O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Ekspert: jest szansa, że USA, przynajmniej wstępnie, porozumieją się z Iranem

Obie strony są pod presją czasu – Waszyngton z przyczyn politycznych, a Teheran gospodarczych – i dlatego mają motywację, aby zawrzeć przynajmniej wstępne porozumienie – powiedział PAP wiceszef waszyngtońskiego think tanku American Foreign Policy Council Ilan Berman.

Teheran. Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
Teheran. Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

USA–Iran: rozmowy pokojowe mimo napięć

We wtorek, jak podała amerykańska agencja Associated Press, mimo rozejmu i amerykańsko-irańskich rozmów pokojowych, siły USA, w ramach „samoobrony”, przeprowadziły ataki na irańskie wyrzutnie rakietowe i stawiacze min. Nic nie wskazuje jednak na to, że rozmowy zostały przerwane.

Prezydent Donald Trump napisał w poniedziałek na własnej platformie społecznościowej Truth Social, że negocjowanie porozumienia z Iranem, kończącego wojnę i otwierającego cieśninę Ormuz, przebiega pomyślnie.

Nie jest jednak jasne, kiedy ewentualne porozumienie może zostać sfinalizowane, ani kiedy jego poszczególne części miałyby wejść w życie.

Zapytany o to, czy USA i Iran się porozumieją, Berman powiedział PAP, że jeśli tak się stanie, będzie to na razie „wstępne porozumienie”.

– Wygląda na to, że obie strony mają motywację, aby je zawrzeć, bo rozumieją, że to rozwiązanie tymczasowe – ocenił ekspert i dodał, że zarówno Waszyngton jak i Teheran są pod presją czasu.

Trump odczuwa ją - według Bermana - z powodu kłopotów politycznych w domu. Jego notowania spadają, a jeśli nie zakończy wojny przed listopadowymi wyborami parlamentarnymi (midterms), zaszkodzi Partii Republikańskiej.

Czas gra także na niekorzyść Iranu, bo amerykańska blokada możliwości eksportu paliw w dłuższej perspektywie jest destrukcyjna dla irańskiej gospodarki. – Dzięki ewentualnemu porozumieniu Iran kupi sobie trochę czasu, aby ustabilizować sytuację gospodarczą – dodał Berman.

Cieśnina Ormuz i program nuklearny

Na razie znane są jedynie bardzo ogólne zarysy powstającej umowy, ale - według eksperta - może ona przede wszystkim dotyczyć cieśniny Ormuz. Iran zgodziłby się w jej ramach na zaprzestanie pobierania opłat za transport paliw przez cieśninę, w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady.

– To faza wstępna, przygotowująca grunt pod rozmowy o irańskim programie nuklearnym – ocenił ekspert.

Jeśli po osiągnięciu wstępnego porozumienia nastąpi obniżenie napięcia między dwoma krajami, rozmowy - w opinii Bermana - będą się toczyć nadal, być może nawet przez 30-60 dni. Amerykanie będą próbowali przekonać Iran, aby oddał wysoko wzbogacony uran i umożliwił dostęp do swoich ośrodków jądrowych międzynarodowym inspektorom.

Więcej szczegółów na temat oczekiwań USA w tej kwestii podał sam prezydent Trump we wtorkowym wpisie na Truth Social. Jak napisał, wzbogacony uran ma zostać albo natychmiast przekazany Stanom Zjednoczonym, które go przewiozą do siebie i zniszczą, albo zostać zniszczony na miejscu, we współpracy z Islamską Republiką Iranu i pod nadzorem amerykańskiej Komisji Energii Atomowej lub jej „odpowiednika”.

Obawy o skuteczność porozumienia

Jak podkreślił Berman, ewentualne wycofanie się Teheranu z programu nuklearnego administracja prezydenta Trumpa uznałaby za sukces, ale do prawdziwego zwycięstwa potrzebna byłaby także „fundamentalna” zmiana reżimu w Iranie.

Na pytanie, czy taki scenariusz jest możliwy, Berman odparł, że dotychczasowe informacje na temat kształtu porozumienia nie napawają optymizmem.

W opinii rozmówcy PAP, istnieje obawa, że Waszyngtonowi nie uda się nieodwracalnie ograniczyć irańskiego programu nuklearnego, a ponieważ umowa ma zakładać zniesienie sankcji, zamiast zniknąć, reżim się wzbogaci.

Podobne obawy wyraził na platformie X republikański senator z Teksasu Ted Cruz, według którego konsekwencją podpisania porozumienia z Iranem, w kształcie, jaki wyłania się z medialnych doniesień, irański reżim otrzyma od USA miliardy dolarów, pozwalających mu wzbogacać uran i równocześnie nadal będzie kierowany przez islamistów skandujących „śmierć Ameryce”.

