Europejscy liderzy z koalicji chętnych w czwartą rocznicę wojny: Rosja ponosi straty
Przywódcy krajów europejskich należących do koalicji chętnych ocenili we wtorek, że Rosja ponosi straty w wojnie, którą prowadzi przeciw Ukrainie od czterech lat. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaapelował o dostawy pocisków i obecność Europy w negocjacjach pokojowych z Rosją.
- Potrzebujemy Europy w negocjacjach. Robimy, co możemy, aby zaangażować Europejczyków tak bardzo, jak to możliwe, i liczymy na wasze przywództwo w całym procesie negocjacyjnym - powiedział Zełenski. Rozmowy toczą się obecnie w formacie: Rosja, USA i Ukraina, bez udziału krajów europejskich.
Spotkanie koalicji chętnych odbywa się w dniu, gdy przypada czwarta rocznicy wybuchu pełnowymiarowej, wszczętej przez Rosję wojny. W naradzie uczestniczą m.in.: przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która jest w Kijowie, premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer oraz prezydent Francji Emmanuel Macron. Premier RP Donald Tusk uczestniczy w spotkaniu zdalnie, a na sali posiedzeń w stolicy Ukrainy obecny jest wicepremier, minister spraw zagranicznych RP Radosław Sikorski. W Kijowie są też m.in. przywódcy krajów bałtyckich i nordyckich.
Polski premier podkreślił w komentarzu na platformie X, że koalicja chętnych „mówi jednym głosem”. Dodał, że „wsparcie dla Ukrainy będzie trwało tak długo, jak będzie trzeba” i że „zło nie może zwyciężyć”. Szef rządu załączył zdjęcie pokazujące, jak łączy się zdalnie z uczestnikami narady.
4 lata od pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę. Koalicja Chętnych mówi jednym głosem: wsparcie dla Ukrainy będzie trwało tak długo, jak będzie trzeba. Zło nie może zwyciężyć. pic.twitter.com/i3NAQ7DE7m
— Donald Tusk (@donaldtusk) February 24, 2026
Macron, którego kraj wraz z Wielką Brytanią jest liderem koalicji chętnych, zapewnił, że Rosja pod względem strategicznym ponosi obecnie klęskę w wojnie. Mimo to - jak wskazał - „po stronie rosyjskiej nie ma woli zawarcia pokoju”. - Jestem, delikatnie mówiąc, bardzo sceptyczny co do tego, że osiągniemy pokój w krótkiej perspektywie (czasowej) - powiedział Macron. Ocenił przy tym, że inicjatywę rozmów pokojowych trzeba kontynuować.
Przekonywał, że w obecnej sytuacji konieczne jest dalsze wspieranie Ukrainy. Wymienił obiecaną przez UE pożyczkę dla Kijowa wysokości 90 mld euro, zablokowaną obecnie przez Węgry, oraz 20. pakiet sankcji unijnych przeciwko Rosji. Wezwał innych przywódców do przyspieszenia prac nad gwarancjami bezpieczeństwa dla Ukrainy. - Praca jest finalizowana przez nasz zespół. Uważam, że to niezwykle ważne, abyśmy teraz, w oparciu o (efekty) naszego spotkania na początku stycznia, doprowadzili je do końca - powiedział Macron.
Premier Wielkiej Brytanii przekonywał, że sojusznicy Ukrainy muszą zmienić narrację, aby zmienić wrażenie, iż Rosja wygrywa wojnę. - Niezależnie od tego, co (przywódca Rosji Władimir) Putin mówi sobie i swoim obywatelom, Rosja nie wygrywa, i musimy zmienić narrację w tym kierunku z większą siłą i determinacją – powiedział Starmer. Podkreślił, że Rosja poniosła „pół miliona ofiar w ciągu ostatniego roku, aby zdobyć i zająć mniej niż dodatkowy 1 proc. terytorium Ukrainy”. Wspomniana przez niego liczba pół miliona obejmuje zarówno zabitych, jak i rannych żołnierzy.
Starmer zauważył, że straty ponosi również rosyjska gospodarka, choć podkreślił, że sojusznicy muszą „zwiększyć presję na Rosję i jej gospodarkę wojenną”. Zwrócił uwagę, że kilka godzin wcześniej jego rząd ogłosił objęcie sankcjami prawie 300 osób i podmiotów wspierających rosyjską inwazję, co jest największym takim pakietem od pierwszych miesięcy bezpośrednio po rozpoczęciu inwazji.
Zwracając się do uczestników spotkania, Zełenski wyraził nadzieję, że wojna „kiedyś się zakończy”, jednak - jak przyznał - do tego potrzebne jest wsparcie ze strony partnerów. Apelował o szybsze dostawy pocisków do obrony przed atakami powietrznymi Rosji. Wskazał, że tegoroczna zima „była straszna” dla Ukrainy, nękanej rosyjskimi atakami wymierzonymi w cywilów i obiekty energetyczne.
Do Ukrainy w czwartą rocznicę pełnoskalowej rosyjskiej inwazji przybyło sześcioro premierów, prezydent Finlandii oraz co najmniej sześć delegacji parlamentarnych i liczni ministrowie. Od poniedziałku w Kijowie przebywa też marszałek polskiego Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Przed południem przedstawiciele delegacji zagranicznych przybyli na centralny plac stolicy Ukrainy - Majdan Niepodległości. Złożyli tam znicze, oddając hołd bohaterom poległym w wojnie z Rosją.
Anna Wróbel (PAP)
awl/ akl/ grg/