Rząd Siliny stracił większość w łotewskim Sejmie
Socjaldemokratyczna partia Postępowcy ogłosiła w środę, że rezygnuje ze współpracy w rządzie Łotwy. Dotychczasowa trójpartyjna koalicja, kierowana przez premier Evikę Silinę, straciła większość w łotewskim Sejmie na pół roku przed zaplanowanymi na jesień wyborami.
Postępowcy (P) wezwali także prezydenta Edgarsa Rinkeviczsa do rozpoczęcia rozmów nad utworzeniem nowego gabinetu.
Incydent z dronami
Partia zdecydowała się wycofać z rządu po tym, gdy premier Silina, liderka liberalno-konserwatywnej Nowej Jedności (JV), zażądała dymisji ministra obrony Andrisa Sprudsa, reprezentującego Postępowców. Zdaniem szefowej rządu minister stracił zaufanie społeczne po niedawnym incydencie z dronami. Ukraińskie bezzałogowce, nadlatujące od strony Rosji, wtargnęły w ostatnich dniach w przestrzeń powietrzną Łotwy i uderzyły w zbiorniki paliwa nieopodal wschodniej granicy państwa.
– Silina obaliła własny rząd i teraz (gabinet) jest w zasadzie niezdolny do funkcjonowania – powiedział lider Postępowców Andris Szuvajevs, zaznaczając, że albo premier ogłosi swoją rezygnację, albo Sejm (Saeima) zagłosuje w sprawie wotum nieufności. Obecnie rządowi Siliny, wspieranemu także przez Związek Zielonych i Rolników (ZZS) oraz kilku posłów niezrzeszonych, będzie brakować dziewięciu głosów. Po wyjściu Postępowców z koalicji rząd mógłby liczyć na 41 głosów w 100-osobowym jednoizbowym parlamencie.
Jak przekazała agencja LETA, według posłów opozycji głosowanie nad wotum nieufności wobec rządu Siliny mogłoby odbyć się w najbliższych dniach, nawet w czwartek.
Silina, która po dymisji ministra Sprudsa sama tymczasowo przejęła obowiązki ministra obrony, zapowiedziała wcześniej, że w przypadku rozpadu koalicji jest gotowa do czasu wyborów kierować mniejszościowym rządem technicznym. (PAP)
pmo/ rtt/gn/