Prezydent USA: nie będzie żadnych opłat za tranzyt przez Ormuz, chyba że my będziemy je pobierać
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w sobotę, że Iran nie będzie pobierał opłat tranzytowych od statków przepływających przez cieśninę Ormuz ani w okresie zawieszenia broni, ani po nim. Zaznaczył jednak, że w przypadku porażki dyplomacji USA same mogą zacząć pobierać opłaty za ochronę sojuszników.
„Przez 60 dni w okresie zawieszenia broni w Cieśninie Ormuz NIE BĘDZIE OPŁAT TRANZYTOWYCH i po jego upływie też NIE BĘDZIE OPŁAT TRANZYTOWYCH, chyba że zostaną one nałożone przez Stany Zjednoczone Ameryki i w ich imieniu, w przypadku braku zawarcia umowy, za usługi świadczone w charakterze Anioła Stróża krajom Bliskiego Wschodu, w celu zwrotu kosztów poniesionych w przeszłości, obecnie i w przyszłości” - napisał Trump we wpisie na Truth Social.
Wpis Trumpa to komentarz do wątpliwości powstałych w wyniku podpisania wstępnego porozumienia pokojowego z Iranem. Zapisy umowy mówią, że przez 60 dni negocjacji na temat ostatecznej wersji żegluga przez Ormuz będzie swobodna i nie będzie podlegała opłatom. Po tym okresie jednak tekst zdaje się sugerować możliwość takich opłat. Porozumienie mówi, że w przyszłości „Islamska Republika Iranu przeprowadzi dialog z Sułtanatem Omanu w celu określenia przyszłej administracji i usług morskich w cieśninie Ormuz, w porozumieniu z innymi państwami nadbrzeżnymi Zatoki Perskiej”, zgodnie z obowiązującym prawem międzynarodowym.
Pobieranie opłat od statków?
Komentując te zapisy w czwartek, wiceprezydent USA J.D. Vance wykluczył, by umożliwiały one przyszłe pobieranie opłat od statków i podkreślił, że w procesie rozmów na temat cieśniny będą uczestniczyć nie tylko Iran i Oman - państwa które według doniesień rozmawiały na temat poboru opłat - ale też inne państwa Zatoki Perskiej. Według Vance'a rozmowy te miałyby dotyczyć bezpieczeństwa żeglugi, a nie podatków.
Donald Trump już wcześniej niejednokrotnie sugerował, że to Stany Zjednoczone mogą pobierać opłaty za żeglugę. W jednej z takich wypowiedzi mówił, że mógłby to robić „wspólnie z ajatollahem”, choć potem wycofał się z tych deklaracji.
Wypowiedź prezydenta USA pada w momencie, gdy jego wysłannicy - Steve Witkoff i Jared Kushner - przybyli do Szwajcarii na rozpoczynające się w niedzielę techniczne negocjacje z Iranem na temat końcowego porozumienia, w tym również przyszłości cieśniny Ormuz. Do Witkoffa i Kushnera dołączy stojący na czele delegacji USA wiceprezydent J.D. Vance, który w sobotę odleciał z Waszyngtonu do Szwajcarii.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ san/gn/