Prezes UOKiK liczy, że projekt ustawy o kredycie konsumenckim wejdzie w życie w tym roku
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny ma nadzieję, że przepisy projektu ustawy o kredycie konsumenckim zostaną wprowadzone do końca tego roku. Podkreślił, że mają one ograniczyć nadmierne zadłużanie się konsumentów, zwiększając ich ochronę.
W połowie marca na stronie Rządowego Centrum Legislacji opublikowano wersję po uzgodnieniach projektu ustawy o kredycie konsumenckim. Autor projektu, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wskazuje, że celem przepisów jest zwiększenie ochrony konsumentów i ograniczenie nadmiernego zadłużania m.in. przez wprowadzenie wymogu oceny zdolności kredytowej klienta.
UOKiK proponuje zmiany w kredytach konsumenckich
W kuluarach Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EKG) prezes UOKiK Tomasz Chróstny powiedział PAP, że trwają pracę nad uwagami otrzymanymi od resortów i innych instytucji publicznych, w tym Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). - Chcemy do lipca tego roku zakończyć ścieżkę rządową i przejść do ścieżki parlamentarnej. Mamy nadzieję, że w tym roku uda się w pełni zaimplementować te przepisy - wskazał.
Chróstny uważa, że ocena zdolności kredytowej przez wiele lat służyła wyłącznie zabezpieczeniu kredytodawcy, a celem projektu, zgodnie z dyrektywą, jest to, by chroniła ona również konsumenta przed nadmiernym zadłużaniem. Zwrócił przy tym uwagę, że od 2023 roku do 2025 wartość kredytów konsumenckich wzrosła z 118 do 195 mld zł. - To jest 65-proc. wzrost w ciągu zaledwie dwóch lat - powiedział PAP Chróstny.
Projekt ma dotyczyć wszystkich umów o kredyt konsumencki. Obowiązująca obecnie ustawa wprowadzała górny limit, czyli 255 tys. 550 zł, co spowodowało, że wszystkie umowy powyżej tej kwoty nie są objęte przepisami. W projekcie zaproponowano zniesienie tego limitu, który - zdaniem Chróstnego - był i tak „iluzoryczny”.
- Dotychczas ten limit wyznaczał pewną próżnię regulacyjną, a jest to na tyle wąska pula kredytów, że można także tych kredytobiorców objąć ochroną prawną na zasadach ustawy o kredycie konsumenckim - wskazał.
Zmiany mogą dotknąć też kredytu darmowego
UOKiK zaproponował też zmiany w zakresie sankcji kredytu darmowego (SKD), czyli formy kary nakładanej na skutek uchybień ze strony kredytodawcy. Oznacza, że klient nie musi spłacać całkowitej kwoty kredytu, a jedynie pożyczony kapitał. Zwracane są mu również prowizje i inne już dokonane opłaty.
Projektowana ustawa rozszerza obecny katalog obowiązków, których naruszenie podlega SKD, a także wprowadza kilka form tej sankcji. W przypadku, gdy kredyt zostanie przyznany bez złożenia wniosku i jednoznacznej zgody konsumenta, nowe przepisy mają wprowadzić tzw. sankcję kredytu darowanego. Wówczas klient nie musiałby zwracać żadnych kosztów udzielenia kredytu, w tym także kapitału. Dodatkowo, obecnie obowiązująca SKD miałaby mieć zastosowanie, gdy bank udzielił kredytu bez zbadania zdolności kredytowej konsumenta.
W projekcie wprowadzono też sankcję kredytu „półdarmowego”; wówczas konsument zwracałby kredyt wraz z odsetkami w wysokości połowy odsetek umownych. Sankcja ta miałaby obowiązywać m.in. w przypadku naruszenia obowiązku zamieszczania określonych informacji w umowie o kredyt konsumencki.
Chróstny powiedział PAP, że celem jest zabezpieczenie interesów konsumentów, a proporcjonalność SKD, wprowadzona w projekcie, jest wyjściem naprzeciw oczekiwaniom rynku. - Nie zgodzimy się jednak na sytuację, w której kredytodawca będzie nieprawidłowo informował o koszcie kredytu, wprowadzał konsumenta w błąd, czy nieodpowiednio badał jego zdolność kredytową bez konsekwencji, stąd rozszerzony katalog SKD – wskazał.
- Sankcje mają być skuteczne, proporcjonalne i prewencyjne. Mają chronić konsumenta przed nieuczciwością ze strony przedsiębiorców - podkreślił prezes UOKiK. Dodał, że w procesie legislacyjnym zwracano się do sektora bankowego, a także KNF, by „zaproponowali inny mechanizm zamiast SKD, który spełnia oczekiwania dyrektywy i TSUE”. – Zarówno Związek Banków Polskich, jak i Komisja Nadzoru Finansowego nie byli w stanie zaproponować zgodnej z prawem alternatywy – powiedział.
Inne zmiany w proponowanych przepisach dotyczą informacji przekazywanych w reklamach kredytu konsumenckiego. Kredytodawca ma ostrzegać, że wzięcie kredytu wiąże się z kosztami. Zakazane byłyby reklamy sugerujące, że kredyt poprawia sytuację finansową, lub że pozostałe do spłaty zobowiązania klienta nie mają wpływu na ocenę jego wniosku kredytowego. Nie można byłoby też twierdzić, że kredyt jest formą oszczędzania pieniędzy.
Uproszczone mają zostać informacje przedumowne, tak by były bardziej przyjazne dla konsumenta; najbardziej istotne informacje na temat kredytu mają być na pierwszych stronach formularza informacyjnego. Kredytodawca będzie musiał informować o prawie konsumenta do odstąpienia od umowy (w terminie od 1 do 7 dni po jej zawarciu), gdy informacje przedumowne klient otrzymałby w terminie krótszym niż dzień przed zawarciem umowy.
Kredytodawca - na mocy projektu - zostałby zobowiązany do udzielania bezpłatnych wyjaśnień dotyczących proponowanych umów przed ich zawarciem i odrębnie od informacji przedumownych, które umożliwiłyby konsumentowi ocenę, czy kredyt jest dopasowany do jego potrzeb i sytuacji finansowej. Jednocześnie zakazane miałoby być domniemywanie tzw. milczącej zgody w zakresie zawarcia umowy o kredyt konsumencki lub usługę dodatkową.
Jacek Stankiewicz (PAP)
jls/ pad/ ppa/