Problem paliwa we Francji. Rząd zapewnił, że kraj ma rezerwy
Minister gospodarki Francji Roland Lescure zapewnił, że jego kraj dysponuje strategicznymi rezerwami paliwa, które można uruchomić, jeśli cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta. Dodał, że „potencjalnym tematem” jest paliwo lotnicze i zapowiedział spotkanie z liniami lotniczymi.
Rząd „przygotowuje się na najgorsze, ale ma nadzieję na najlepsze (rozwiązanie)” - mówił Lescure w radiu France Inter. - Ogółem mamy przed sobą miesiące. (...) Mamy jeszcze ogromne rezerwy - dodał minister.
Przyznając, że „potencjalny temat to paliwo lotnicze”, zapewnił, że rząd śledzi tę sytuację nadzwyczaj uważnie. Komentując odwoływanie rejsów przez niektórych przewoźników, minister powiedział, że chciałby wiedzieć, czy problemem są koszty, czy też ilości paliwa lotniczego. Zadeklarował, że rząd spotka się ze wszystkimi liniami lotniczymi, by omówić przygotowania do sezonu letniego. W spotkaniu weźmie też udział minister transportu Philippe Tabarot.
Lescure zapewnił przy tym, że jeśli chodzi o maj, to nie ma powodu do niepokoju w sprawie zaopatrzenia w paliwo lotnicze. - Upoważniliśmy rafinerie francuskie, by zwiększyły rafinację, mamy też zapasy strategiczne na trzy miesiące - mówił minister.
Lescure skrytykował wypowiedzi szefa koncernu TotalEnergies, Patricka Pouyanne, który ostrzegł w weekend przed przedłużającymi się skutkami wojny na Bliskim Wschodzie. Minister ocenił, że nie jest rolą szefa koncernu wygłaszanie takich ostrzeżeń i że nie można obecnie przewidzieć, jaka będzie sytuacja za dwa czy trzy miesiące. - Trzeba się przygotować na wszelkie sposobności - powiedział Lescure.
Pouyanne powiedział w piątek, że Francja może wkroczyć w okres „niedoboru energetycznego”, jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie przedłuży się o kolejne dwa-trzy miesiące. Wypowiedź tę skomentował w weekend prezydent Emmanuel Macron, który zapewnił, że obecna sytuacja „nie daje podstaw, by przewidywać jakikolwiek niedobór”.
Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
awl/ rtt/ know/