Co dalej z ukraińskim zbożem? Komisarz Wojciechowski: embargo powinno zostać przedłużone. Ukrainie należy pomóc w dywersyfikacji tranzytu

2023-09-12 09:57 aktualizacja: 2023-09-13, 12:29
Ukraińskie zboże, Fot. PAP/Mykola Kalyeniak
Ukraińskie zboże, Fot. PAP/Mykola Kalyeniak
Decyzji w sprawie embarga na ukraińskie zboże jeszcze nie ma i przed debatą w Parlamencie Europejskim jej nie będzie - powiedział PAP komisarz UE ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski. Jego zdaniem dzisiejsza debata w PE będzie miała wpływ na decyzję, zakaz powinien zostać przedłużony, a Ukrainie należy pomóc w dywersyfikacji tranzytu.

"Decyzji w sprawie embarga na ukraińskie zboże jeszcze nie ma i przed dzisiejszą debatą w PE jej nie będzie. Myślę, że ta debata będzie miała też wpływ na decyzję. Przedstawiłem wcześniej już mocne argumenty na posiedzeniu komisji rolnictwa PE. Przedstawiłem je też na posiedzeniu Komisji Europejskiej, na posiedzeniu Rady ds. rolnictwa państw członkowskich. Zakaz powinien zostać przedłużony, a Ukrainie należy pomóc w dywersyfikacji tranzytu. Powinny być dopłaty do tranzytu do portów morskich. To byłaby najlepsza forma pomocy" - oświadczył Wojciechowski.

Jak dodał, dzięki temu można uniknąć ponownego szoku, który nastąpiłby, gdyby granice pięciu państw UE zostały otwarte dla ukraińskiego zboża, a przy tym eksport ukraiński zostanie skierowany tam, gdzie powinien trafić.

"To rozwiązanie najlepsze z możliwych. Mam nadzieję, że w PE będzie silne poparcie dla tego stanowiska. Formalnej decyzji KE w tej sprawie jeszcze nie ma" - powiedział komisarz.

"Zakaz nie tylko nie ograniczył tranzytu z Ukrainy, ale zwiększył cały ukraiński eksport. Poprzez korytarze solidarnościowe drogą lądową od maja 2022 roku do kwietnia 2023 roku średnio Ukraina eksportowała 2 mln 900 tys. ton, a od maja 2023 roku do lipca 2023 roku tą drogą Ukraina eksportowała 3 mln 200 tys. ton. Ten zakaz skutecznie chroni rolników w pięciu krajach UE, a jednocześnie Ukraina eksportuje swoje zboże jeszcze lepiej, niż to robiła wcześniej" - wyjaśnił Wojciechowski.

Co dalej z ukraińskim zbożem?

W Brukseli i Strasburgu odbędą się we wtorek kolejne rozmowy w sprawie przyszłości embarga na ukraińskie zboże do pięciu krajów UE, w tym Polski, które wygasa 15 września. Polska uważa, że powinno być ono przedłużone z uwagi na sytuację rynkową.

Po południu w Brukseli spotkają się dyplomaci pięciu krajów UE - Polski, Rumunii, Bułgarii, Słowacji i Węgier - by rozmawiać o embargu na ukraińskie zboże i sytuacji na rynkach rolnych.

Tego samego dnia w Strasburgu będzie obradowało kolegium unijnych komisarzy i temat ukraińskiego zboża znów pojawi się w dyskusji unijnej egzekutywy. Ostateczną decyzję o ewentualnym przedłużeniu embarga ma podjąć właśnie Komisji Europejska.

Późnym popołudniem również w Strasburgu odbędzie się debata w PE poświęcona embargu.

W środę po południu w Brukseli ma odbyć się kolejne spotkanie - posiedzenie specjalnej platformy ds. ukraińskiego zboża, w skład której wchodzą przedstawiciele pięciu krajów UE, Ukrainy i KE.

„Trudno powiedzieć, w którym momencie Komisja Europejska będzie chciała zakomunikować swoją decyzję. Jeśli jej decyzja ma opierać się na twardych danych, to można spodziewać się przedłużenia embarga. Nie zapominajmy jednak, że sprawa ma charakter polityczny. KE musi sama poinformować o tym jakimi kryteriami kieruje się przy wydawaniu decyzji” – przekazało PAP źródło unijne.

Polskę na rozmowach w tym tygodniu w Brukseli będzie reprezentował ambasador przy UE Andrzej Sadoś.

„Regularnie informujemy KE na temat sytuacji dotyczącej żniw w Polsce, stanu zapełnienia magazynów, cen produktów. Jednocześnie informujemy na temat wzrostu ukraińskiego tranzytu przez Polskę. W przypadku niektórych produktów jest on sześciokrotny od marca. Wszystkie te dane wskazują na to, że środki ograniczające powinny zostać przedłużone po 15 września. Takiej decyzji ze strony Komisji oczekuje pięć państw członkowskich” – powiedział PAP Sadoś.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w piątek w Tomaszowie Lubelskim, że 15 września albo KE zamknie granicę dla zbóż z Ukrainy na kolejne miesiące, albo polski rząd sam ją zamknie. Podkreślił, że dla rządu PiS obrona polskiego rolnika jest najważniejsza.

W poniedziałek w Polskim Radiu 24 minister rozwoju i technologii Waldemar Buda zadeklarował, że w razie braku decyzji KE wyda w tym tygodniu rozporządzenie blokujące wwóz zbóż do Polski. Buda zaznaczył, że w sytuacji, kiedy rolnicy dopiero zakończyli żniwa, nie można dopuścić, by na polski rynek wjechało ukraińskie zboże. Podkreślił, że priorytetem jest polski rolnik i "to on ma zboże w Polsce sprzedać i to on ma rozsądną cenę uzyskać".

W piątek minister rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus powiedział, że rząd będzie z polskimi rolnikami po 15 września i będzie bronić polskiego rynku. Podkreślił, że strona polska jest otwarta, żeby pomóc Ukrainie w tranzycie

Zakaz importu z Ukrainy pszenicy, kukurydzy, rzepaku i słonecznika do Bułgarii, Węgier, Polski, Rumunii i Słowacji został wprowadzony przez KE na początku maja w wyniku porozumienia z tymi krajami w sprawie ukraińskich produktów rolno-spożywczych. Początkowo zakaz obowiązywał do 5 czerwca, a następnie został przedłużony do 15 września. Tranzyt zbóż przez terytoria tzw. krajów przyfrontowych jest dozwolony.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

kw//