– Myślę, że prezydent Trump ma problem, bo jeśli zawrzemy umowę, w której Iran tylko tymczasowo opóźni swój program nuklearny, a w zamian dostanie znaczną ulgę finansową, to zacznie to bardzo przypominać porozumienie Baracka Obamy – zauważył ekspert.

Powrót do sporu o porozumienie JCPOA

Berman przypomniał, że w trakcie pierwszej kadencji, prezydent Trump ostro krytykował porozumienie JCPOA (Joint Comprehensive Plan of Action) zawarte z Iranem w 2015 roku, pod którym podpisały się - prócz USA - Wielka Brytania, Francja, Rosja, Chiny i Niemcy oraz Unia Europejska.

Jednym z głównych zarzutów Trumpa było to, że umowa była zbyt hojna dla irańskiego reżimu. W zamian za wycofanie się z części prac i poddanie międzynarodowym kontrolom, zniesiono dotkliwe dla Iranu sankcje gospodarcze. Umowa nie obejmowała także ani kwestii pocisków balistycznych, ani sponsoringu grup terrorystycznych przez Teheran. W 2018 roku Trump wycofał z niej USA.

Dodatkową komplikacją w osiągnięciu satysfakcjonującego porozumienia z Iranem - w opinii Bermana - jest pomysł, aby jego zawarcie uzależnić od przyłączenia się kilku krajów Zatoki Perskiej i Turcji do tzw. Porozumień Abrahamowych (Abraham Accords). Były to wynegocjowane w trakcie pierwszej kadencji Trumpa porozumienia, mające na celu normalizację stosunków Izraela z państwami arabskimi (Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Bahrajnem).

Jak ocenił ekspert, trudno będzie obecnie przekonać kraje arabskie do normalizacji relacji z Izraelem, często wbrew opinii własnych społeczeństw, bo wszyscy są teraz przede wszystkim zainteresowani uspokojeniem napięć i przywróceniem tranzytu w cieśninie Ormuz.

– Trump postawił jednak warunek rozszerzenia Porozumień Abrahamowych, bo chce jakoś uspokoić Izrael, który nie jest zadowolony z negocjacji, przynoszących korzyści jedynie USA. To nagroda pocieszenia – wyjaśnił Berman.

Czy Iran pójdzie na ustępstwa?

Na pytanie, czy ostatecznie uda się zmusić Iran do daleko idącego ograniczenia programu nuklearnego, bo taki był od początku cel wojny, Berman ocenił, że będzie to trudne, bo reżim uważa, że wygrywa.

– Patrzą na Stany Zjednoczone i widzą wszystkie problemy polityczne prezydenta Trumpa i dochodzą do wniosku, że mają przewagę. A to oznacza, że są mniej skłonni do kompromisu – podsumował Berman.

Według badania Pew Research Center z 1 maja br., wskaźnik poparcia społecznego dla prezydenta Trumpa wynosił 34 proc. Był to najniższy jego wynik w drugiej kadencji.

Jeden z największych spadków poparcia dotyczył „dotrzymywania obietnic”. Obecnie 38 proc. respondentów uważa, że to określenie pasuje do Trumpa, który w kampanii wyborczej z 2024 roku przyrzekał, że nie zacznie żadnej wojny. W sierpniu ubiegłego roku 43 proc. respondentów było skłonnych wierzyć w obietnice prezydenta.

Anna Gwozdowska (PAP)

agw/ mal/ ep/

Zobacz także

  • Marco Rubio Fot. PAP/EPA/JOHAN NILSSON/TT
    Marco Rubio Fot. PAP/EPA/JOHAN NILSSON/TT

    Rubio o porozumieniu z Iranem: nadal jest możliwe

  • Prezydent USA Donald Trump. Fot. PAP/EPA/WILL OLIVER
    Prezydent USA Donald Trump. Fot. PAP/EPA/WILL OLIVER

    Trump mówi, że czuje się jak 50 lat temu. Czekają go badania lekarskie

  • Zbigniew Ziobro Fot. PAP/Art Service
    Zbigniew Ziobro Fot. PAP/Art Service
    Specjalnie dla PAP

    CBOS dla PAP: Ziobro w USA, a stosunki polsko-amerykańskie. Polacy zabrali głos

  • Cieśnina Ormuz Fot. PAP/EPA/ALI HAIDER
    Cieśnina Ormuz Fot. PAP/EPA/ALI HAIDER

    Ruch statków w cieśninie Ormuz. Są wstępne informacje o porozumieniu USA-Iran

Serwisy ogólnodostępne PAP