Czarzasty zabrał głos ws. TK. "Problem zostanie definitywnie rozwiązany"
W tym tygodniu problem odebrania ślubowania od sędziów Trybunału Konstytucyjnego zostanie definitywnie rozwiązany - stwierdził w środę marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i oświadczył, że bierze za to współodpowiedzialność. Decyzja będzie, bez względu na to, czy spotka się z krytyką czy pochwałami - dodał.
Podczas spotkania otwartego w Końskich (woj. świętokrzyskie) marszałek Sejmu mówił o konieczności przywrócenia autorytetu Trybunałowi Konstytucyjnemu.
Albo odnowimy i damy siłę Trybunałowi Konstytucyjnemu, w którego decyzję będziemy wierzyli, bo to będzie nasz prawny autorytet, albo będziemy w tym bagnie po prostu płynąć bez przerwy, nie wiedząc dokąd
Oświadczył, że „w tym tygodniu problem Trybunału Konstytucyjnego i odebrania ślubowania od sędziów zostanie definitywnie rozwiązany”, „decyzja zostanie podjęta i koniec”, bez względu na to, czy będzie ona przedmiotem krytyki, czy pochwał.
Biorę również współodpowiedzialność za to, co się stanie w najbliższych dniach z powołaniem, z przyjęciem przysięgi jeżeli chodzi o sędziów Trybunału Konstytucyjnego
W ubiegłym tygodniu dwoje z sześciorga wybranych 13 marca przez Sejm sędziów TK - Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek - zostało zaproszonych do Pałacu Prezydenckiego, gdzie złożyli wobec prezydenta Karola Nawrockiego ślubowanie.
Jak dowiedziała się PAP, w środę do Kancelarii Prezydenta wpłynęły datowane na 7 kwietnia pisma czworga pozostałych sędziów TK wybranych w marcu przez Sejm. Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda oraz Anna Korwin-Piotrowska w jednobrzmiących pismach zaprosili prezydenta Nawrockiego do Sejmu na godz. 12.30 w czwartek, gdzie złożą ślubowanie. Podkreślili, że zwracali się o wyznaczenie terminu ślubowania w Pałacu Prezydenckim, ale nie otrzymali odpowiedzi.
Marszałek Sejmu podkreślił w środę, że państwo musi być sprawnie zarządzane i „w związku z tym musi mieć sprawny Trybunał Konstytucyjny”. Zaznaczył przy tym, że w przeszłości, mimo braku zgody z niektórymi wyrokami, szanował decyzje Trybunału, ponieważ stanowiły one wykładnię konstytucji.
Według niego, po rządach Zjednoczonej Prawicy „takie instytucje jak Narodowy Bank Polski, jak Trybunał Konstytucyjny, jak KRS nic nie znaczą”, a sytuacja ta jest „naprawdę niepoważna” dla 40-milionowego państwa.
Odnosząc się do tempa prac nad reformami wymiaru sprawiedliwości, Czarzasty przyznał, że proces ten jest czasochłonny. - Pieprzymy się z tym Trybunałem Konstytucyjnym dwa lata, z KRS-em (Krajową Radą Sądownictwa) dwa lata. Po prostu naprawiamy to kawałek po kawałku – powiedział, dodając, że rząd nie chce w tym zakresie iść „krótszą drogą”. - Nie będziemy naprawiali prawa, łamiąc prawo – zaznaczył. Czarzasty stwierdził, że tym różni się obecna większość parlamentarna od rządu Zjednoczonej Prawicy.
Zgodnie z ustawą o TK, „osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, w terminie 30 dni od dnia wyboru, ślubowanie”.
Po tym, gdy dwoje sędziów TK złożyło ślubowania w Pałacu Prezydenckim, szef KPRP Zbigniew Bogucki mówił m.in., że funkcjonowanie TK jest wartością wyższą i dlatego prezydent, pomimo poważnych uchybień proceduralnych Sejmu, odebrał to ślubowanie. Według KPRP te uchybienia to np. niewskazanie indywidualnie, za kogo konkretnie wybrani 13 marca sędziowie wstępują do TK i brak określenia czasu ich kadencji.
Bogucki powiedział wtedy też, że „prezydent przestrzega wszystkich, którzy chcieliby wpaść na pomysł albo chcieliby materializować jakieś szaleńcze, ustrojowe koncepcje dotyczące tego, że może mogą osoby, które zostały wybrane na funkcję sędziów TK złożyć ślubowanie przed innym organem, że mamy wtedy do czynienia zarówno z deliktem konstytucyjnym, jak i poważnym przestępstwem o charakterze karnym”.
Z kolei szef MS Waldemar Żurek wskazywał wtedy, że wszystkich sześcioro sędziów TK zostało wybranych przez Sejm prawidłowo, a „prezydent nie może sobie wybierać według własnego widzimisię, kogo chce widzieć w TK”. Szef MS apelował do prezydenta, by jak najszybciej zaprosił pozostałych czworo sędziów. Zarazem stwierdził też, że dopuszcza inne warianty złożenia ślubowania przez sędziów TK. Jak mówił wówczas w rozmowie z PAP „dzisiaj już, jak widać, »wobec prezydenta« może nie oznaczać »bezpośrednio, twarzą w twarz, przy prezydencie«”. (PAP)
wdz/ mok/ sma/