Ceny paliw w Europie. Niemcy chcą ograniczyć podwyżki na stacjach, Włosi zapowiadają walkę ze spekulantami
Wiele rządów państw europejskich podjęło działania w związku ze wzrostem cen paliw, wywołanym konfliktem na Bliskim Wschodzie. W Niemczech czy we Włoszech ceny paliw przekroczyły 2 euro za litr. Władze w Berlinie planują wprowadzić rozwiązanie, aby stacje benzynowe mogły dokonać tylko jednej podwyżki cen dziennie. Włosi zapowiadają walkę ze spekulantami.
Według niemieckiego automobilklubu ADAC ceny paliw w Niemczech wyraźnie stabilizują się na wysokim poziomie, przekraczającym 2 euro za litr. W poniedziałek średnia dzienna cena benzyny Super E10 wyniosła ponad 2 euro za litr, co oznacza wzrost o około 26 centów w porównaniu z ostatnim dniem przed wybuchem wojny z Iranem. Cena oleju napędowego wzrosła z kolei o około 41 centów, do 2,15 euro za litr.
Rząd w Berlinie planuje pakiet działań osłonowych. Zgodnie z propozycją stacje paliw miałyby w przyszłości móc podnosić ceny tylko raz dziennie, o godz. 12, podczas gdy ich obniżanie byłoby możliwe w każdej chwili. Rozwiązanie to wzorowane jest na modelu austriackim, który został jednak zaostrzony i dopuszcza obecnie jedynie trzy podwyżki cen paliw tygodniowo. Niemcy planują także rozszerzenie uprawnień Federalnego Urzędu Antymonopolowego w zakresie kontroli działań koncernów paliwowych. Odpowiednie projekty ustaw mają trafić do Bundestagu w tym tygodniu.
Na stacjach benzynowych prawie w całych Włoszech ceny paliwa przekroczyły 2 euro. Benzyna kosztuje około 2,10 euro za litr, a olej napędowy - 2,10- 2,30 euro. Cena oleju napędowego jest najwyższa od czterech lat.
W ocenie rządu główną przyczyną podwyżek są działania spekulantów. Premier Giorgia Meloni powiedziała 11 marca w parlamencie, że jej rząd „zrobi wszystko, aby uniemożliwić spekulacje na kryzysie, włącznie, jeśli będzie to konieczne, z odzyskaniem zysków ze spekulacji poprzez wyższe opodatkowanie firm, które byłyby za to odpowiedzialne”. Minister infrastruktury i transportu, wicepremier Matteo Salvini ogłosił, że zaprosił na środę na rozmowy szefów głównych firm paliwowych. – Jeśli nie będzie gotowości do zatrzymania cen, moglibyśmy zażądać kolejnej odpowiedniej interwencji finansowej ze strony koncernów paliwowych – zaznaczył Salvini.
Od 10 marca na Węgrzech obowiązuje limit cen paliw, ustalony przez rząd na poziomie 595 forintów w przypadku benzyny i 615 forintów w przypadku oleju napędowego (odpowiednio 6,5 zł i 6,7 zł). Limit dotyczy wyłącznie pojazdów z węgierskimi tablicami rejestracyjnymi i zarejestrowanych na Węgrzech. Władze wyjaśniły, że środek ten został wprowadzony w reakcji na wojnę na Bliskim Wschodzie oraz wstrzymanie pod koniec stycznia dostaw ropy naftowej rurociągiem Przyjaźń, biegnącym przez Ukrainę. Ropociąg stał się celem ataku Rosji. Rząd w Kijowie zapewnia, że ta trasa przesyłowa jest wciąż remontowana, jednak Budapeszt zarzuca ukraińskim władzom celowe opóźnianie przywrócenia tranzytu.
W Szwecji i Danii głównie opozycyjne partie prawicowe domagają się obniżenia podatków od paliw w celu wywołania spadku cen na stacjach paliw. Skrajnie prawicowi Szwedzcy Demokraci naciskają na rząd, aby porozumiał się w tej sprawie z Komisją Europejską. Podobne głosy pojawiają się w Danii, gdzie trwa kampania przed wyborami parlamentarnymi, zaplanowanymi na 24 marca. Nacjonalistyczna Duńska Partia Ludowa sprzedawała w ubiegłym tygodniu benzynę po promocyjnej cenie na siedmiu stacjach. Akcję sfinansowano z budżetu wyborczego ugrupowania.
