Dookoła Flandrii - trzeci triumf Pogacara
Tadej Pogacar z ekipy UAE Team Emirates-XRG po raz trzeci w karierze wygrał zaliczany do cyklu World Tour słynny klasyk Dookoła Flandrii. W 110. edycji kolarze rywalizowali na trasie długości 278,2 km z Antwerpii do Oudenaarde. Słoweniec powtórzył sukces z 2023 i 2025 roku.
Najlepszy z Polaków, Kamil Gradek (Bahrain-Victorious), zajął 38. miejsce ze stratą prawie siedmiu minut - 6.56.
Pogacar - najlepszy kolarz ostatnich lat, aktualny mistrz świata i Europy - triumfował tradycyjnie po samotnej akcji. Wyprzedził o 34 sekundy Holendra Mathieu van der Poela (Alpecin-Premier Tech), którego zgubił niespełna 20 km przed metą, na ostatnim podjeździe na brukowany Oude Kwaremont, a o 1.11 inną gwiazdę kolarstwa - debiutującego w tej imprezie Belga Remco Evenepoela (Red Bull-BORA-hansgrohe).
Dookoła Flandrii to jeden z najtrudniejszych jednodniowych wyścigów kolarskich, który po raz pierwszy odbył się w 1913 roku. Tegoroczna trasa obejmowała 16 krótkich, ale wyczerpujących podjazdów i kilka odcinków brukowanych.
Jeszcze nikt w historii nie wygrał słynnego belgijskiego wyścigu cztery razy. 27-letni Słoweniec dołączył do kilku zawodników, którzy dokonali tego trzykrotnie. Przed nim ta sztuka udała się właśnie van der Poelowi, zwycięzcy w latach 2020, 2022 i 2024. Ponadto po trzy triumfy mają na koncie Belgowie Achiel Buysse, Eric Leman, Johan Museeuw i Tom Boonen, Włoch Fiorenzo Magni oraz Szwajcar Fabian Cancellara.
27-letni Słoweniec, który 21 marca po raz pierwszy triumfował w wyścigu Mediolan-San Remo, zrobił więc kolejny krok do wygrania w tym samym roku wszystkich pięciu najbardziej prestiżowych klasyków, tzw. monumentów, co byłoby bezprecedensowym osiągnięciem.
Następne wyzwanie już za tydzień, 12 kwietnia, gdy odbędzie się wyścig Paryż-Roubaix, zwany „Piekłem Północy”. To jedyny „monument”, którego Pogacarowi brakuje w bogatej kolekcji.
Pozostałe prestiżowe klasyki to Liege-Bastogne-Liege oraz Il Lombardia.
Natomiast na razie - dzięki łącznie 12. zwycięstwu w „monumencie” - Pogacar awansował samodzielnie na drugie miejsce w klasyfikacji wszech czasów, wyprzedza go tylko legendarny Belg Eddy Merckx - 19.
Na liście startowej 110. edycji Dookoła Flandrii, oprócz Gradka, było jeszcze trzech polskich kolarzy. Filip Maciejuk (Movistar) zajął 107. miejsce, Stanisław Aniołkowski (Cofidis) był 118. - obaj ze stratą 15.24, a Kamil Małecki (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team) nie ukończył rywalizacji.
Pogacar wygrał wszystkie trzy wyścigi, w których brał udział w tym roku - na tej liście jest również klasyk Strade Bianche w Sienie. Znakomity Słoweniec triumfował tam 7 marca, już po raz czwarty w karierze, a trzeci z rzędu.
Po niedzielnym występie w Dookoła Flandrii nie ukrywał radości z sukcesu oraz faktu, że myśli już o Paryż - Roubaix.
- To był naprawdę szalony wyścig, nie wiem, co powiedzieć. Długie wyczekiwanie, ale kiedy grupa się uformowała, byłem zadowolony, że w pewnym sensie współpracowaliśmy i wyszło mi to na dobre - przyznał Słoweniec.
- Na razie wszystko idzie idealnie i mogę być więcej niż zadowolony. Do Roubaix w przyszłym tygodniu przystąpię zmotywowany i spróbuję się cieszyć tamtejszymi brukowanymi drogami – dodał. (PAP)
bia/ pp/ grg/