Atak Izraela i USA na Iran. Niemcy o uczestnictwie. Zapadła decyzja
Szef niemieckiego MSZ Johann Wadephul oświadczył w poniedziałek na antenie Deutschlandfunk, że Niemcy nie zamierzają uczestniczyć w działaniach militarnych przeciwko Iranowi. Zaznaczył jednak, że w przypadku ataku na żołnierzy Bundeswehry stacjonujących w regionie mogą oni podjąć działania obronne.
Wadephul podkreślił, że w przeciwieństwie do Wielkiej Brytanii, która zezwala Stanom Zjednoczonym na korzystanie ze swoich baz w regionie, Niemcy nie dysponują tam taką infrastrukturą. „Nie mamy też odpowiednich środków wojskowych” – zaznaczył.
Jak powiedział, „Republika Federalna zdecydowanie nie ma zamiaru w jakikolwiek sposób uczestniczyć w tych działaniach”.
Szef niemieckiej dyplomacji dopuścił jednocześnie możliwość reakcji obronnej w przypadku ataku na żołnierzy Bundeswehry. Niemieccy wojskowi stacjonują w kilku krajach Bliskiego Wschodu, przede wszystkim w Jordanii, Iraku i Libanie.
Niemcy zdecydowały ws. ataku USA i Izraela na Iran
Rzecznik rządu Niemiec oświadczył również, że w przypadku ataku niemieckie siły zbrojne rozmieszczone na Bliskim Wschodzie zastrzegają sobie prawo do samoobrony.
W odpowiedzi na pytanie o to, czy atak Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran narusza prawo międzynarodowe, Wadephul przyznał, że „istnieją (w tej kwestii) wątpliwości”. Podkreślił jednak, że konieczna jest całościowa ocena sytuacji w wymiarze politycznym i bezpieczeństwa. „Naszym obowiązkiem jako rządu federalnego jest określić, co to oznacza dla Niemiec. Iran stanowi poważne zagrożenie nie tylko dla Izraela i regionu, lecz także dla Niemiec i Europy” – przyznał szef niemieckiej dyplomacji.
Minister zaznaczył, że zagrożenie ze strony Iranu wynika m.in. z „poważnego programu rakiet balistycznych, których zasięg zagraża Europie”. Dodał, że irański reżim był „zawsze zdecydowany” działać przeciwko Europie i jej interesom. Wadephul zauważył, że Teheran wspiera też wojnę Rosji przeciwko Ukrainie. „Nie mogę tego pominąć” – powiedział.
W sobotę rano Izrael i USA rozpoczęły naloty na cele w Iranie. Teheran w odpowiedzi zaatakował Izrael i amerykańskie bazy w kilku krajach regionu.
Z Monachium Iwona Weidmann (PAP)
ipa/ rtt/ ppa/