Ekspert o postawie Hiszpanii wobec USA: pozbawia się instrumentu nacisku
Odmawiając użytkowania przez USA baz wojskowych na południu Hiszpanii, rząd w Madrycie pozbawia się instrumentu nacisku na Waszyngton, Stany Zjednoczone mogą odtąd przejawiać ostrzejszą postawę w stosunkach dwustronnych – ocenił w rozmowie z PAP Pol Morillas, szef Centrum Spraw Międzynarodowych w Barcelonie (CIDOB).
Analityk skomentował w ten sposób wtorkowe słowa prezydenta USA Donalda Trumpa, który oświadczył, że jego kraj zrywa stosunki handlowe z Hiszpanią. Prezydent ponownie zarzucił Madrytowi m.in. zbyt niskie wydatki na obronność.
Prezydent USA grozi Hiszpanii
– To nie pierwszy raz, kiedy Trump grozi Hiszpanii w tej sprawie. To zdarzało się również w czasie jego pierwszej kadencji w Białym Domu – zauważył Morillas. – Na razie nie wiadomo, czy Hiszpania ma się czego obawiać. Zobaczymy, czy i ewentualnie jak groźba zostanie przełożona na praktykę – dodał.
Rozmówca PAP podkreślił, że hiszpański eksport do USA jest mniejszy niż w przypadku innych większych krajów Unii Europejskiej, dlatego wpływ potencjalnych amerykańskich ograniczeń handlowych również w mniejszym stopniu oddziałuje na Hiszpanię.
Morillas podkreślił, że rząd w Madrycie może w pewnym momencie zmienić swoją politykę, dostosowując ją do polityki innych głównych krajów UE.
– Pozycja Hiszpanii musi być jakoś pogodzona ze stanowiskiem krajów unijnych. Trudno sobie wyobrazić, aby polityka Madrytu całkowicie sprzeciwiała się stanowisku najważniejszych krajów UE czy NATO - również tych zagrożonych przez irańskie rakiety, jak Turcja – ocenił ekspert.
Sanchez spójny z nastrojami w społeczeństwie
Według szefa CIDOB stanowisko rządu Pedro Sancheza w sprawie amerykańskiego ataku na Iran jest w dużej mierze spójne z oceną wyrażaną przez hiszpańskie społeczeństwo. – Poparcie dla Ukrainy i sprzeciw wobec wojny w Strefie Gazy również były bardzo wysokie w naszym społeczeństwie – przypomniał analityk.
Trump wspomniał we wtorek również o tym, że Hiszpania zabroniła armii USA wykorzystywać dwie bazy na swoim terytorium: morską w miejscowości Rota i lotniczą w Moron w Andaluzji, w celu prowadzenia ataku na Iran. Sanchez powiedział w środę, że amerykańska interwencja na Bliskim Wschodzie jest sprzeczna z prawem międzynarodowym.
– Bazy znajdują się na terytorium Hiszpanii i są użytkowane przez Amerykanów na podstawie dwustronnej umowy. To jeden z instrumentów nacisku, jakie rząd w Madrycie ma dla utrzymania dobrych stosunków z Waszyngtonem pomimo różnic politycznych w relacjach obu krajów – zauważył Morillas.
Analityk zaznaczył, że jeśli hiszpański rząd odmówi Amerykanom użytkowania baz, tak jak stało się ostatnio podczas ataku na Iran, to wówczas Waszyngton może przyjąć inną postawę wobec Madrytu.
USA i Izrael atakują Iran od soboty, 28 lutego. Teheran odpowiada m.in. ostrzeliwaniem amerykańskich instalacji wojskowych w regionie.
Z Madrytu Marcin Furdyna (PAP)
mrf/ rtt/ ppa/