O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Australian Open - Sierzputowski: trudno wskazać faworytkę meczu Świątek – Rybakina

W nocy z wtorku na środę czasu polskiego Iga Świątek zagra z Jeleną Rybakiną o trzeci w karierze awans do półfinału tenisowego Australian Open. - Bardzo trudno wskazać faworytkę tego meczu – ocenił trener Piotr Sierzputowski, były trener Polki.

Iga Świątek. Fot. EPA/JAMES ROSS
Iga Świątek. Fot. EPA/JAMES ROSS

- Każdy wynik jest możliwy – zaznaczył szkoleniowiec, pod którego kierunkiem raszynianka osiągała pierwsze wielkie sukcesy na zawodowych kortach.

Czołowe zawodniczki świata prezentują na początek sezonu bardzo solidną formę. W pierwszym turnieju wielkoszlemowym aż sześć najwyżej klasyfikowanych singlistek rankingu WTA dotarło do ćwierćfinału. We wtorek doszło jednak do niespodzianki. Jelena Switolina wyeliminowała Coco Gauff. Ukrainka pozwoliła Amerykance na ugranie raptem trzech gemów.

- Dla mnie to nie była sensacja. Gauff w całym turnieju prezentowała się przeciętnie. W ćwierćfinale wręcz bardzo słabo. Za to Switolina zagrała bardzo dobry mecz. W tej formie w półfinale będzie na pewno większym zagrożeniem dla Aryny Sabalenki niż byłoby to w przypadku Amerykanki – zauważył Sierzputowski.

Polskich kibiców jednak bardziej interesuje dolna część drabinki turniejowej. W niej bowiem o ćwierćfinał zagrają Świątek i Rybakina.

- Panie się doskonale znają. Grały z sobą wielokrotnie. W Australii Iga zagrała dwa przeciętne mecze, ale też miała bardzo dobre momenty, jak chociażby pojedynek z Maddison Inglis, a także pierwsza partia z Anną Kalinską. Wówczas zagrała na takim poziomie, że pod względem kreatywności przypomniał mi się jej mecz z Simoną Halep sprzed lat na kortach Rolanda Garrosa. Z kolei Rybakina w Melbourne nie przegrała żadnego seta. A to ma duże znaczenie. W jej grze widać duży spokój i wyrachowanie. Dlatego bardzo trudno wskazać faworytkę – przyznał Sierzputowski.

W oficjalnych meczach rozegranych w turniejach WTA Świątek z Rybakiną mierzyły się 11-krotnie. Sześć razy wygrywała Polka, ale ten ostatni, podczas listopadowego WTA Finals, padł łupem Kazaszki, która wygrała 3:6, 6:1, 6:0. Mawia się, że wychodząc na kort zawodnicy w tenisie mają w pamięci ostatnią potyczkę z danym rywalem.

- Tyle że tę ostatnią wygrała właśnie Iga, podczas pokazowego turnieju w Shenzen w grudniu. Ja wiem, że tam się nie gra o punkty WTA, tylko o duże pieniądze. Jednak znając obie rywalki, nawet w takim meczu obie grają bardzo poważnie i nie odpuszczają – przypomniał były szkoleniowiec raszynianki.

Mecz Świątek z Rybakiną w Melbourne ma się rozpocząć w środę o godz. 1.30. (PAP)

pż/ cegl/ grg/

Zobacz także

  • Iga Światek i Elena Rybakina. Fot. PAP/EPA/JAMES ROSS
    Iga Światek i Elena Rybakina. Fot. PAP/EPA/JAMES ROSS

    Australian Open. Świątek: najbardziej chciałabym teraz wyjść na kort treningowy

  • Iga Świątek. Fot. PAP/EPA/LUKAS COCH
    Iga Świątek. Fot. PAP/EPA/LUKAS COCH

    Australian Open - turniejowa nuda Igi Świątek

  • Maddison Inglis. Fot. EPA/JAMES ROSS
    Maddison Inglis. Fot. EPA/JAMES ROSS

    Australian Open - Inglis po porażce ze Świątek kupi sobie wymarzony... toster

  • Iga Świątek. Fot. PAP/EPA/JOEL CARRETT
    Iga Świątek. Fot. PAP/EPA/JOEL CARRETT

    Australian Open. Świątek: zdawałam sobie sprawę z moich mocnych stron

Serwisy ogólnodostępne PAP