Biały Dom odbuduje bunkier pod zburzonym wschodnim skrzydłem? Plany są owiane tajemnicą
Pod zburzonym w ubiegłym roku wschodnim skrzydłem Białego Domu znajdował się bunkier, służący m.in. jako schron przeciwbombowy dla prezydentów. W poniedziałek CNN podała, że pracując nad nową salą balową, prezydent Donald Trump najpewniej odbudowuje też bunkier. Plany są owiane tajemnicą.
W minionym roku zburzono wschodnie skrzydło Białego Domu, które było historyczną siedzibą pierwszej damy i jej personelu. Powstało ono w 1902 r. za rządów Theodore'a Roosevelta, a nową formę przybrało w 1942 roku decyzją Franklina Roosevelta, który chciał uzyskać dodatkową przestrzeń roboczą na czas wojny i by ukryć podziemny bunkier zbudowany dla prezydenta i jego personelu.
Obecnie trwa budowa nowego wschodniego skrzydła, w którym zgodnie z planem Trumpa ma mieścić się sala balowa. Jak podała CNN, podczas burzenia skrzydła rozebrano też podziemne obiekty.
Stacja zaznaczyła, że nie ma zbyt wielu informacji w przestrzeni publicznej na temat prac budowlanych prowadzonych w miejscu, które kiedyś było tajnym bunkrem.
Źródło zaznajomione ze sprawą utrzymuje, że najprawdopodobniej obiekt jest projektowany na nowo i będzie wyposażony w nowoczesną technologię, odpowiadającą na współczesne zagrożenia. Jedno ze źródeł podkreśliło, że infrastruktura obiektu była z lat 40.
Podczas niedawnego posiedzenia Krajowej Komisji Planowania Stolicy poświęconego budowie sali balowej Joshua Fisher, dyrektor ds. zarządzania i administracji Białego Domu powiedział ogólnie, że projekt sali będzie obejmować "niezbędne ulepszenia bezpieczeństwa" i„(zapewniać) odporną, adaptacyjną infrastrukturę dostosowaną do przyszłych potrzeb misji”.
Pytany, dlaczego bez zgody komisji na miejscu rozpoczęto prace rozbiórkowe, Fisher odpowiedział, że wynikało to ze „ściśle tajnych” prac prowadzonych pod ziemią.
Jest kilka kwestii związanych z tym projektem, które, szczerze mówiąc, są ściśle tajne i nad którymi obecnie pracujemy. (...)
Biały Dom nie odpowiedział na prośbę CNN o komentarz w tej sprawie. Jednak - jak zaznaczyła telewizja - w złożonym w zeszłym tygodniu pozwie sądowym w sprawie dotyczącej wstrzymania budowy wschodniego skrzydła Biały Dom bronił tych prac, argumentując, że wstrzymanie budowy pod ziemią „zagroziłoby bezpieczeństwu narodowemu, a tym samym zaszkodziłoby interesowi publicznemu”. Uzasadnienie tej decyzji zostało opisane w „tajnym oświadczeniu” przekazanym do sądu.
Podziemny obiekt wybudowany przez Roosevelta służył jako schron przeciwbombowy, ale nie tylko. Mieściło się w nim m.in. Prezydenckie Centrum Operacji Kryzysowych, które było umocnione w taki sposób, by przetrwać potencjalny wybuch jądrowy albo inny poważny atak.
W schronie znajdowały się łóżka, żywność o długim terminie przydatności, woda i inne zapasy oraz bezpieczne środki komunikacji ze światem zewnętrznym - przekazało źródło, które było wewnątrz bunkra.
CNN zaznaczyła, że jest to mało prawdopodobne, by plany dotyczące nowego obiektu zostały wkrótce ujawnione. Sam Trump sugerował, że w budowę sali balowej są zaangażowane amerykańskie siły zbrojne.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ sp/ sma/