Holandia na razie nie ogłasza doraźnego pakietu osłonowego, ale utrzymuje wcześniej wdrożone rozwiązanie podatkowe: w planie na 2026 r. rząd przedłużył obniżkę akcyzy na benzynę, olej napędowy i LPG do 1 stycznia 2027 r. Stawki mają pozostać na poziomie 0,79 euro za litr benzyny, 0,52 euro za litr oleju napędowego i 0,19 euro za litr LPG, co rząd wprost uzasadnia chęcią utrzymania cen na stacjach na akceptowalnym poziomie.
W Belgii kluczowym instrumentem pozostaje system urzędowych cen maksymalnych paliw, aktualizowany przez federalny resort gospodarki. Najnowszy oficjalny taryfikator obowiązuje od 18 marca, a ministerstwo wyjaśnia, że zmiany wynikają z wahań notowań produktów naftowych i biokomponentów oraz z technicznych korekt w formule cenowej w ramach obowiązującego kontraktu programowego.
Czeski rząd Andreja Babisza nie interweniuje na rynku paliw. Politycy koalicji przekonują, że sytuacja nie jest tak dramatyczna, jak w 2022 r. Po pełnowymiarowej agresji Rosji na Ukrainę ceny benzyny sięgnęły 50 koron. Obecnie nie przekraczają 40 koron. Gorsza jest sytuacja z olejem napędowym. Cena jednego litra przekroczyła 42 korony (7,14 zł). Argumentem za nieobniżaniem akcyzy i innych podobnych decyzji rynkowych jest też zupełnie inna, zdecydowanie korzystniejsza sytuacja inflacyjna. Wypowiedzi przedstawicieli rządu krytykuje opozycja, która domaga się szybkich działań. Rząd pozostaje jednak nieugięty i ogranicza się do monitorowania marż sprzedawców paliw. Od poniedziałku mają oni obowiązek codziennego przekazywania do ministerstwa finansów informacji o cenach i ich składnikach.
Premier Robert Fico oświadczył we wtorek po spotkaniu z kierownictwem jedynej na Słowacji rafinerii Slovnaft, że ceny paliw w kraju powinny utrzymać się w najbliższych tygodniach mniej więcej na poziomie pozostałych państw Grupy Wyszehradzkiej, czyli Polski, Czech i Węgier, i mają być niższe niż w Austrii. Premier powiedział, że podczas spotkania zwrócono mu uwagę, że niższe ceny oleju napędowego na Słowacji powodują, iż jest on wykupywany w północnych regionach kraju, przy granicy z Polską.
Szef Slovnaftu Gabriel Szabo jest zdania, że należy ograniczyć „turystykę paliwową” i wprowadzić zakaz tankowania do kanistrów. Fico zapowiedział, że ewentualne ograniczenia ilości paliwa podczas tankowania pozostaną w gestii sprzedawców, ale rząd rozważy wprowadzenie wyższych cen oleju napędowego dla kierowców z zagranicy. Podkreślił, że na takie rozwiązanie pozwalają istniejące przepisy.
W Hiszpanii rząd zdecydował na wtorkowym posiedzeniu o uwolnieniu 11,5 mln baryłek strategicznych rezerw ropy, co odpowiada około 12-dniowemu krajowemu zapotrzebowaniu. W piątek na nadzwyczajnym posiedzeniu rada ministrów ma również zatwierdzić pakiet środków mających na celu przeciwdziałanie skutkom konfliktu na Bliskim Wschodzie, w tym obniżenie cen paliw dla sektora rolnego i transportowego.
Rząd Portugalii premiera Luisa Montenegro zdecydował się w marcu na dwie obniżki stawek podatku od produktów naftowych i energetycznych. Objęły one ceny oleju napędowego i benzyny. Ostatnia obniżka tego podatku weszła w życie w poniedziałek. W przypadku oleju napędowego wyniosła 1,4 centa za litr, zaś benzyny – 2,7 centa za litr. Według rządu bez tej obniżki cena oleju napędowego wzrosłaby o 9,8 centów za litr, a benzyny - o 10,5 centów za litr od tego tygodnia. W rządowych planach są także działania mające na celu obniżkę cen gazu.
Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran 28 lutego. W odpowiedzi irańska armia rozpoczęła ostrzał celów wojskowych i cywilnych w regionie, w tym amerykańskich baz i ambasad, a także zablokowała kluczową dla transportu ropy naftowej i gazu cieśninę Ormuz. Prezydent USA Donald Trump wezwał sojuszników do pomocy w odblokowaniu cieśniny, jednak wiele państw europejskich odrzuciło możliwość przyłączenia się do akcji wojskowej. (PAP)
mrf/ zys/ pmk/ ptg/ zat/ sw/ ipa/ jbw/ rtt/ kp/