Amerykańskie drony odleciały z portugalskich wysp na Bliski Wschód
Amerykańskie drony MQ-9 Reaper spodziewane od kilku dni w azorskiej bazie lotniczej Lajes, na wyspie Terceira, odleciały już na Bliski Wschód - poinformował w środę portugalski generał broni Rafael Martins.
W rozmowie z telewizją CNN Portugal wojskowy sprecyzował, że amerykańskie drony dotarły do azorskiej bazy pod koniec marca w częściach. Dodał, że mają one zostać złożone na Bliskim Wschodzie i mogą zostać użyte do ataku na Iran. Wyjaśnił, że z informacji, które otrzymał, wynika, że drony MQ-9 Reaper pozostaną w jednej z baz wojskowych USA na Bliskim Wschodzie.
Dotychczas portugalskie media informowały, że docelowym kierunkiem wysyłki dronów będzie baza wojskowa w rejonie stolicy Jordanii, Ammanu. Wytwarzany przez grupę General Atomics MQ-9 Reaper jest dronem typu „zabójca”. Znajduje głównie zastosowanie do rozpoznania oraz precyzyjnych uderzeń.
W ostatnich miesiącach armia USA zwiększała sukcesywnie liczbę żołnierzy w Lajes, których - jak się szacuje - może być tam obecnie ponad 700. Od lutego dotarły tam również co najmniej 32 samoloty amerykańskich sił powietrznych. Mogą one korzystać z tej bazy na mocy porozumienia zawartego z władzami Portugalii w 1995 roku.
Sprawa korzystania przez amerykańskie wojska z baz wojskowych w europejskich krajach NATO stała się w ostatnich tygodniach przyczyną silnych napięć między Waszyngtonem, a tymi państwami, które odmówiły USA prawa do korzystania z nich. W środę prezydent Donald Trump powiedział w wywiadzie dla dziennika „The Telegraph”, że Stany Zjednoczone rozważają wystąpienie z Sojuszu.
Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)
zat/