Australian Open - Świątek także z awansem, udany dzień Polaków
Iga Świątek wygrała z chińską kwalifikantką Yue Yuan 7:6 (7-5), 6:3 w pierwszej rundzie wielkoszlemowego Australian Open w Melbourne. Wiceliderka światowego rankingu tenisistek dołączyła do czworga swoich rodaków, którzy tego dnia również wywalczyli awans.
Świątek początkowo miała spore problemy ze 130. w zestawieniu WTA rywalką. W pierwszym secie Polka została dwukrotnie przełamana, ale odrobiła straty i zwyciężyła w tie-breaku.
Yuan, która w Wielkim Szlemie życiowy sukces odniosła w 2022 roku, docierając do 3. rundy US Open, grała odważnie i rzadko się myliła. Świątek w końcu jednak podniosła poziom. Imponujący w jej wykonaniu był gem dziesiąty, w którym rywalka serwowała na zwycięstwo w secie. Bekhendem w linię Polka doprowadziła do remisu.
W tie-breaku zacięta walka trwała do stanu 4-4. Dwie kolejne piłki wygrała Świątek, a następnie wykorzystała drugą piłkę setową.
W drugiej odsłonie faworytka szybko wyszła na prowadzenie 3:0, w tym po dwóch wygranych gemach przy serwisie rywalki. Wtedy Chinka poprosiła o przerwę medyczną na rozmasowanie pleców, a gdy wróciła, doprowadziła do stanu 2:3 i walka znów stała się wyrównana.
Ostatecznie to jednak Świątek pozostaje w Melbourne w walce o jedyne wielkoszlemowe trofeum, którego jeszcze nigdy nie zdobyła. Spotkanie trwało równo dwie godziny.
- Na początku byłam trochę zardzewiała. Wiedziałam jednak, co muszę zrobić, aby wygrać. Musiałam stać się odważniejsza w podejmowaniu decyzji, poprawić pracę nóg - powiedziała Świątek w rozmowie na korcie.
W czwartek w drugiej rundzie jej rywalką będzie Marie Bouzkova. Czeszka wygrała z Meksykanką Renatą Zarazuą 6:2, 7:5. Świątek z Bouzkovą ma bilans 2-0.
Wcześniej awans do drugiej rundy wywalczyły trzy inne Polki: Magdalena Fręch pokonała Słowenkę Veronikę Erjavec 6:1, 6:1, Magda Linette wygrała z rozstawioną z numerem 15. Amerykanką Emmą Navarro 3:6, 6:3, 6:3, a debiutująca w Wielkim Szlemie Linda Klimovicova skorzystała na kreczu Brytyjki Franceski Jones w drugim secie.
Z polsko-brytyjskiego starcia zwycięsko wyszedł również Kamil Majchrzak, który wygrał z Jacobem Fearnleyem 7:6 (7-2), 7:5, 3:6, 7:6 (7-3).
We wtorek zaprezentuje się ostatni z polskich singlistów - Hubert Hurkacz. Czeka go mecz z Belgiem Zizou Bergsem.
Wynik meczu 1. rundy:
Iga Świątek (Polska, 2) - Yue Yuan (Chiny) 7:6 (7-5), 6:3.
Australian Open - Świątek: nie ma co przesadnie analizować pierwszych rund
- Były momenty, kiedy czułam się świetnie, ale początek meczu nie był idealny. Cieszę się, że udało mi się znaleźć rozwiązanie i skończyć w dwóch setach. Grałam bardziej agresywniej i precyzyjniej - oceniła swój występ Świątek.
Zapytana, czy woli, kiedy pierwsze rundy idą gładko, czy nieco ciężej, przyznała, że trudno stwierdzić, co jest lepsze.
- Jeśli zagrasz cztery trzysetowe mecze, to na pewno odbije się to na ciele. Natomiast gdy grasz łatwe mecze, to nagłe pojawienie się wyzwania w środku turnieju może wiązać się z presją, możesz poczuć się zardzewiałym - rozważała.
- Miałem już obie te sytuacje. Częściej łatwo wygrywałam pierwsze rundy. Nie ma co tego przesadnie analizować. Trzeba być gotowym na kolejny mecz, wyciągnąć lekcje z ostatniego, dlaczego było trochę ciężej i spróbować się poprawić - dodała.
Świątek kolejne spotkanie rozegra dopiero po dwóch dniach przerwy. W czwartek w drugiej rundzie jej rywalką będzie Marie Bouzkova. Czeszka wygrała z Meksykanką Renatą Zarazuą 6:2, 7:5. Świątek z Bouzkovą ma bilans 2-0.
- Jest tutaj kilka restauracji, do których lubię chodzić, plaża też zawsze jest na liście. Na pewno jednak będziemy też trenowali, a wtedy pół dnia schodzi na korcie - powiedziała Świątek o planach na najbliższe dni.
Z Melbourne - Wojciech Kruk-Pielesiak (PAP)
wkp/ bia/ grg/