O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Australian Open. Świątek z awansem do 1/8 finału

Iga Świątek wygrała z rozstawioną z numerem 31. Rosjanką Anną Kalinską 6:1, 1:6, 6:1 w trzeciej rundzie wielkoszlemowego Australian Open w Melbourne. W poniedziałek wiceliderka światowego rankingu tenisistek zmierzy się z Australijką Maddison Inglis.

Iga Światek, fot. PAP/EPA/AAP/JAMES ROSS
Iga Światek, fot. PAP/EPA/AAP/JAMES ROSS

Świątek w pierwszej rundzie wygrała z Chinką Yue Yuan 7:6 (7-5), 6:3, a w drugiej z Czeszką Marie Bouzkovą 6:2, 6:3. Z Kalinską mierzyła się po raz czwarty i odniosła trzecie zwycięstwo.

Początek meczu należał do Świątek. Zaczęła go od prowadzenia 3:0 i w pierwszym secie Kalinska nawet przez moment nie była blisko odrobienia straty. Od stanu 3:1 Polka wygrała też trzy następne gemy, a w konsekwencji partię.

Rosjanka w tym momencie poprosiła o przerwę medyczną, a fizjoterapeutka na korcie zajmowała się jej dolną częścią pleców.

Kalinska wróciła do gry w znacznie lepszej dyspozycji. Uderzała na dużym ryzyku i nie myliła się. Świątek natomiast przede wszystkim słabiej serwowała. Drugi set zakończył się takim samym wynikiem, ale niespodziewanie na korzyść Rosjanki. Drugi set zakończył się takim samym wynikiem, ale niespodziewanie na korzyść Rosjanki.

- Nie byłam zaskoczona tą sytuacją, bo wiem, że Anna potrafi grać świetny tenis - podkreśliła Świątek.

24-latka z Raszyna mimo przegranej partii wydawała się spokojna. Decydującą zaczęła od pewnie wygranego gema przy własnym serwisie, co było dobrym prognostykiem.

- Miałam wrażenie, że nie grałam źle w drugim secie, choć wynik jest w nim jednostronny. Do stanu 1:4 każdy gem mógł pójść w drugą stronę. To trochę kwestia pecha, że sprawy poszły po jej myśli. Może lepiej też grała w ważnych punktach. Ogólnie obie grałyśmy na dobrym poziomie - oceniła Świątek.

Kalinska natomiast nie była w stanie utrzymać wysokiego poziomu. Piłki, które wcześniej uderzała w kort, teraz były nieznacznie niecelne. Cały czas ryzykowała, ale mecz szybko jej się wymykał. Po 20 minutach Świątek prowadziła 5:0 i jej zwycięstwo wydawało się nieuniknione.

Rozegrały jeszcze dwa gemy. Podopieczna trenera Wima Fissette'a zamknęła spotkanie przy własnym serwisie, wykorzystując drugą piłkę meczową.

Rywalizacja trwała godzinę i 44 minuty.

Inglis do 1/8 finału awansowała bez wychodzenia na kort. Z powodu kontuzji wycofała się jej rywalka Japonka Naomi Osaka, której trenerem jest Tomasz Wiktorowski. Świątek z Inglis grała wcześniej tylko raz i pokonała ją w 2021 roku w Adelajdzie.

- Pamiętam, że z nią grałam, ale nie pamiętam przebiegu tego meczu. Będę musiała przygotować się taktycznie. Ma tutaj dobrą passę, a dzięki dodatkowej przerwie będzie bardziej świeża - uważa Świątek.

28-letnia Australijka, która przeszła tutaj przez kwalifikacje, w rankingu zajmuje 168. miejsce. Nigdy nie była notowana w najlepszej setce. Pierwszy raz wystąpi w 1/8 finału Wielkiego Szlema.

Po ubiegłorocznym triumfie w Wimbledonie Świątek przyjechała do Australii jako sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa. Triumf w AO będzie oznaczał skompletowanie „Karierowego Szlema”, bo wygrywała także cztery razy we French Open i raz w US Open.

Wynik meczu 3. rundy:

Iga Świątek (Polska, 2) - Anna Kalinska (Rosja, 31) 6:1, 1:6, 6:1.

Z Melbourne - Wojciech Kruk-Pielesiak (PAP)

wkp/ bia/ sma/ grg/

Zobacz także

  • Iga Światek i Elena Rybakina. Fot. PAP/EPA/JAMES ROSS
    Iga Światek i Elena Rybakina. Fot. PAP/EPA/JAMES ROSS

    Australian Open. Świątek: najbardziej chciałabym teraz wyjść na kort treningowy

  • Iga Świątek. Fot. EPA/JAMES ROSS
    Iga Świątek. Fot. EPA/JAMES ROSS

    Australian Open - Sierzputowski: trudno wskazać faworytkę meczu Świątek – Rybakina

  • Iga Świątek. Fot. PAP/EPA/LUKAS COCH
    Iga Świątek. Fot. PAP/EPA/LUKAS COCH

    Australian Open - turniejowa nuda Igi Świątek

  • Maddison Inglis. Fot. EPA/JAMES ROSS
    Maddison Inglis. Fot. EPA/JAMES ROSS

    Australian Open - Inglis po porażce ze Świątek kupi sobie wymarzony... toster

Serwisy ogólnodostępne PAP