O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Brytyjska prasa: poparcie dla Netanjahu stale spada, dlatego premier chce zaatakować Rafah

Poparcie dla premiera Izraela Benjamina Netanjahu gwałtownie spada, sondaże wskazują, że jego rywal Benny Ganc pokonałby go, gdyby w najbliższym czasie odbyły się wybory. To jeden z powodów, dla których szef rządu naciska na zaatakowanie Rafah - pisze "Economist".

Benjamin Netanjahu, fot. PAP/DPA/Jens Büttner
Benjamin Netanjahu, fot. PAP/DPA/Jens Büttner

Ganc - były szef sztabu, a obecnie minister w izraelskim gabinecie wojennym - otrzymuje w sondażach znacznie lepsze oceny jako polityk i więcej respondentów deklaruje wolę zagłosowania na niego w wyborach. Gdyby głosowanie przeprowadzono teraz partia Ganca, centroprawicowa Jedność Narodowa, zyskałaby dwukrotnie większe poparcie niż Likud premiera Netanjahu - wyjaśnia tygodnik.

Trudne położenie w jakim znalazł się szef rządu skłania go podjęcia ataku na Rahaf, miasta położonego na samym południu Strefy Gazy, przy granicy z Egiptem, w nadziei na sukces i lepsze wyniki w sondażach. Jednak generałowie i pragmatyczna frakcja w gabinecie wojennym, na czele której stoi Ganc, wolą na razie podjąć ponownie negocjacje w sprawie uwolnienia zakładników.

Wprawdzie Rafah to ważny bastion Hamasu, ale cena ataku na to miasto może być kolosalna dla ponad miliona Palestyńczyków, którzy schronili się tam przed wojną, może też doprowadzić do poważnych napięć między Izraelem i Egiptem - ostrzega "Economist".

Tymczasem rozmowy o uwolnieniu zakładników i zawieszeniu broni utknęły w martwym punkcie. W sobotę izraelski premier oświadczył na konferencji prasowej w Jerozolimie, że Hamas, który żąda wycofania wojsk ze Strefy Gazy, "żyje urojeniami", a Izrael nie zrezygnuje z presji militarnej.

W Tel Awiwie odbyła się w sobotę się demonstracja, której uczestnicy uważają decyzję premiera o niewysłaniu izraelskiej delegacji na negocjacje w Kairze za "wyrok śmierci" na pozostających w Strefie Gazy zakładników i domagają się jak najszybszych wyborów. (PAP)

nl/

Zobacz także

  • Premier Izraela Benjamin Netanjahu. Fot. PAP/EPA/RONEN ZVULUN / POOL
    Premier Izraela Benjamin Netanjahu. Fot. PAP/EPA/RONEN ZVULUN / POOL

    Netanjahu: Trump widzi szansę na porozumienie z Iranem

  • Strefa Gazy. Fot. PAP/EPA/MOHAMMED
    Strefa Gazy. Fot. PAP/EPA/MOHAMMED

    Wysłannicy Trumpa spotkali się z Netanjahu. Wcześniej wymiana ognia w Strefie Gazy

  • Keir Starmer i Benjamin Netanjahu. Fot. PAP/EPA/NEIL HALL / POOL/ABIR SULTAN / POOL
    Keir Starmer i Benjamin Netanjahu. Fot. PAP/EPA/NEIL HALL / POOL/ABIR SULTAN / POOL

    Starmer ostrzegł Izrael przed "konkretnymi działaniami". Chodzi o wojnę w Gazie

  • Zniszczona Strefa Gazy, fot. PAP/EPA/MOHAMMED SABER
    Zniszczona Strefa Gazy, fot. PAP/EPA/MOHAMMED SABER

    Strefa Gazy. Ponad 100 osób zabitych w nalotach. Izrael zapowiada nową ofensywę

Serwisy ogólnodostępne PAP