Eksperci na Defence24 Days: Ukraina wygrywa wojnę z Rosją
Ukraina wygrywa wojnę z Rosją - ocenił ekspert ds. bezpieczeństwa Edward Lucas na warszawskiej konferencji Defense24 Days. Uczestniczący z Lucasem w dyskusji panelowej były szef Ośrodka Studiów Wschodnich Adam Eberhardt zgodził się z jego oceną, jednak wyraził wątpliwość, by wojna szybko się zakończyła.
- Nie wiem, ile artykułów przeczytałem, w których autorzy twierdzili, że Ukraina nie przetrwa zimy, czy też musi stawić czoła wyzwaniom nie do pokonania. A jednak Ukraina nie tylko wciąż walczy, ale Ukraina wygrywa - podkreślił Lucas.
Lucas: siły ukraińskie są w stanie uderzać w cele w głębi Rosji
Zwrócił uwagę, że teraz siły ukraińskie są w stanie uderzać w cele w głębi Rosji, nie tylko przy użyciu dronów, ale również rakietami manewrującymi własnej produkcji Flamingo. Lucas przypomniał także słowa szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego, który ocenił, że rozmiar Rosji stał się jej czułym punktem, gdyż nie jest w stanie bronić całości swojego terytorium.
- Rosja nie jest w stanie pokonać Ukrainy, zajmując jej terytorium - ocenił Eberhardt. To m.in. dzięki nowym rozwiązaniom technologicznym, które „zabiły manewrowość na polu walki”. - Nic także nie
wskazuje na to, że Rosja byłaby w stanie doprowadzić do chaosu wewnętrznego, przesilenia wewnętrznego, które uniemożliwiłoby Ukrainie obronę w perspektywie najbliższych miesięcy, a nawet dłużej - dodał. Podkreślił, że 90 mld euro wsparcia przekazane Ukrainie przez Unię Europejską w postaci pożyczki pozwoli jej kontynuować działania wojenne przez kolejne dwa lata.
Eberhardt: USA nie będzie próbować wywierać dalszych nacisków na Rosję i Ukrainę
Zdaniem byłego szefa OSW, obecna administracja USA nie będzie próbować wywierać dalszych nacisków na Rosję i Ukrainę, aby zakończyć wojnę. - Wojna będzie trwała również dlatego, że nie ma potencjału do kompromisu. Nie ma kompromisu między Rosją, która chce zniszczyć Ukrainę, a Ukrainą, która nie chce dać się zniszczyć. Tutaj po prostu nie da się porozumieć i dlatego wszelki proces pokojowy, który obserwowaliśmy i obserwujemy jest grą pozorów - powiedział.
Ponadto Eberhardt zwrócił uwagę, że Ukraina dzięki swojej armii dronów jest w stanie zagrozić obchodom dnia zwycięstwa Związku Radzieckiego w II wojnie światowej 9 maja. - To jest potencjał, który liczy się na linii frontu, pozwalający dokonywać głębokich uderzeń wewnątrz Federacji Rosyjskiej, co powoduje, że Dzień Zwycięstwa 9 maja świętowany w Moskwie będzie najtrudniejszym z dziewiątych majów, jakie elita rosyjska miała od 1945 roku albo nawet wcześniej - powiedział. Dodał, że „to powoduje, że potencjał destabilizacyjny sytuacji w Rosji oczywiście rośnie, co jest korzystne z punktu widzenia Ukrainy. Rosja się może załamać, tylko nikt z nas nie wie, czy będzie to 10 maja 2026, czy będzie to za 50 czy za 100 lat”.
Lucasa zwrócił uwagę, że jednym z zagrożeń dla Ukrainy jest presja Zachodu, który może starać się doprowadzić do końca wojny na warunkach niekoniecznie korzystnych dla Kijowa. Jego zdaniem obecnie to Zachód bardziej potrzebuje Ukrainy, niż na odwrót, ale - jak zaznaczył - ten pogląd podziela niewielu.
Z kolei Eberhardt zasugerował, że największym zagrożeniem dla Ukrainy jest rozejm z Rosją, ponieważ może on doprowadzić do podziałów w społeczeństwie ukraińskim. - Rozejm, który podzieli ukraińskie społeczeństwo na tych, którzy chcieli rozejmu i ustępstw i na tych, którzy chcieli walczyć - powiedział.
Były szef OSW podzielił się poglądem, że przyłączenie Ukrainy do UE jest nierealne. - Ukraina nie ma żadnej perspektywy europejskiej. To jest iluzja. To jest iluzja, to jest kłamstwo - stwierdził. Jego zdaniem przeszkodą na drodze akcesji są gwarancje bezpieczeństwa (art. 42 ustęp 7 Traktatu o UE) i włączenie ogromnego rynku, w ramach którego problematycznymi sektorami są rolnictwo czy transport. Eberhardt dodał także, że w wypadku końca wojny problemem będzie fala migracji z Ukrainy.
- Ale jednocześnie to będzie Ukraina, która w perspektywie najbliższych 10 lat, moim zdaniem, będzie coraz bardziej odwrócona od Europy, obrażona na Europę, niezdolna do zaakceptowania tego, że jej rachunek krwi, który zapłaciła w tej wojnie, nie został przez Europę doceniony - dodał.
Lucas nie zgodził się z wizją Eberhardta i odwołując się do jego argumentów, przywołał debatę poprzedzającą akcesję Polski do Wspólnoty. - Pamiętam, gdy siedziałem w tym mieście (w Warszawie) w 1992 roku z politykami z Francji i Niemiec na konferencji dotyczącej bezpieczeństwa. Wówczas moi rozmówcy mówili, że nie ma szans, aby Polska dołączyła do UE, (ponieważ) jest za duża, zbyt zacofana, chaotyczna i ma zbyt duży sektor rolniczy - zaznaczył Lucas. - Ale udało wam się dołączyć do Unii Europejskiej i jest to sukces. Koniec końców tu chodzi o polityczną wolę. Unia Europejska to zbiór zasad, które są stosowane dzięki woli politycznej - dodał.
Jednocześnie Lucas przyznał, że widzi problem, o którym mówił Eberhardt. Jego zdaniem czarny scenariusz to ten, gdy przeciwnikiem Europy będzie zarówno Ukraina, jak i Rosja. - Rosja jest na nas zła, bo wsparliśmy Ukrainę, a Ukraina mogłaby być, gdybyśmy nie wpuścili jej do Unii Europejskiej. Jestem głęboko zaniepokojony przygotowaniami, a raczej ich brakiem (w Ukrainie). Jesteśmy przecież w procesie akcesyjnym - zaznaczył.
Defence24 Days to konferencja branży obronnej i sektora bezpieczeństwa poświęcona strategicznym aspektom obronności państwa w wymiarze krajowym i międzynarodowym. Patronem medialnym wydarzenia jest Polska Agencja Prasowa. W rozpoczętej w środę dwudniowej konferencji biorą udział m.in. przedstawiciele rządu.(PAP)
awm/ mal/gn/