Ewakuacja 24-letniej Klaudii z Chin. Polka jest już w kraju
We Wrocławiu w środę po południu wylądował specjalny samolot z Pekinu, którym transportowana była 24-letnia Klaudia z Wałbrzycha. Wymagająca ewakuacji medycznej pacjentka ma trafić do szpitala wojskowego we Wrocławiu.
O starcie samolotu wicepremier szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w środę rano na platformie X. „Z Pekinu wystartował do Polski specjalny samolot, w którym wraz z mamą i lekarzami jest Pani Klaudia! Kilkanaście godzin i będzie ona w naszym kraju. Dziękuję wszystkim zaangażowanym w akcję powrotu Pani Klaudii do Polski. Trafi tu w ręce naszych najlepszych lekarzy” - napisał szef MON.
Ewakuacja medyczna z Chin zakończona. Pani Klaudia jest już pod opieką lekarzy w IV Wojskowym Szpitalu Klinicznym z Polikliniką we Wrocławiu. Dziękuję wszystkim, którzy byli zaangażowani w organizację tej pomocy – majorowi lek. Marcinowi Kunickiemu wraz z wojskowymi ratownikami… pic.twitter.com/R8FnTK12nz
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) June 3, 2026
W środę przed godz. 16 na wrocławskim lotnisku wylądował specjalny samolot, który uczestniczył w akcji ewakuacji medycznej. Pacjentka trafi teraz do 4. Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.
Wcześniej, we wtorek wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski przekazał PAP, że dotychczas największym wyzwaniem podczas ewakuacji medycznej 24-letniej Klaudii z Wałbrzycha, która w stanie śpiączki przebywała w pekińskim szpitalu okazały się chińskie procedury oraz uzyskanie zgody na dojazd karetki bezpośrednio do samolotu. Sprawa polskiej studentki miała zostać poruszona na najwyższym szczeblu dyplomatycznym.
„Zgoda na przelot i lądowanie polskiego samolotu rządowego została wydana przez stronę chińską bardzo szybko. Miałem okazję osobiście podziękować za to mojej chińskiej odpowiedniczce, wiceministrze spraw zagranicznych Hua Chunying, podczas naszych wczorajszych rozmów” – mówił we wtorek Bartoszewski.
24-letnia Klaudia trafiła do pekińskiej kliniki w połowie kwietnia
24-letnia Klaudia, która skończyła w Polsce licencjat z sinologii, a następnie kontynuowała studia w Chinach, trafiła do pekińskiej kliniki w połowie kwietnia. Zdiagnozowano u niej ekstremalnie rzadkie powikłanie potworniaka jajnika – autoimmunologiczne zapalenie mózgu, po którym doszło do kolejnych powikłań, w tym zakrzepicy. Ponieważ komercyjne ubezpieczenie nie pokryło wysokich kosztów terapii i transportu, w akcję ratunkową zaangażował się polski rząd, a środki zebrane przez bliskich w zbiórce publicznej zostaną przeznaczone na kosztowną rehabilitację w kraju. Po lądowaniu w Polsce pacjentka ma trafić do szpitala wojskowego we Wrocławiu.(PAP)
ros/ mchom/ mark/ dafa/gn/