Ekspert: po odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego prorosyjscy autorzy szerzą dezinformację
Po odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego w sieci pojawiło się wiele związanych z polsko-ukraińskim sporem fałszywych informacji, m.in. wygenerowane przez AI obrazy, według których ambasador Ukrainy w Wielkiej Brytanii miał popierać decyzję prezydenta Nawrockiego.
Według eksperta Michała Marka źródłem podobnych treści są często Polacy znani z szerzenia rosyjskiej dezinformacji.
Prezydent Karol Nawrocki w piątek odebrał prezydentowi Zełenskiemu Order Orła Białego w reakcji na decyzję ukraińskiego przywódcy o nadaniu imienia „Bohaterów UPA” jednemu z centrów wojskowo-szkoleniowych w swoim kraju. Następnie polskich orderów zrzekła się część ukraińskich polityków, w tym byli prezydenci: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko. W sobotę prezydent Ukrainy oświadczył, że odesłał Order Orła Białego prezydentowi Polski.
Dyplomatyczny spór między Polską a Ukrainą został wykorzystany do rozpowszechniania w sieci fałszywych informacji. Założyciel Fundacji Centrum Badań nad Współczesnym Środowiskiem Bezpieczeństwa dr Michał Marek powiedział PAP, że narracje antyukraińskie są od wielu lat stałym elementem rosyjskiego oddziaływania. - Jednym z głównych celów Federacji Rosyjskiej, jeżeli chodzi o oddziaływanie na Polskę, jest właśnie budowanie nastrojów antyukraińskich i zaburzenie wsparcia płynącego z Polski na Ukrainę — podkreślił.
Dowodzi tego piątkowy wpis na kanale X wiceprzewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrija Miedwiediewa. Skomentował on decyzję Nawrockiego, pisząc m.in., że „prezydent Polski w końcu odebrał kijowskiemu degeneratowi, który czcił nazistów, Order Orła Białego”. W ten sposób były prezydent Rosji nawiązał do fundamentalnego kłamstwa rosyjskiej propagandy o „denazyfikacji Ukrainy”, co było oficjalnym pretekstem do rozpoczęcia 24 lutego 2022 r. pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.
Tego samego dnia wypowiedź tę skomentował rzecznik polskiego rządu Adam Szłapka, który odwołując się do postu Miedwiediewa, oświadczył, że „pierwsze gratulacje spływają do Kancelarii Prezydenta Nawrockiego; o to właśnie chodzi Kremlowi”.
Także strona ukraińska zareagowała na ten post. Lider partii Europejska Solidarność i były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko w oświadczeniu opublikowanym w sobotę na Facebooku stwierdził, że uważa on decyzję prezydenta Nawrockiego za błędną i niesprawiedliwą wobec narodu ukraińskiego. „Nie bez powodu pogratulował mu już Miedwiediew. Kreml zawsze przyklaskuje wszystkiemu, co osłabia jedność Ukrainy z Polską” – podkreślił polityk.
Dr Michał Marek wyjaśnił, że aktualnie antyukraińskie narracje koncentrują się na dwóch zasadniczych elementach. Pierwszy dotyczy komentowania historycznych wydarzeń, np. rzezi Wołyńskiej, a drugi dzisiejszej polityki oraz stosunków polsko-ukraińskich. Oba są jednak ze sobą zespolone. Zaznaczył, że Kreml działa w sposób reakcyjny i wykorzystuje daną sytuację zgodnie ze swoim interesem. - Poziom napięcia się zmienia i idzie w tę negatywną stronę, jeżeli chodzi o relacje polsko-ukraińskie — dodał.
Ekspert wytłumaczył również, że wydarzenie jest wykorzystywane m.in. przez podmioty związane bezpośrednio ze stroną rosyjską i białoruską. Chodzi m.in. o siatki kont czy portali, które starają się wykorzystać sytuację do wzmacniania nastrojów antyukraińskich. Jednak — jak zauważył ekspert — większość zasięgów generują aktorzy, którzy są obywatelami Polski i są znani z szerzenia rosyjskiej dezinformacji.
- Możemy się tylko domyślać czy celowo współpracują i są agentami wpływu, czy robią to wyłącznie dla własnych koniunkturalnych celów, dla budowy pozycji medialnej lub zarobkowania w ten sposób — powiedział.
W weekend na polskich kanałach X pojawił się zrzut ekranu posta na Telegramie, który zawierał fałszywą informację, że ambasador Ukrainy w Wielkiej Brytanii gen. Walerij Załużny miał „poprzeć prezydenta Polski” i jego stanowisko. Rozpowszechniony post pochodził z niezweryfikowanego kanału na Telegramie i był podpisany przez „zespół Załużnego”.
Przekaz ten skomentowała na Facebooku Oksana Torop, doradczyni medialna Załużnego, pisząc, że „to kolejny wygenerowany obraz, kolejny absolutny fejk”. Przypomniała też, że w maju doszło do skutecznej blokady innego fałszywego konta na Telegramie, które rozpowszechniało nieprawdziwe informacje, których autorem miał być rzekomo ukraiński ambasador.
Inna fałszywa informacja dotyczy sobotniego wpisu Zełenskiego na platformie X, gdzie informował o odesłaniu Orderu Orła Białego do Nawrockiego. Obok oświadczenia zamieszczono dwa zdjęcia przedstawiające paczkę oraz etykietę adresową firmy kurierskiej. Organizacja fact-checkingowa Demagog podała w poniedziałek, że w polskiej infosferze pojawił się fake news mówiący, iż odznaczenie zostało wysłane na koszt odbiorcy, czyli polskiego prezydenta. Publikacji fałszywej informacji towarzyszyły obraźliwe komentarze wobec Zełenskiego, których celem była jego dyskredytacja. Dokładna analiza graficzna dokumentu przewozowego wykazała, że ukraiński przywódca opłacił przesyłkę z góry.
Przed dezinformacją mającą podsycić wrogość między Ukrainą i Polską ostrzegało również ukraińskie Centrum Zwalczania Dezinformacji. Zgodnie z opublikowanym przez nich we wtorek komunikatem sieć anonimowych kont w internecie miała rozprzestrzeniać fałszywe twierdzenia, jakoby Ukraina miała nadać kilku kolejnym jednostkom wojskowym imiona bohaterów UPA, żeby zrobić na złość Polsce. Według ukraińskiego organu takie informacje były przekazywane jako materiały pochodzące ze znanych zachodnich mediów i wpływowego think tanku. Jednak — jak zaznaczyło centrum — takich publikacje nie istnieją na oficjalnych platformach tych mediów.
„Wykorzystywanie fałszywych filmów, logotypów i pierwszych stron międzynarodowych mediów to klasyczne narzędzie rosyjskiej sieci dezinformacyjnej Matrioszka” - czytamy w komunikacie ukraińskiego centrum. (PAP)
mzb/ wm/ pś/ mhr/ kgr/