O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Beskidzcy goprowcy w niedzielę trzykrotnie wyruszali na pomoc turystom

Beskidzcy goprowcy trzykrotnie wyruszali w niedzielę z pomocą turystom w rejonie Babiej Góry; część z poszkodowanych miała objawy hipotermii – podali w poniedziałek ratownicy. W weekend w górach nastąpiła zmiana pogody - obficie padał śnieg i wiał silny wiatr.

GOPR (zdjęcie ilustracyjne). Fot. PAP/Darek Delmanowicz
GOPR (zdjęcie ilustracyjne). Fot. PAP/Darek Delmanowicz

Pierwsze zgłoszenie napłynęło po godzinie 9. z Lodowej Przełęczy, gdzie trójka turystów zgubiła szlak. Jeden z nich miał problemy z poruszaniem się. Wcześniej w większej grupie spędzali noc w rejonie szczytu.

Dzięki aplikacji Ratunek poszkodowani zostali szybko zlokalizowani po słowackiej części masywu Babiej Góry. Gdy goprowcy do nich dotarli, jeden z turystów leżał. Był przytomny, ale miał objawy hipotermii. Odmroził sobie opuszki wszystkich palców obu dłoni. Pozostali byli lekko wychłodzeni, ale w dobrym stanie. Ze względu na trudne warunki atmosferyczne zostali ewakuowani w kierunku Slanej Vody. Działania ratunkowe zakończono o godzinie 15.

Wczesnym popołudniem napłynęło zgłoszenie ze schroniska na Markowych Szczawinach, z którym skontaktował się turysta. W rejonie Lodowej Przełęczy stracił orientację. Goprowcy odnaleźli go w okolicach Kościółka Wschodniego i sprowadzili z asekuracją na Markowe Szczawiny. Potem został przetransportowany do Zawoi Markowej, gdzie czekała na niego karetka. Akcja zakończyła się po godzinie 18.

Późnym wieczorem beskidzcy ratownicy otrzymali sygnał z centrali podhalańskiej grupy GOPR, że turysta zabłądził w rejonie Pośredniego Grzbietu w partiach szczytowych Babiej Góry. Gdy został odnaleziony, miał objawy hipotermii. Okazało się, że w momencie kontaktu z ratownikami bateria w jego telefonie była naładowana zaledwie w jednym procencie. Pomimo tego, udało się przekazać, aby pozostał na miejscu i czekał na pomoc. Ratownicy sprowadzili mężczyznę na Markowe Szczawiny, gdzie przenocował. Akcja zakończyła się po godzinie 2 nad ranem.

W Beskidach warunki turystyczne są bardzo trudne. Po ostatnich opadach szlaki są nieprzetarte.

Goprowcy zwrócili uwagę, że we wszystkich przypadkach dominujący wpływ na problemy turystów miała pogoda - wiatr, śnieg i ograniczona widoczność na Babiej Górze potęgują dezorientację. Jednocześnie drobne z pozoru problemy w warunkach zimowych szybko eskalują - problemy z orientacją w terenie czy brak zapasowej odzieży może w konsekwencji doprowadzić nawet do hipotermii. Ratownicy podkreślili, że dzięki lokalizacji w aplikacji Ratunek mogli szybko ustalić miejsca, w których znajdowali się turyści.

Ratownicy podkreślają, że wybierając się w góry, nie wolno bagatelizować ostrzeżeń synoptyków prognozujących załamanie pogody i opady. Samotne wyjścia zimą w takich warunkach radykalnie zwiększają ryzyko. (PAP)

szf/ akar/ grg/

Tematy

Zobacz także

  • Fot. PAP
    Fot. PAP

    Z wizytą w bazie GOPR-owców w Szczyrku [WIDEO]

  • Turyści w ośrodku narciarskim Kubińska Hola. Fot. PAP/Rafał Guz
    Turyści w ośrodku narciarskim Kubińska Hola. Fot. PAP/Rafał Guz

    Co oznacza symbol X na stokach? GOPR wyjaśnia [NASZE WIDEO]

  •  Narciarze na stoku - "UFO" w Bukowinie Tatrzańskiej. Fot. PAP/Grzegorz Momot
    Narciarze na stoku - "UFO" w Bukowinie Tatrzańskiej. Fot. PAP/Grzegorz Momot

    GOPR: dekalog narciarski jest podstawą bezpieczeństwa na stoku

  • Zdj. ilustracyjne. Fot. PAP/Jacek Bednarczyk
    Zdj. ilustracyjne. Fot. PAP/Jacek Bednarczyk

    Tragiczny finał poszukiwań 55-latka. Jest komunikat GOPR-u

Serwisy ogólnodostępne PAP