Biały Dom: rozmowy z Iranem przyniosły postęp, ale wciąż wiele do omówienia
Wtorkowe rozmowy w Genewie z Iranem przyniosły postępy, ale wciąż pozostaje wiele szczegółów do omówienia - powiedział po ich zakończeniu przedstawiciel Białego Domu. Tymczasem prezydent Iranu Masud Pezeszkian zadeklarował, że Iran nie porzuci programu jądrowego, choć jest otwarty na jego weryfikację.
„Poczyniono postępy, ale wciąż pozostaje wiele szczegółów do omówienia. Irańczycy zapowiedzieli, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni przedstawią szczegółowe propozycje uzupełnienia niektórych luk w naszych stanowiskach” - oświadczył urzędnik Białego Domu w oświadczeniu przesłanym mediom po zakończonej we wtorek drugiej rundzie pośrednich rozmów USA z Iranem w Genewie.
Wcześniej o postępach mówił też biorący udział w negocjacjach szef MSZ Iranu Abbas Aragczi.
- Udało nam się osiągnąć szerokie porozumienie w sprawie zestawu zasad przewodnich, na podstawie których (...) zaczniemy pracę nad tekstem potencjalnego porozumienia - zaznaczył szef irańskiej dyplomacji. Podkreślił jednak, że otwarte aluzje strony amerykańskiej do możliwości użycia siły wobec Iranu „muszą się natychmiast i bezwarunkowo skończyć”.
Z kolei prezydent Iranu Masud Pezeszkian powiedział w wywiadzie opublikowanym na oficjalnej stronie internetowej, że Iran „absolutnie nie dąży” do pozyskania broni jądrowej i że jest gotowy, by poddać to weryfikacji. Jednocześnie zadeklarował, że jego kraj nigdy nie porzuci swojego „pokojowego programu jądrowego”.
W rozmowach stronę amerykańską reprezentowali: wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff oraz zięć i doradca Donalda Trumpa - Jared Kushner. Aragczi stał na czele irańskiej delegacji. W rozmowach, tak jak poprzednio, pośredniczyli dyplomaci z Omanu.
Rozmowy z Iranem toczone są na tle postępującego gromadzenia przez USA sił na Bliskim Wschodzie i przygotowań do potencjalnego uderzenia. Prezydent Trump wielokrotnie groził Iranowi, że w razie fiaska negocjacji amerykański atak będzie dużo mocniejszy, niż te z czerwca, podczas których zbombardowane zostały instalacje nuklearne.
Pierwsza runda rozmów Iran-USA przeprowadzona została w Omanie 6 lutego. Kwestią sporną od początku pozostawał, według mediów, zakres rozmów: USA żądają od Teheranu ustępstw w sprawie programu rozwoju rakiet balistycznych i zaprzestania wspierania zbrojnych ugrupowań na Bliskim Wschodzie. Iran nalegał, by rozmowy dotyczyły tylko kwestii jądrowych.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ mal/ ep/