To będzie największa ambasada w Europie. Nie milkną obawy o szpiegowanie
Rząd Wielkiej Brytanii wydał we wtorek zgodę na budowę nowej, budzącej znaczne kontrowersje ambasady Chin w Londynie. Placówka ma być największa w Europie, a ze względu na lokalizację podnoszone są obawy, że będzie wykorzystywana do szpiegowania.
Decyzja w tej sprawie znalazła się w opublikowanym przez rząd, liczącym 240 stron dokumencie. „Decyzja była zgodna z zaleceniem niezależnego inspektora ds. planowania, który przeprowadził publiczne dochodzenie w tej sprawie w dniach od 11 do 19 lutego 2025 r. (Przedstawiciele - PAP) Ministerstwa Mieszkalnictwa, Społeczności i Samorządów Lokalnych podejmujący decyzje planistyczne muszą postępować zgodnie z procedurą podobną do sądowej. Oznacza to, że muszą oni podejmować decyzje w sposób sprawiedliwy na podstawie dowodów i przepisów planistycznych” - napisał w dołączonym do niej oświadczeniu szef wymienionego resortu Steve Reed.
Dodał, że „przy podejmowaniu tej decyzji uwzględniono wszystkie istotne czynniki” i jest ona „ostateczna, chyba że zostanie skutecznie zaskarżona w sądzie”.
To pozostaje realnym scenariuszem, bo jak podał Reuters, grupa osób mieszkających w pobliżu planowanego miejsca budowy oświadczyła, że zamierza zaskarżyć decyzję. Dave Lake, który jest jedną z osób sprzeciwiających się budowie ambasady, powiedział agencji, że mieszkańcy poproszą swojego prawnika o zbadanie, w jaki sposób można zaskarżyć tę decyzję w sądzie. - To jeszcze nie koniec – podkreślił.
Nowa placówka Chin pod lupą brytyjskich służb
Rząd zapewnił, że służby wywiadowcze były zaangażowane w proces podejmowania decyzji i wzięto pod uwagę podnoszone obawy. „Bezpieczeństwo narodowe jest naszym priorytetem. Agencje wywiadowcze były zaangażowane w cały proces i opracowano szeroki zakres środków mających na celu zarządzanie wszelkimi zagrożeniami. W wyniku intensywnych negocjacji prowadzonych w ostatnich miesiącach rząd chiński zgodził się skonsolidować siedem obecnych placówek w Londynie w jedną, co przyniesie wyraźne korzyści w zakresie bezpieczeństwa” - oświadczył rzecznik rządu.
Nowa ambasada Chin ma się mieścić w dawnym budynku Królewskiej Mennicy (Royal Mint Court) w pobliżu twierdzy Tower of London i, co istotne, bezpośrednio między dwoma centrami finansowymi, City i Canary Wharf. Chiny kupiły teren o powierzchni ponad 20 tys. metrów kw. w 2018 r. za 255 mln funtów. Plan zakłada, że oprócz ambasady będzie się tam mieścić chiński ośrodek kulturalny, a zakwaterowanych w kompleksie będzie 200 pracowników.
Pierwszy wniosek Pekinu o pozwolenie na zagospodarowanie terenu został odrzucony przez radę miejską Tower Hamlets w 2022 r. z powodu obaw, że protesty przed ambasadą i środki bezpieczeństwa mogłyby zaszkodzić lokalnej turystyce. Po objęciu władzy w 2024 r. rząd Partii Pracy wyjął decyzję w tej sprawie spod kompetencji samorządu i zdecydował, że będzie to rozstrzygnięte na szczeblu ministerialnym. Ogłoszenie decyzji było w ostatnich miesiącach kilkakrotnie przekładane.
Przeciwnicy nowej ambasady twierdzą, że dzięki przeprowadzce Chiny będą mogły swobodnie infiltrować brytyjski system finansowy poprzez podpięcie się do światłowodów przesyłających poufne dane firm z City. Ponadto w pobliżu, pod Tamizą przebiega tunel, którym od 1985 r. biegną kable światłowodowe obsługujące setki firm. Szczególne zaniepokojenie wzbudził fakt, że w przedłożonym przez Chińczyków planie zagospodarowania terenu nie wyjaśniono przeznaczenia części pomieszczeń, w tym w podziemiach budynku, tłumacząc to „względami bezpieczeństwa”.(PAP)
bjn/ akl/ ppa/