O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Hipotermia, czyli jak zabija zimno

Mróz to poważne wyzwanie dla mechanizmów biologicznych, które bezustannie walczą o utrzymanie ciepła wewnętrznego. W obliczu prognoz meteorologicznych zapowiadających największe uderzenie zimna w tym sezonie, warto pamiętać, jak ogromnym zagrożeniem jest hipotermia.

Upadek na zamarzniętej tafli Fot. PAP/Lech Muszyński
Upadek na zamarzniętej tafli Fot. PAP/Lech Muszyński

Według danych policji od listopada ub.r. do 3 stycznia br. z wychłodzenia zmarło 10 osób. W nocy z poniedziałku na wtorek temperatura minimalna ma wynieść od około -16 st. C w centrum kraju i w rejonach podgórskich Sudetów, około -10 st. C na zachodzie, do około -4 st. C na południowym wschodzie i nad morzem.

Czym jest hipotermia?

Hipotermia to medyczne określenie sytuacji, w której organizm traci ciepło szybciej, niż potrafi je wytwarzać, co prowadzi do spadku temperatury centralnej ciała poniżej 35 st. C. To granica, przy której mechanizmy termoregulacyjne człowieka zaczynają zawodzić, a podstawowe funkcje życiowe — od pracy serca po aktywność enzymatyczną — ulegają poważnym zaburzeniom. W praktyce klinicznej hipotermia nie jest tylko „uczuciem zimna” - to potencjalnie zagrażający życiu stan, który wymaga szybkiej diagnozy i adekwatnego leczenia.

Więcej

Straż Miejska patroluje miejsca, w których nocują bezdomni Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
Straż Miejska patroluje miejsca, w których nocują bezdomni Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Od listopada z wychłodzenia zmarło 10 osób. Policja apeluje o wrażliwość i reakcję

U podstaw tego zjawiska leży fizjologia: ciało człowieka dąży do utrzymania temperatury około 37 st. C, co jest kluczowe dla optymalnej pracy układów metabolicznych i enzymatycznych. Gdy temperatura centralna spada poniżej tej wartości, organizm uruchamia mechanizmy oszczędzania energii i produkcji ciepła — początkowo przez drżenie mięśniowe i obkurczanie naczyń krwionośnych w skórze, co zmniejsza utratę ciepła. Jeśli jednak spadek temperatury postępuje, mechanizmy te zawodzą, a tempo reakcji biologicznych gwałtownie spada.

Klasyfikacje hipotermii

Współczesne podręczniki medyczne oraz praktyka ratownicza klasyfikują hipotermię według głębokości obniżenia temperatury: w hipotermii łagodnej temperatura wynosi 32-35 st. C, w umiarkowanej 28–32 st. C, a w głębokiej poniżej 28 st. C. Nie jest to podział umowny — różne przedziały korelują ze zmianami w funkcjach biologicznych i ryzykiem powikłań.

Image
Autorzy: PAP/Maria Samczuk, Adam Ziemienowicz
Autorzy: PAP/Maria Samczuk, Adam Ziemienowicz

W wywiadzie udzielonym podczas Ogólnopolskiego Kongresu Ratowników Medycznych dr n. med. Tomasz Sanak, ratownik medyczny i adiunkt Zakładu Medycyny Katastrof Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego podkreślał, że pojęcie hipotermii pourazowej odnosi się do temperatury poniżej 36 st. C, a nie tylko do sytuacji ekstremalnie niskich temperatur powietrza. Mówił wprost: „(...) hipotermię pourazową rozpoznaje się u każdego poszkodowanego, u którego temperatura centralna spada poniżej 36 st. C!”. Jego wypowiedź obala popularny mit i przypomina, jak subtelne i nie zawsze oczywiste są kliniczne realia hipotermii.

Więcej

Karetka pogotowia Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Karetka pogotowia Fot. PAP/Darek Delmanowicz

Dwulatek w ciężkim stanie po wpadnięciu do zbiornika wodnego. "Mógł przebywać pod wodą 15 minut"

„Wyłączenie” procesów życiowych

Konsekwencje hipotermii na poziomie biologicznym są dramatyczne. W miarę spadku temperatury ciało przechodzi kolejne fazy „wyłączenia” procesów życiowych. Funkcje układu sercowo‑naczyniowego zwalniają, pojawiają się bradykardia, osłabienie skurczów serca i zaburzenia rytmu, które mogą prowadzić do migotania komór. Układ oddechowy reaguje spowolnieniem oddychania i obniżeniem skuteczności wymiany gazowej. W końcowych stadiach hipotermii nawet podstawowe mechanizmy komórkowe działają znacznie wolniej, co zagraża przeżyciu chorego.

