O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Analitycy o czterech scenariuszach dla cen paliw po atakach na Bliskim Wschodzie

Cena baryłki ropy po eskalacji na Bliskim Wschodzie może w najbardziej pesymistycznym scenariuszu sięgnąć nawet 150 dol. - ocenili specjaliści skandynawskiego banku SEB w sobotniej analizie dla norweskiego serwisu e24. Analitycy przedstawili cztery możliwe warianty rozwoju sytuacji na rynku ropy.

Ropa naftowa (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/MOHAMMED AL-RIFAI
Ropa naftowa (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/MOHAMMED AL-RIFAI

W pierwszym scenariuszu specjaliści banku zakładają szybkie wznowienie rozmów i porozumienie w sprawie programu nuklearnego. W takim przypadku irańska ropa mogłaby wrócić szeroko na rynek, a cena baryłki - spaść poniżej 60 dol.

W wariancie „TACO”, czyli „Trump Always Chickens Out”, bank przewidział wyciszenie retoryki bez pełnoskalowej wojny, ale też bez przełomowej umowy. Wówczas notowania ropy mogłyby obniżyć się w okolice 60 dol.

Image
Produkcja ropy naftowej na świecie. Autor: Michał Czernek
Produkcja ropy naftowej na świecie. Autor: Michał Czernek

Trzeci scenariusz założył ograniczone działania militarne USA i Izraela oraz umiarkowaną odpowiedź Teheranu. W takim układzie cena baryłki może wzrosnąć do 80–90 dol., po czym wraz ze spadkiem napięcia nastąpiłaby korekta.

Najbardziej pesymistyczny wariant to długotrwała eskalacja i zagrożenie dla transportu surowca przez Cieśninę Ormuz, jedną z kluczowych tras eksportowych ropy na świecie. Taki rozwój wydarzeń mógłby wywołać panikę na rynkach i podbić notowania nawet do 100–150 dol. za baryłkę.

Image
Cieśnina Ormuz. Autor: PAP/Infografika/Adam Ziemienowicz
Cieśnina Ormuz. Autor: PAP/Infografika/Adam Ziemienowicz

Taki poziom cen ropy naftowej i odpowiedni wzrost cen innych paliw skutkowałby nieplanowanymi dodatkowymi dochodami dla ich eksporterów. Norwegia, która po rosyjskiej agresji na Ukrainę stała się głównym dostawcą gazu dla Europy, według analiz banku Nordea dzięki wzrostowi cen ropy i gazu zarobiła od 2022 roku dodatkowo około 300 mld dol.

Harald Magnus Andreassen, główny ekonomista Sparebank 1 Markets przestrzegł jednak, że rekordowe wzrosty cen ropy i gazu w dłuższej perspektywie nie będą korzystne dla ich producentów.

„Gospodarka światowa to znacznie więcej niż ceny paliw. Jeśli konflikt z Iranem przedłuży się, będzie miał wyraźnie negatywny wpływ na globalny wzrost” - podsumował Andreassen.

Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)

cmm/ pad/ grg/

Zobacz także

  • Wydobycie, zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/CHRISTIAN BRUNA
    Wydobycie, zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/CHRISTIAN BRUNA

    Ceny ropy nadal w górę. Rynek reaguje po blokadzie Wenezueli przez USA

  • Iran (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/ABEDIN TAHERKENARE
    Iran (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/ABEDIN TAHERKENARE
    Specjalnie dla PAP

    Eksperci o „dyplomacji przymusu” USA. Jak atak na Iran może wpłynąć na Rosję, Chiny i rynek ropy?

  • Adam Szłapka Fot. PAP/Piotr Nowak
    Adam Szłapka Fot. PAP/Piotr Nowak

    Dostawy ropy naftowej do Polski. Rzecznik rządu: zabezpieczone

  • Giełda w Nowym Jorku Fot. PAP/EPA/JUSTIN LANE
    Giełda w Nowym Jorku Fot. PAP/EPA/JUSTIN LANE

    Na Bliskim Wschodzie wrze. Na rynkach ropy umiarkowana gorączka

Serwisy ogólnodostępne PAP