O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Ukraina mogłaby wejść do UE w ramach „odwróconego członkostwa”

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski chce, by w porozumieniu pokojowym zapisano 2027 rok jako datę wejścia jego państwa do UE. Zwolenniczką przyspieszonego, tzw. odwróconego członkostwa Ukrainy jest przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która we wtorek w czwartą rocznicę wybuchu wojny odwiedzi Kijów.

Flaga Ukrainy i EU (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/MARTIN DIVISEK
Flaga Ukrainy i EU (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/MARTIN DIVISEK

O to, by w negocjowanym z Rosją pod auspicjami Stanów Zjednoczonych porozumieniu pokojowym zapisać konkretną datę wejścia Ukrainy do UE, zabiega sam Kijów. Zełenski przed ostatnią rundą rozmów w Genewie oświadczył, że Ukraina zrobi wszystko, by być gotowa do przystąpienia do Wspólnoty w 2027 r.

„Chcę konkretnej daty” – napisał 11 lutego na platformie X ukraiński prezydent. „Jeśli w umowie, którą podpisze Ameryka, Rosja – a konkretnie Putin – ja jako prezydent Ukrainy oraz Europa, nie będzie daty, to Rosja zrobi wszystko, aby zablokować ten proces. I to nie własnymi rękami, ale za pośrednictwem przedstawicieli europejskich” – podkreślił.

Więcej

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Rusłan Stefanczuk, wicemarszałkini Sejmu Monika Wielichowska. Fot. PAP/Marcin Obara
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Rusłan Stefanczuk, wicemarszałkini Sejmu Monika Wielichowska. Fot. PAP/Marcin Obara

Marszałek Sejmu w Kijowie: pomożemy wam w wejściu do Unii Europejskiej

Proces akcesyjny Ukrainy blokują obecnie Węgry, które nie godzą się na otwarcie tzw. pierwszego klastra negocjacyjnego.

KE potwierdziła w zeszłym tygodniu, że członkostwo Ukrainy jest dyskutowane jako jeden z warunków porozumienia pokojowego. – Akcesja Ukrainy jest rzeczywiście przedmiotem rozmów, ale na tym etapie nie można niczego przesądzić – powiedział w czwartek rzecznik KE Guillaume Mercier.

Według źródła unijnego zwolenniczką zapisania w porozumieniu pokojowym konkretnej daty przystąpienia Ukrainy do UE jest von der Leyen. W tak krótkim czasie członkostwo Ukrainy musiałoby jednak zgodnie z tym założeniem być niepełne lub – jak nazywa to szefowa KE – „odwrócone”.

„Członkostwo odwrócone” miałoby polegać na tym, że najpierw Ukraina zostałaby państwem członkowskim UE, a potem w miarę postępów reform dołączałaby do kolejnych obszarów unijnej współpracy takich jak polityka spójności czy wspólna polityka rolna.

Ukraina jest już de facto zintegrowana z UE w kilku kwestiach, dołączyła np. do wspólnego obszaru roamingu i do sieci elektroenergetycznej. Zgodnie z tym założeniem do reszty obszarów mogłaby przystąpić, gdy reszta UE uzna, że jest na to gotowa – zwróciło uwagę w rozmowie z dziennikarzami źródło unijne.

Image
Unijny handel z Ukrainą. Autor: Michał Czernek
Unijny handel z Ukrainą. Autor: Michał Czernek

W ten sposób UE pozostałaby wierna zasadzie, zgodnie z którą proces akcesyjny opiera się na merytorycznych podstawach - nie jest jedynie decyzją polityczną, ale zależy od spełnienia przez państwo kandydujące konkretnych warunków.

Dyplomata jednego z unijnych krajów uznał, że 2027 rok jest mało prawdopodobny. – Nawet gdyby Ukraina miała wejść do Unii jako członek drugiej kategorii, czego oni sami chyba by nie chcieli, to do ustalenia pozostawałoby to, co to w zasadzie oznacza – podkreślił.

UE musiałaby w zaledwie kilka miesięcy np. rozstrzygnąć, jakie prawa miałby taki nowy kraj członkowski i w jakich kwestiach mógłby decydować wspólnie z pozostałymi. Należałoby się również spodziewać, że stolice wspierające akcesję państw Bałkanów Zachodnich zaczną tradycyjnie domagać się, by z takiej przyspieszonej ścieżki akcesyjne mogły też skorzystać inne kraje ubiegające się o członkostwo.

Problemem będzie też uzyskanie zgody państw członkowskich na takie „odwrócone członkostwo”. Nawet jeśli torpedujący dzisiaj proces akcesyjny Ukrainy węgierski premier Viktor Orban straci władzę po wyborach parlamentarnych w kwietniu, to nadal na „nie” może być Słowacja i inne państwa widzące w członkostwie Ukrainy potencjalne wyzwanie. Rozwiązaniem mogłoby być forsowane przez von der Leyen podjęcie decyzji większością kwalifikowaną, a nie jednomyślnie. Wówczas zamiast wszystkich krajów członkowskich konieczne byłoby uzyskanie zgody 15 z nich stanowiących razem 65 proc. ludności UE.

We wtorek von der Leyen wspólnie z gospodarzem unijnych szczytów, przewodniczącym Rady Europejskiej Antonio Costą złoży wizytę w Ukrainie w czwartą rocznicę rosyjskiego pełnowymiarowego ataku na to państwo.

Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)

mce/ ap/ grg/

Zobacz także

  • Były prezydent RP Aleksander Kwaśniewski, fot. PAP/Marcin Obara
    Były prezydent RP Aleksander Kwaśniewski, fot. PAP/Marcin Obara

    Kwaśniewski: Ukraina potrzebuje Europy, a Europa potrzebuje Ukrainy

  • Rosyjska armia (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/ANATOLY MALTSEV
    Rosyjska armia (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/ANATOLY MALTSEV

    Europejscy liderzy z koalicji chętnych w czwartą rocznicę wojny: Rosja ponosi straty

  • Włodzimierz Czarzasty. Fot. EPA/ANDRII NESTERENKO
    Włodzimierz Czarzasty. Fot. EPA/ANDRII NESTERENKO

    Czarzasty w ukraińskim parlamencie: chylę czoło przed poległymi w obronie Ukrainy, potępiam Putina jako zbrodniarza

  •  Fot. PAP/EPA/OLEG MOVCHANIUK
    Fot. PAP/EPA/OLEG MOVCHANIUK

    Atak dronów na Zaporoże w czwartą rocznicę rosyjskiej inwazji. Są ranni

Serwisy ogólnodostępne PAP