Amerykanista dla PAP: poczekajmy na oficjalną informację Pentagonu ws. rotacji wojsk USA w Polsce
Amerykanista prof. Tomasz Płudowski powiedział PAP, że należy poczekać na oficjalną informację Pentagonu w sprawie możliwego zawieszenia rotacji amerykańskich wojsk w Polsce. „Wall Street Journal” poinformował w środę o wstrzymaniu planowanego przerzutu 4 tys. żołnierzy USA do Polski.
Ekspert z Uniwersytetu Vizja zasugerował powstrzymanie się od jednoznacznego komentowania doniesień amerykańskich mediów, dopóki oficjalnie i precyzyjnie nie wypowie się strona USA. Jednocześnie stwierdził, że należy z ostrożnością podchodzić do możliwych wypowiedzi na ten temat prezydenta USA Donalda Trumpa, które „mają często charakter perswazyjny, są nieprzewidywalne i odnoszą się do kontekstu tymczasowego, a nie strategicznego”.
Prof. Płudowski przypomniał, że 1 maja Pentagon zapowiedział wycofanie ok. 5 tys. z 35 tys. amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Niemczech.
- To działanie wpisuje się w długofalowy plan zmniejszenia obecności wojsk amerykańskich w Europie, a co za tym idzie — zmniejszenie wagi relacji transatlantyckiej i wymuszenie presją na Europie większej niezależności militarnej. Jednocześnie jest to kara, a przynajmniej groźba kary, jaką wymierzył Trump, za brak zgody na udostępnienie europejskich baz wojskom amerykańskim w czasie wojny w Iranie – powiedział rozmówca PAP.
Ekspert przypomniał, że już wcześniej padały propozycje, aby przenieść część wojsk amerykańskich z Niemiec do Polski, lecz do tej pory nie pojawiły się żadne wiążące decyzje w tej sprawie.
Do informacji amerykańskiej prasy odniósł się wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. „Ta sprawa nie dotyczy Polski – wiąże się z zapowiadaną wcześniej zmianą obecności części sił zbrojnych USA w Europie” - napisał na platformie X w nocy ze środy na czwartek.
Ta sprawa nie dotyczy Polski – wiąże się z zapowiadaną wcześniej zmianą obecności części sił zbrojnych USA w Europie. Szybko rozwijające się zdolności Sił Zbrojnych RP i obecność sił USA w Polsce wzmacniają wschodnią flankę NATO. https://t.co/6nxWoEozZX
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) May 13, 2026
Zdaniem Płudowskiego należałoby oczekiwać bardziej precyzyjnej odpowiedzi ze strony polskiej. – Jeśli wojska, które miałyby być przeniesione z Niemiec do Polski, trafią do USA lub w region Pacyfiku, to niewątpliwe jest to także nasza sprawa. Mam nadzieję, że postanowienia dotyczące możliwego zawieszenia rotacji wojsk amerykańskich w Polsce są konsultowane między Waszyngtonem i Warszawą. Jak pokazuje historia, najczęściej są to jednak decyzje amerykańskie, o których my dowiadujemy się już po ich podjęciu – zauważył ekspert.
- Rewizja obecności wojsk amerykańskich poza granicami odbywa się regularnie. Dziś motywowana jest ona m.in. oczekiwaniami Stanów Zjednoczonych, które chcą odciążyć się od ponoszenia 85 proc. ciężaru finansowego funkcjonowania NATO i przesunąć tę odpowiedzialność na kraje europejskie. Europa rzeczywiście zbroi się, inwestuje w przemysł zbrojeniowy, ale jednocześnie widać, że nie jest ona gotowa do wspierania ekspansywnej polityki międzynarodowej czy prowadzenie uderzeń wyprzedzających, gdyż chce ograniczyć swoje działania wyłącznie do charakteru defensywnego – wyjaśnił.
Ekspert przyznał, że prezydent USA zmienił zasady amerykańskiego zaangażowania w kwestii obrony Europy przed zagrożeniem, jakie stanowi Rosja. – Z jednej strony Trump jest motywowany finansowo i nie chce płacić za obronę Europy, ewentualnie może korzystać biznesowo, sprzedając uzbrojenie Europejczykom. Z drugiej strony nie chce mieć Rosji za wroga – stwierdził.
- To działanie polityczne przypomina zasadę sformułowaną przez (pierwszego prezydenta USA — PAP) Jerzego Waszyngtona, w okresie, gdy powstawało państwo amerykańskie. Brzmi ona: żadnych wiążących sojuszy, relacje handlowe ze wszystkimi. Oczywiście, dziś nie jest możliwa realizacja tej zasady w stu procentach, bo USA są związane choćby sojuszem NATO, ale nie należy ukrywać, że Stany Zjednoczone oczekują większego przejęcia przez Europejczyków obowiązków oraz kosztów militarnych – dodał.
Dziennik „Wall Street Journal” podał w środę, że zostało odwołane planowane rotacyjne przemieszczenie do Polski 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii, na które składa się ponad 4 tys. żołnierzy wraz ze sprzętem. Wcześniej Pentagon zapowiedział wycofanie z Niemiec 5 tys. żołnierzy amerykańskich. Także portal Army Times poinformował, że „armia nagle wstrzymała planowany przerzut do Polski, sprowadzając liczbę amerykańskiego personelu w Europie do poziomów sprzed 2022 roku — przed inwazją Rosji na Ukrainę".
Jak wynika ze statystyk z 31 marca br., przedstawionych przez centralne biuro danych ministerstwa obrony USA (DMDC), Polska gości obecnie około 10 tys. amerykańskich żołnierzy, ale tylko 382 jest rozmieszczonych na stałe, a pozostali — na zasadzie rotacyjnej.
Marta Zabłocka (PAP)
mzb/ mal/ mhr/