Turniej WTA w Madrycie. Świątek awansowała do trzeciej rundy
Kibice z Polski, którzy przybyli do Madrytu na turniej WTA 1000 na kortach ziemnych, zamierzają wspierać rozpoczynającą w czwartek zawody Igę Świątek niezależnie od wyniku. Przed rokiem, kiedy Raszynianka odpadła po słabej grze w półfinale, na trybunach słychać było głosy rozczarowania.
Kibice z Polski gotowi wspierać Świątek niezależnie od wyniku
Świątek wróciła po roku na madryckie korty, szukając powtórki z 2024 r., kiedy wygrała turniej w stolicy Hiszpanii. W centrum sportowym Caja Magica już kilka godzin przed opóźnionym ostatecznie spotkaniem z Ukrainką Darią Snigur czekali na nią kibice z Polski.
- Przed rokiem nie byliśmy w Madrycie, ale dopingowaliśmy Igę na rzymskim korcie Foro Italico – powiedziała w rozmowie z PAP grupa kibiców z zawieszonymi na plecach flagami Polski z napisem „Tychy”. Świątek odpadła wówczas szybko, bo już w trzeciej rundzie.
Snigur w pierwszej rundzie turnieju w Madrycie wygrała z reprezentującą Australię Darią Kasatkiną 6:3, 3:6, 7:6 (15-13). Rozstawiona z numerem 4. Świątek miała wolny los.
Wcześniej Świątek i Snigur nie grały ze sobą, ale kibice liczą na gładki awans 24-letniej Raszynianki.
Od strony organizacyjnej w Caja Magica, gdzie odbywa się turniej, niewiele się zmieniło. – Wszystko jak w zeszłym roku – tłumaczy jedna z pań w sali dla dziennikarzy, patrząc w ekran i łamiąc sobie język na nazwisku węgierskiego zawodnika Martona Fucsovicsa.
Po chwili w całej sali brakło prądu. Rzeczywiście bez zmian – w ubiegłym roku z powodu ogólnokrajowego blackoutu musiano na krótko przerwać rozgrywki.
Na zmiany liczą jednak kibice z Polski, przede wszystkim na zwycięstwo Świątek, która po słabym występie odpadła przed rokiem w półfinale z Amerykanką Coco Gauff.
- Oczywiście chcemy, żeby Iga wygrała, ale kibicem jest się zawsze; w Polsce często jest tak, że kibice odchodzą, gdy zawodnikowi się nie wiedzie. Będziemy wspierać Igę niezależnie od jej miejsca w rankingu – stwierdziła grupa kibiców z Tychów.
- W końcu Iga to nasze dobro narodowe – dodali.
Awans Świątek do trzeciej rundy
Snigur w światowym rankingu zajmuje 98. miejsce. Po wybuchu wojny w Ukrainie przeniosła się do Warszawy, gdzie okazjonalnie trenuje pod okiem kapitana kobiecej reprezentacji Polski Dawida Celta.
24-latka pierwszy raz w karierze wystąpiła w drugiej rundzie imprezy rangi 1000. W środę niespodziewanie pokonała reprezentującą Australię Darię Kasatkinę, ale w starciu ze Świątek nie miała wiele do powiedzenia.
Mecz zaczął się od pięciu gemów wygranych przez Polkę. Gdy kolejnego w końcu wygrała Snigur, publiczność zgotowała jej owację. Chwilę później sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa zamknęła seta.
Ciekawie zrobiło się na początku drugiego, gdy Ukrainka wygrała dwa gemy z rzędu. Świątek jednak błyskawicznie wróciła na wysoki poziom. Sześć kolejnych gemów i w konsekwencji mecz padły jej łupem. Spotkanie trwało 61 minut.
- Jestem bardzo zadowolona, bo Madryt to dla mnie wyjątkowe miejsce. Nie tylko z powodu rangi zawodów, ale też warunków jakie tu panują - w rozmowie na korcie powiedziała Polka, która w stolicy Hiszpanii triumfowała w 2024 roku.
O 1/8 finału Świątek powalczy z Li, która w drugiej rundzie pokonała swoją rodaczkę Alycię Parks 6:2, 6:7 (5-7), 6:3. Raszynianka po raz pierwszy zagra z notowaną na 34. miejscu w światowym rankingu Amerykanką.
W drugiej rundzie Magda Linette rywalizuje z Amerykanką Ivą Jovic (nr 15.). W piątek natomiast swój mecz na tym etapie rozegra Magdalena Fręch. Jej rywalką będzie Argentynka Solana Sierra.
Wynik meczu 2. rundy:
Iga Świątek (Polska, 4) - Daria Snigur (Ukraina) 6:1, 6:2. (PAP)
Z Madrytu – Marcin Furdyna (PAP)
mrf/ sab/ ep/ msl/ wkp/ krys/