Gdy w Wielki Piątek „Bóg nie żyje”, na Filipinach nastaje czas ładowania amuletów
W Wielki Piątek, gdy milkną dzwony, na Filipinach – kraju zamieszkanym w większości przez katolików – odżywają dawne wierzenia. Zgodnie z tradycją, kiedy po ukrzyżowaniu „Bóg nie żyje”, nadprzyrodzone moce zyskują przewagę. To moment dla tzw. antingeros na „ładowanie” anting-anting, które mają zapewnić bezpieczeństwo.
Filipiny to bastion katolicyzmu w regionie – prawie 80 proc. z około 118 mln mieszkańców deklaruje się jako wierni Kościoła rzymskokatolickiego. Okres Wielkiego Tygodnia uwydatnia tam jednak specyficzną mieszankę chrześcijaństwa i przedkolonialnego animizmu.
Jak tłumaczył na łamach portalu GMA News prof. Nestor Castro, filipiński antropolog kultury, w ludowej świadomości Wielki Piątek to moment kosmicznego starcia. Wierni uważają, że gdy o godz. 15 – biblijnej godzinie śmierci Jezusa – Chrystus umiera na krzyżu, świat na chwilę traci boską ochronę. Światło ustępuje ciemności, a byty nadprzyrodzone stają się niezwykle aktywne.
Właśnie dlatego, gdy w kościołach trwa żałoba, a ulicami miast przechodzą procesje, filipińscy szamani, uzdrowiciele i poszukiwacze mocy (tzw. antingeros) ruszają do jaskiń, na cmentarze oraz święte góry, jak Banahaw – wygasły wulkan na południe od Manili, uznawany przez liczne ruchy mistyczne za „Nowe Jeruzalem”. To tam, w swoistych epicentrach energii, dochodzi do „ładowania” talizmanów. Proces polega na wielogodzinnym recytowaniu oraciones – formuł słownych będących hybrydą modlitw i zaklęć wypowiadanych mieszanką kaleczonej łaciny z lokalnymi dialektami.
Niezwykle istotny jest tu czas. Badacz amuletów Jeffrey Alfaro Lubang, cytowany przez państwową agencję PNA, wskazuje, że moment śmierci ukrzyżowanego Jezusa wyznacza granicę: przedmioty „zasilane” przed godz. 15 służą celom ochronnym (tzw. biała magia), te aktywowane później czerpią z magii negatywnej.
Mimo silnego powiązania z religią, Kościół katolicki oficjalnie odcina się od tych praktyk. Co więcej, dla radykalnych poszukiwaczy mocy granica między paschalnym sacrum a zwykłym profanum niemal nie istnieje.
Dziennik „Philippine Daily Inquirer” opisał w 2018 r. przypadek członka prorządowej milicji, który w Wielki Piątek gorączkowo przeszukiwał cmentarz w prowincji North Cotabato. Szukał grobu dawnego dowódcy grupy zbrojnej, by przed godz. 15 wyłuskać rzepki kolanowe zmarłego. Wykopane kości wzmocnione oraciones miały stać się talizmanem chroniącym go przed kulami.
Wśród rodzajów anting-anting wyróżnia się także rytuał subo, polegający na połknięciu magicznej esencji w postaci grudki, czy też tzw. baon – wszczepiane pod skórę drobne implanty ze złota i cynku.
Większość Filipińczyków wybiera jednak prostsze rozwiązania. Obecnie amulety przybierają najróżniejsze formy: od zębów krokodyla i zapisanych na pergaminie modlitw, po pokrywające ciało kryptogramy w formie tatuaży. Powszechnie dostępne są mosiężne medaliony, które można nabyć także na straganach obok słynnego kościoła Czarnego Nazarejczyka w manilskiej dzielnicy Quiapo. Obok nich królują też langis – specjalne oleje z leczniczych korzeni i ziół, które według wierzeń zyskują najsilniejsze właściwości uzdrawiające, jeśli zostaną przyrządzone właśnie w Wielki Piątek.
Współcześnie amulety mają pomagać nie tylko w uniknięciu fizycznego zagrożenia, ale też m.in. przynosić powodzenie na egzaminach czy w biznesie.
Fenomen ten wykracza poza zwykłe przesądy – to część narodowej historii. Dr Michael Gonzalez, antropolog z City College San Francisco, przypomina w swoich pracach, że anting-anting odgrywały kluczową rolę w antykolonialnym oporze. Stanowiły one rynsztunek bojowy w walce z hiszpańskimi i amerykańskimi najeźdźcami. Z chroniących przed kulami medalionów lub zapisanych na koszulach zaklęć korzystali członkowie stowarzyszenia Katipunan oraz Emilio Aguinaldo, przywódca rewolucji filipińskiej z przełomu XIX i XX wieku.
Dziś nikt już nie rzuca się z maczetami na karabiny, ale wiara w nadprzyrodzoną moc, odnawianą w cieniu ukrzyżowania, pozostaje trwałym elementem filipińskiej tożsamości.
Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ zm/ grg/