O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Zostawił partnerkę nocą w górach. Alpinista usłyszał wyrok

Austriacki alpinista został uznany za winnego nieumyślnego spowodowania śmierci swojej partnerki, która podczas wspólnej wyprawy pary w styczniu 2025 roku zamarzła na najwyższym szczycie Austrii, Grossglockner - poinformowała w piątek BBC.

Alpejski szczyt Grossglockner (3798 m.n.p.m). Fot. PAP/EPA/GINDLFOTO
Alpejski szczyt Grossglockner (3798 m.n.p.m). Fot. PAP/EPA/GINDLFOTO

Thomas P. został skazany na karę pięciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu i grzywnę wysokości 9,6 tys. euro.

Do zdarzenia doszło w nocy z 18 na 19 stycznia 2025 roku w pobliżu szczytu Grossglockner (3798 m.n.p.m).

Zdaniem prokuratury para nie wezwała pomocy ani nie wysłała sygnału SOS, gdy około godz. 22.30 nad ich głowami przelatywał policyjny śmigłowiec. O godz. 00.35 mężczyzna zadzwonił na policję górską; według służb ratunkowych nie było to jednak nagłe wezwanie, co obrona kontestowała. P. zostawił kobietę samą około godz. 2, wspiął się na szczyt i zszedł po drugiej stronie.

Według obrony w trakcie przelotu śmigłowca ratunkowego para czuła się dobrze i nie potrzebowała pomocy. Sytuacja pogorszyła się jednak, kiedy znajdowali się blisko szczytu i kobieta poczuła się wyczerpana. Wówczas poprosiła partnera, aby udał się po pomoc.

Na świadka w procesie została powołana była partnerka mężczyzny, która zeznała, że w 2023 roku podczas wspinaczki na ten sam szczyt P. zostawił ją nocą na szlaku, gdy rozładowała się bateria w jej latarce czołowej.

Sąd zauważył, że mężczyzna był alpinistą z długoletnim stażem, natomiast jego partnerka miała zdecydowanie mniejsze doświadczenie we wspinaczce w warunkach zimowych, i dlatego para powinna była wcześniej zawrócić ze szlaku. Tamtej nocy wiał silny wiatr o prędkości do 74 km/godz., a temperatura wynosiła minus 8 st. C, przy czym tzw. odczuwalna temperatura wiatru wynosiła minus 20 st. C.

Mężczyzna nie przyznał się do winy. Powiedział, że jest mu przykro i że kochał swoją dziewczynę. Dodał, że była ona wysportowana oraz że wspólnie zaplanowali wyprawę.

Proces wywołał debatę nie tylko w Austrii, ale również za granicą, każąc stawiać pytania o to, kiedy osobista ocena i podejmowanie ryzyka stają się kwestią odpowiedzialności karnej. Zdaniem prawników proces dotyczył granic stosowania zasady „obowiązku okazania troski” (duty of care). Zgodnie z tą zasadą człowiek, który bierze odpowiedzialność za inną osobę w niebezpiecznej sytuacji, może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej, jeśli nie podejmie odpowiednich starań. Prokuratorzy argumentowali, że Thomas P., jako bardziej doświadczony alpinista, ponosił tę odpowiedzialność podczas wspinaczki - poinformował portal Independent. (PAP)

mgp/ akl/ kgr/

Zobacz także

  • Alpy w Austrii, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/ANNA SZILAGYI
    Alpy w Austrii, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/ANNA SZILAGYI

    Tragedia w Austrii. W lawinach zginęło pięć osób, w tym Polak

  • Policja i helikopter ratowniczy w Szwajcarii, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/KEYSTONE/JEAN-CHRISTOPHE BOTT
    Policja i helikopter ratowniczy w Szwajcarii, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/KEYSTONE/JEAN-CHRISTOPHE BOTT

    Wykoleił się pociąg w Alpach. Pięć osób z obrażeniami

  • Akcja ratunkowa w Alpach, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/ANSA/THIERRY PRONESTI
    Akcja ratunkowa w Alpach, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/ANSA/THIERRY PRONESTI

    Tragedia we francuskich Alpach. Zginęło trzech narciarzy

  • Alpy w Austrii, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/ANNA SZILAGYI
    Alpy w Austrii, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/ANNA SZILAGYI

    Tragedia w austriackich Alpach. Osiem ofiar śmiertelnych zejścia trzech lawin

Serwisy ogólnodostępne PAP