Ekspert o referendum w Krakowie: to sytuacja trudna dla KO; jej konsekwencje mogą być szersze
Odwołanie w referendum prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego to sytuacja bardzo trudna dla Koalicji Obywatelskiej, nie tylko w wymiarze krakowskim, ale konsekwencje tego mogą być szersze – ocenił w rozmowie z PAP politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Marek Bankowicz.
Aleksander Miszalski (KO) w niedzielnym referendum został odwołany z urzędu prezydenta miasta Krakowa. Za odwołaniem go zagłosowało 171 581 mieszkańców, czyli 29,99 proc. Do tego, aby referendum było wiążące musiało w nim wziąć udział 26,98 proc. uprawnionych do głosu. Rada Miasta Krakowa nie została odwołana z powodu braku wystarczającej frekwencji. Wynik referendum oznacza przedterminowe wybory, które odbędą się w ciągu 90 dni.
Marek Bankowicz, kierownik Katedry Współczesnych Systemów Politycznych UJ, odnosząc się do wyniku referendum podkreślił, że to sytuacja bardzo trudna dla Koalicji Obywatelskiej, nie tylko w wymiarze krakowskim. Jak dodał, konsekwencje tego mogą być szersze. Jak zauważył, w wyniku referendum stanowisko stracił polityk, który dwa lata temu objął urząd z rekomendacji Koalicji Obywatelskiej, był równocześnie szefem małopolskich struktur tej partii, a także rządził w drugim, największym mieście w Polsce, uznawanym za matecznik KO, a wcześniej PO.
To może być bardzo niepokojący sygnał dla rządzącej koalicji, która nie może zbagatelizować tego faktu. Powinna go gruntownie przemyśleć i wyciągnąć z tego wnioski. Tym bardziej, że może tutaj zadziałać efekt domina, bo rozmaici przeciwnicy strony rządzącej spoglądali na to referendum krakowskie jako na pewnego rodzaju poligon doświadczalny
Ocenił, że mogą się pojawić inicjatywy zmierzające do odwoływania kolejnych prezydentów dużych polskich miast związanych z KO, co będzie swoistym rozpoczęciem kampanii przed wyborami parlamentarnymi.
To bardzo by pogorszyło sytuację polityczną strony rządzącej, bo ona znalazłaby się wyraźnie w defensywie. Odwołanie powiedzmy jeszcze jednego czy drugiego prezydenta w dużym mieście wywodzącego się z tej formacji, to już byłby bardzo poważny czynnik obciążający stronę rządzącą z konsekwencjami w wyborach parlamentarnych
Według niego, w najbliższych trzech miesiącach, Kraków czeka dosyć ostra kampania wyborcza, co pokazały już ostatnie wybory prezydenta miasta. - Odwołanie prezydenta przed upływem kadencji, co jest jednak sytuacją bardzo rzadko spotykaną, wydaje mi się, zaostrzy jeszcze temperaturę sporu politycznego w mieście, więc można się spodziewać bardzo ostrej kampanii – zaznaczył politolog.
Jego zdaniem, front polityczny, który doprowadził do odwołania Miszalskiego przestanie być jednolity; w obrębie tego środowiska pojawią się rozmaici pretendenci do urzędu prezydenckiego.
Do tej pory wszystkich od lewa do prawa, plus pewnych aktywistów lokalnych, łączył jeden cel: odwołać prezydenta. Skoro ten cel udało się osiągnąć, to teraz każdy będzie chciał pójść w swoją stronę. I tutaj już mamy zapowiedzi, że rozmaite ugrupowania i nie tylko ugrupowania noszą się z zamiarem wystawienia własnych kandydatów
Jak ocenił, na początku wyścigu wyborczego faworytem może być Łukasz Gibała, który już trzykrotnie startował w wyborach prezydenta Krakowa, jest rozpoznawalny dla mieszkańców, ma ugruntowaną pozycję w mieście oraz zasoby finansowe. - To z pewnością będzie jeden z najbardziej liczących się pretendentów do tego urzędu, to nie ulega wątpliwości – wskazał politolog.
Według niego, Koalicja Obywatelska nie znajduje się na całkowicie straconej pozycji, bo frekwencja w referendum jedynie o nieco ponad 2 proc. przewyższyła wymagane minimum do odwołania prezydenta.
Duża część Krakowian nie poszła do referendum i w związku z tym można się spodziewać, że ta część, która nie poszła, to nie jest zaplecze tych rozmaitych środowisk opozycyjnych(…). KO nie jest na z góry straconej pozycji, tylko musiałaby w tych wyborach prezydenckich, takie jest moje zdanie, postawić na tak zwany niekwestionowany autorytet spoza polityki
Jego zdaniem, wystawienie kandydata politycznego z wewnątrz struktur KO „kogoś pokroju Miszalskiego”, może zakończyć się porażką dla tego ugrupowania. (PAP)
rgr/ par/ sma/