81 lat temu Armia Czerwona otworzyła bramy obozu Auschwitz [NASZE WIDEO]
27 stycznia 1945 roku żołnierze Armii Czerwonej otworzyli bramy niemieckiego obozu Auschwitz. Skrajnie wyczerpani więźniowie, których było w nim jeszcze kilka tysięcy - w tym kilkaset dzieci - witali ich jako wyzwolicieli.
Historyk dr Teresa Wontor-Cichy, pracownik centrum badań w Muzeum Auschwitz, wskazała, że na rozpoczęcie przygotowań do likwidacji obozu wpływ miały wydarzenia z lipca 1944 roku, kiedy Armia Czerwona weszła a teren KL Majdanek pod Lublinem. Nie był on przygotowany do ewakuacji i pełna dokumentacja obozowa obrazująca zbrodnie trafiła w ręce Sowietów.
Sytuacja - w kontekście likwidacji Auschwitz - była bardzo skomplikowana. Latem 1944 roku de facto przeżywał on okres największego rozwoju. (…) Od maja do lipca przywieziono tu na zagładę około 400 tys. Żydów z Węgier, trafiły kolejne transporty z likwidowanego getta łódzkiego, deportowano Polaków z powstańczej Warszawy. Jednak w związku ze zbliżaniem się Armii Czerwonej, a jednocześnie lądowaniem Aliantów w Normandii rozpoczęto przenoszenie więźniów, głównie nieżydowskich, do obozów przy zakładach zbrojeniowych w głębi Rzeszy
Do połowy stycznia 1945 roku Niemcy wyekspediowali około 65 tys. osób, w tym niemal wszystkich Polaków, Rosjan i Czechów. Mimo zbliżania się oddziałów sowieckich kontynuowali uśmiercanie Żydów. Komory gazowej po raz ostatni użyli w listopadzie 1944 roku.
Jak dodała Wontor-Cichy, Niemcy rozpoczęli też niszczenie dokumentów i zacierali świadectwa zbrodni: zasypywali doły z ludzkimi prochami, rozebrali do fundamentów krematorium IV i przygotowali do wysadzenia pozostałe trzy. Zniszczyli je tuż przed opuszczeniem obozu.
Ostateczną likwidację obozu Niemcy zaczęli, gdy ruszyła ofensywa sowiecka. 17 stycznia 1945 roku rozpoczęli ewakuację więźniów nazywaną marszami śmierci. Z obozu macierzystego Auschwitz I oraz podobozów wyprowadzili 58 tys. osób. Piesze kolumny docierały głównie do Wodzisławia Śląskiego i Gliwic, skąd otwartymi wagonami transportowano ich do obozów w głębi Rzeszy. Podczas akcji zginęło co najmniej 9 tys. więźniów.
W Auschwitz i Birkenau zostało kilka tysięcy więźniów. Esesmani uznali, że nie nadają się do pieszej ewakuacji i zamierzali ich zgładzić.
26 stycznia obóz opuściła większość załogi SS. Więźniowie, nie zważając na ostrzeliwujących ich ostatnich wartowników, szukali żywności i odzieży. Wielu zginęło. Umierali też z powodu zjedzenia zbyt dużych ilości żywności. Część więźniów, głównie personelu szpitali obozowych, podjęła próbę samoorganizacji życia obozowego i pomocy obłożnie chorym.
Rozkaz zajęcia Oświęcimia otrzymała 60. Armia I Frontu Ukraińskiego, która nacierała lewym brzegiem Wisły od strony Krakowa w kierunku Górnego Śląska. Celem było częściowe okrążenie Niemców i zmuszenie ich do wycofania się z niezwykle ważnego regionu przemysłowego.
Teresa Wontor-Cichy wskazała, że 26 stycznia czerwonoarmiści przekroczyli Wisłę. Dzień później zwiadowcy 100. Lwowskiej Dywizji Piechoty przed południem weszli do Auschwitz III-Monowitz. Potem dotarli do Auschwitz II-Birkenau, a następnie Auschwitz I.
- 27 stycznia był dniem ogromnej niepewności. Z jednej strony cisza i pustka w obozie, ale to wcale nie była taka sytuacja, która dawała spokój więźniom. Byli bardzo głodni. Zostali bez żywności w nieogrzewanych barakach – powiedziała.
Żołnierze sowieccy byli bardzo zaskoczeni tym, co zobaczyli.
Przypomina mi się relacja jednej więźniarki, która była dzieckiem. Gdy żołnierze weszli, wówczas ze swoją koleżanką wyszły z baraku, żeby zobaczyć, co się dzieje. Ujrzały ludzi w białych kombinezonach. Małe dziewczynki, widząc ich, pomyślały, że to aniołowie. (…) Jeden z nich wyciągnął z kieszeni kostki cukru i dał im. Ta więźniarka smak tego cukru zapamiętała na zawsze
Zdaniem historyków Muzeum Auschwitz, Armia Czerwona nie była w stanie wcześniej dotrzeć do Auschwitz, gdyż bliższe informacje o obozie otrzymała dopiero po zajęciu Krakowa, 18 stycznia.
W walkach z Niemcami w rejonie obozu i Oświęcimiu zginęło 231 żołnierzy Armii Czerwonej.
W Auschwitz, Birkenau i Monowitz wyzwolenia doczekało kilka tysięcy więźniów. Część z nich tuż potem wróciła do domów. Większość, głównie Żydzi, zostali umieszczeni w szpitalach zorganizowanych w byłych już obozach przez Polaków i sowieckie wojskowe służby medyczne.
Teresa Wontor-Cichy powiedziała, że wśród wyzwolonych więźniów było około 700 dzieci w różnym wieku. Były to dzieci polskie z powstańczej Warszawy, z terenów białoruskich, ale też żydowskie, które Niemcy przywieźli do obozu już po unieruchomieniu komór gazowych. Była grupa bliźniąt, które wybierał doktor Josef Mengele i wykorzystywał do swoich badań.
– Ich sytuacja była dramatyczna. Niewiele z nich pamiętało swoje nazwisko. Wyróżniała się grupa dzieci z terenów Białorusi, potrafiły podać jedynie swój numer po niemiecku. Dzieci zostały zabrane do specjalnych ośrodków. Ich los był różny. Dzieci żydowskie, mimo Zagłady, odnajdowały krewnych. Tragiczny był los dzieci z terenów ówczesnego Związku Radzieckiego. W związku z zamknięciem granic i brakiem kontaktu pomiędzy rodzinami, poszukiwanie właściwie nie miało miejsca. W sierocińcach nadawano im nazwiska opiekunów lub nauczycieli. Niektóre zostały adoptowane, ale wiele pozostało w sierocińcach. Dopiero w latach 60., kiedy sytuacja polityczna się zmieniła, część została odnaleziona przez bliskich – powiedziała historyk.
Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 roku, by więzić w nim Polaków. Auschwitz II-Birkenau powstał dwa lata później. Stał się miejscem zagłady Żydów. W kompleksie obozowym funkcjonowała także sieć podobozów. W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osób innej narodowości. (PAP)
Materiał wideo o wyzwoleniu obozu Auschwitz dostępny na https://wideo.pap.pl/pap-media,101/81-lat-temu-armia-czerwona-otworzyla-bramy-obozu-auschwitz,88449?previewHash=ad3d90a0e702a6960c024c3e952ccfc7 oraz o losie dzieci z obozu na https://wideo.pap.pl/pap-media,101/81-rocznica-wyzwolenia-auschwitz---losy-dzieci,88467?previewHash=ad3d90a0e702a6960c024c3e952ccfc7
szf/ aszw/