Eksperci: decyzja o wysłaniu 5 tys. żołnierzy USA do Polski oznacza prawdopodobnie realizację rotacji
Decyzja prezydenta USA o wysłaniu 5 tys. żołnierzy do Polski oznacza prawdopodobnie realizację rotacji, a nie dodatkową brygadę; to jednak sygnał dla Pentagonu, że obecność wojskowa USA w naszym kraju musi być utrzymywana na wysokim poziomie – powiedzieli PAP eksperci ds. obronności.
W ostatnich dniach mnożyły się spekulacje na temat redukcji amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce, wywołane anulowaniem przez Pentagon, będącej już w toku rotacji 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej 1. Dywizji Kawalerii. Odwołana jednostka miała odbyć 9-miesięczną misję w Polsce.
PAP zapytała ekspertów ds. obronności, czy zapowiedziane wysłanie „dodatkowych” 5 tys. żołnierzy zwiększy ich obecność w Polsce do 15 tys., bo niektórzy komentatorzy właśnie tak interpretują słowa prezydenta USA.
Ray Wojcik, emerytowany pułkownik Armii USA, a obecnie ekspert think tanku The Saratoga Foundation, powiedział, że „tak jak rozumie” deklarację prezydenta USA, odwołanie rotacji w Polsce, które wywołało tyle zamieszania, „zostało anulowane”.
– W Europie pozostają zatem dwie amerykańskie brygady rotacyjne stacjonujące w Polsce, stała brygada typu Stryker (SBCT) w Vilseck w Niemczech, stała brygada spadochroniarzy we Włoszech i jeden stały zestaw sprzętu brygady pancernej również stacjonujący w Polsce – wyjaśnił Wojcik.
Według dr Aleksandra Olecha, eksperta w dziedzinie bezpieczeństwa międzynarodowego, dyplomacji i polityki obronnej, nie jest jednak pewne, czy deklaracja Trumpa oznacza faktycznie nowy kontyngent, ponad wcześniej planowaną rotację 4-tysięcznej brygady, czy raczej polityczne potwierdzenie przywrócenia rozmieszczenia.
– Nie spodziewałbym się jednak automatycznie tego pierwszego scenariusza. Wznowienie rotacji ponad 4 tys. żołnierzy i dodatkowe 5 tys. mogłoby oznaczać obecność nawet około 15 tys. amerykańskich wojskowych w Polsce, a to byłby bardzo duży skok, wymagający ogromnych nakładów infrastrukturalnych, logistycznych i finansowych – ocenił ekspert i dodał, że najważniejsze, iż amerykańscy żołnierze zostają w Polsce.
Z kolei Jędrzej Graf, redaktor naczelny portalu Defence24.pl nie wykluczył, że deklaracja Trumpa może oznaczać rozmieszczenie w Polsce 2 Pułku Kawalerii, jednostki stacjonującej na stałe w Niemczech, którą - jak ogłosił 1 maja Pentagon - Amerykanie zamierzają stamtąd wycofać.
Podkreślił jednak, że biorąc pod uwagę możliwe trudności z budową stałej infrastruktury, przez pewien czas mogą być kontynuowane rotacje, a równolegle przygotowywane stałe rozmieszczenie 2 Pułku Kawalerii.
W opinii rozmówcy PAP decyzja prezydenta Trumpa o przesłaniu 5 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski, to także sygnał dla Pentagonu, że ich obecność w naszym kraju musi być utrzymywana na wysokim poziomie.
Jak podkreślił, sytuacja sprzyja temu, by w średnioterminowej perspektywie Polska otrzymała stałą obecność sił USA.
– To najlepszy moment, by pracować nad porozumieniu w sprawie stałej obecności żołnierzy USA w Polsce - od prezydenta RP, przez MON i rząd, aż po parlament i poziom wojskowy. Druga taka okazja – biorąc pod uwagę ogólne tendencje do ograniczania obecności sił USA w Europie – może się nie powtórzyć – ocenił Graf.
Według niego, wadą działań rotacyjnych, którą można podnosić w kontaktach z Amerykanami jest nadmierne obciążenie struktur sił zbrojnych USA. Jak wyjaśnił, aby rotować jedną brygadę pancerną w Polsce czy w Europie, amerykańskie siły zbrojne muszą angażować dwie kolejne, które albo przygotowują się do następnej rotacji, albo odtwarzają gotowość.
Rotacja amerykańskiego wojska w Europie
Rotacja amerykańskich jednostek w Europie zaczęła się ponad dekadę temu.
W 2013 roku Stany Zjednoczone wycofały ze Starego Kontynentu swoją ostatnią, stałą brygadę pancerną (ABCT). Jednak w 2014 roku, ze względu na rosnące obawy sojuszników z NATO dotyczące rosyjskiego zagrożenia, zdecydowano o rozpoczęciu rotacji ABCT i jednostek wsparcia dla Europy Wschodniej. Rotowane jednostki były rozmieszczane ze swoich baz w USA co dziewięć miesięcy.
Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku, amerykańskie dowództwo w Europie (USEUCOM) rozszerzyło rotację brygady pancernej o drugą brygadę ABCT, brygadę piechoty, brygadę zaopatrzenia i dowództwo dywizji. Łącznie w Europie pojawiło się według danych Pentagonu dodatkowych 20 tys. żołnierzy rotacyjnych.
Według danych DMDC, jednostki zajmującej się gromadzeniem i przetwarzaniem danych o personelu wojskowym dla Departamentu Obrony USA w Polsce stacjonuje około 10 tys. amerykańskich żołnierzy, ale tylko 382 z nich jest u nas rozmieszczonych na stałe. Stała amerykańska obsada przebywa głównie w Redzikowie, gdzie znajduje się Instalacja Przeciwrakietowa Aegis Ashore Missile Defense System.
W ramach porozumienia Enhanced Defense Cooperation Agreement (EDCA) z USA, Polska jako państwo gospodarz finansuje wydatki na infrastrukturę, logistykę i pokrywa inne koszty związane z obecnością wojsk amerykańskich.
W Niemczech, jak wskazują dane DMDC, przebywa obecnie prawie 36,5 tys. amerykańskich żołnierzy. W Ramstein znajduje się największa amerykańska baza w Europie, funkcjonująca od 1952 r. Z kolei głównym ośrodkiem szkoleniowym sił USA na Starym Kontynencie jest kompleks Bawaria w Grafenwoehr w południowych Niemczech.
Anna Gwozdowska (PAP)
agw/ mok/ grg/