Główny negocjator Iranu: konflikt z USA to wojna o przetrwanie
Główny negocjator Iranu Mohammad Bagher Ghalibaf oświadczył w środę, że konflikt zbrojny jego państwa z USA to wojna o przetrwanie. Dodał, że Teheran nie ma teraz żadnego interesu, by respektować wstępne porozumienie z Waszyngtonem i musi być przygotowany „zarówno do negocjacji, jak i wojny”.
„Prowadzimy z Ameryką wojnę o fundamentalnym, egzystencjalnym znaczeniu; celem (Stanów Zjednoczonych - PAP) jest nie tylko zniszczenie systemu władzy Republiki Islamskiej, ale i rozczłonkowanie naszego państwa” - przekazał Ghalibaf w przemówieniu do narodu, którego fragmenty przytoczono w mediach społecznościowych polityka.
Ghalibaf, który jest również przewodniczącym parlamentu Iranu dodał, że jego kraj nigdy nie dążył do wojny oraz jej nie popiera, ale musi być zawsze gotowy do walki, by „bronić swojego bezpieczeństwa i interesów”.
17 czerwca USA i Iran podpisały wstępną umowę rozejmową. Negocjacje dotyczące trwałego pokoju są jednak w impasie. Obie strony zarzucają sobie łamanie porozumienia i prowadzą nowe ataki. Kluczowym punktem konfliktu stała się kwestia kontroli nad żeglugą przez cieśninę Ormuz, która ma strategiczne znaczenie dla światowego handlu ropą i gazem.
Wstępne porozumienie ma sens tylko wówczas, kiedy jest przestrzegane, a gdy Iran nie czerpie korzyści z takiej umowy, to „nie mamy żadnego powodu, by się do niego stosować” - zaznaczył Ghalibaf.
W środę rano i po południu doszło do kolejnej w ostatnich dniach rundy amerykańsko-izraelskich ostrzałów w rejonie Ormuzu. Wojska amerykańskie atakują cele w Iranie, zaznaczając, że chcą w ten sposób zniszczyć irańskie zdolności do blokowania cieśniny. Iran w odpowiedzi uderza na państwa w regionie, deklarując, że są wymierzone w znajdujące się tam amerykańskie bazy.
Media irańskie poinformowały wieczorem w środę o kolejnych uderzeniach w Republikę Islamską. (PAP)
adj/ ap/ grg/