O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Billie Jean King Cup. Świątek: mój sezon zmienił się po French Open

Turniej finałowy Billie Jean King Cup w Maladze był ostatnim w tym sezonie dla Igi Świątek. Polska tenisistka może go zaliczyć do udanych, jednak przyznała, że druga część roku, po wygranym przez nią wielkoszlemowym French Open, wyglądała zupełnie inaczej niż pierwsza.

Iga Świątek Fot. PAP/EPA/Jorge Zapata
Iga Świątek Fot. PAP/EPA/Jorge Zapata

Polki przegrały w Maladze półfinał z Włoszkami, mimo zwycięstwa Świątek z czwartą na liście WTA Jasmine Paolini w singlu. Poniedziałkowy mecz tych tenisistek miał jednak inny przebieg niż ich trzy poprzednie, które pewnie w dwóch setach wygrywała 23-letnia raszynianka. W półfinale Billie Jean King Cup triumfowała 3:6, 6:4, 6:4. Po spotkaniu oceniła, że zostawiła rywalce więcej miejsca niż wcześniej.

"Nie wydaje mi się, żebym była tak konsekwentna, jak w poprzednich meczach" - przyznała wiceliderka światowego rankingu.

Więcej

Półfinał Polska-Włochy Fot. PAP/EPA/Jorge Zapata
Półfinał Polska-Włochy Fot. PAP/EPA/Jorge Zapata

Billie Jean King Cup. Polki przegrały w półfinale z Włoszkami

23-latka, która rok rozpoczęła jako pierwsza tenisistka zestawienia WTA, wygrała w tym sezonie pięć turniejów, najwięcej spośród wszystkich zawodniczek, zdobyła także brązowy medal igrzysk olimpijskich w Paryżu. Po zdobyciu czwartego tytułu na kortach wielkoszlemowego French Open nie prezentowała się już jednak tak dobrze, jak w pierwszych miesiącach 2024 roku. W efekcie w październiku straciła pozycję liderki rankingu.

"Mój sezon zmienił się po French Open. Pierwsza część 2024 roku była niemal idealna, druga składała się ze wzlotów i upadków. Będę potrzebowała trochę czasu, aby to wszystko przetworzyć" – oceniła Świątek.

"W tym roku łatwiej było mi grać jako światowy numer 1, mając określony cel. Robiłam postępy, a w zeszłym roku miałam z tym problemy" - dodała.

Zakończony w poniedziałek sezon był dla Igi Świątek bardzo intensywny, mimo że przed turniejem WTA Finals w Rijadzie miała dwumiesięczną przerwę od startów. W Maladze dwukrotnie grała dwa mecze dziennie - w ćwierćfinale z Czeszkami i w półfinale z Włoszkami najpierw rozegrała singla, a chwilę później ponownie wychodziła na kort do rywalizacji w deblu.

"Nigdy w życiu nie byłam tak zmęczona" - przyznała.

"Rozpocznę nowy sezon z nowymi celami" – dodała Świątek. Nie sprecyzowała jednak, co będzie jej priorytetem w 2025 roku.

W trakcie dwumiesięcznej przerwy Polka zmieniła trenera - Tomasza Wiktorowskiego zastąpił Belg Wim Fissette. Tenisistka z Raszyna i jej nowy szkoleniowiec nie mieli zbyt dużo czasu na wspólną pracę przed końcem sezonu.

"Nie mogę się już doczekać. Nie miałam jeszcze zbyt dużo czasu na treningi z Wimem. Fajnie będzie tego spróbować" - powiedziała Polka.(PAP)

msl/ cegl/ know/

Zobacz także

  • Iga Światek i Elena Rybakina. Fot. PAP/EPA/JAMES ROSS
    Iga Światek i Elena Rybakina. Fot. PAP/EPA/JAMES ROSS

    Australian Open. Świątek: najbardziej chciałabym teraz wyjść na kort treningowy

  • Iga Świątek. Fot. EPA/JAMES ROSS
    Iga Świątek. Fot. EPA/JAMES ROSS

    Australian Open - Sierzputowski: trudno wskazać faworytkę meczu Świątek – Rybakina

  • Iga Świątek. Fot. PAP/EPA/LUKAS COCH
    Iga Świątek. Fot. PAP/EPA/LUKAS COCH

    Australian Open - turniejowa nuda Igi Świątek

  • Maddison Inglis. Fot. EPA/JAMES ROSS
    Maddison Inglis. Fot. EPA/JAMES ROSS

    Australian Open - Inglis po porażce ze Świątek kupi sobie wymarzony... toster

Serwisy ogólnodostępne PAP