Rozpoznanie hipotermii opiera się na pomiarze temperatury centralnej ciała, najlepiej wykonanego za pomocą sondy przełykowej, pęcherzowej lub w błonie bębenkowej. Te metody dają wiarygodne odczyty, które pozwalają lekarzom prawidłowo sklasyfikować stan pacjenta. Pomiar powierzchniowy, na przykład na czole lub pod pachą, jest mniej dokładny i w klinicznych decyzjach może wprowadzać w błąd.

Więcej

Przemyscy policjanci pomogli 62-letniemu mężczyźnie. Fot. PAP/	Andrzej Jackowski 9zdjęcie ilustracyjne)
Przemyscy policjanci pomogli 62-letniemu mężczyźnie. Fot. PAP/ Andrzej Jackowski 9zdjęcie ilustracyjne)

Przemyscy policjanci pomogli mężczyźnie z hipotermią, któremu groziło wychłodzenie

Jak działać w przypadku wychłodzenia?

Podejście terapeutyczne do hipotermii zależy od jej stopnia. W łagodnych przypadkach wystarcza zazwyczaj tzw. bierne odgrzewanie - usunięcie z zimna, osuszenie pacjenta, zastosowanie izolacji termicznej i ciepłego otoczenia. W umiarkowanej i głębokiej hipotermii konieczne jest aktywniejsze odgrzewanie: stosuje się ogrzewane koce, nadmuch ciepłego powietrza, a w warunkach szpitalnych także ciepłe płyny dożylne.

Gdy hipotermia jest ciężka, a zaburzenia funkcji życiowych — szczególnie układu krążenia — poważne, medycyna dysponuje zaawansowaną technologią. Krążenie pozaustrojowe (ECMO/ECLS) stało się jednym z najskuteczniejszych sposobów leczenia pacjentów z hipotermią głęboką, dając zespołom medycznym narzędzie do stopniowego, kontrolowanego podnoszenia temperatury bez wywoływania nagłych zmian hemodynamicznych. Dzięki temu możliwe jest utrzymanie perfuzji narządowej i wymiany gazowej, nawet gdy naturalne mechanizmy organizmu nie funkcjonują prawidłowo.

Więcej

Kot. Fot. PAP/Marcin Bielecki
Kot. Fot. PAP/Marcin Bielecki

Lekarz weterynarii: otwórzmy zwierzętom garaże, piwnice, miejsca, w których przetrwają mroźną noc

Ekstremalne przypadki i „terapeutyczna hipotermia”

Warto przy tym zwrócić uwagę na przypadki kliniczne, które rzucają światło na możliwości ludzkiego organizmu. Słynna historia Anny Baagenholm, szwedzkiej radiolożki, która przeżyła po ponad 80 minutach uwięzienia pod lodem i spadku temperatury ciała do około 13,7 st. C, stała się ilustracją nie tylko ekstremalnej hipotermii, lecz także roli szybkiej i zaawansowanej opieki medycznej. Po wydobyciu pacjentka przeszła dziewięciogodzinną, intensywną terapię, po której wróciła do zdrowia bez trwałych uszkodzeń neurologicznych. Kardiolog prowadzący jej leczenie komentował potem, że czas, przez który organizm pozostawał wychłodzony, zanim doszło do zatrzymania krążenia, był kluczowy dla ochrony mózgu przed trwałym uszkodzeniem.

Również w intensywnej medycynie ratunkowej wykorzystuje się hipotermię w sposób kontrolowany. Termin „terapeutyczna hipotermia” odnosi się do medycznie indukowanego obniżenia temperatury ciała w celu ochrony mózgu po zatrzymaniu krążenia lub ciężkich urazach neurologicznych. Badania pokazują, że umiarkowane obniżenie temperatury może zmniejszyć tempo metabolizmu mózgu, ograniczyć obrzęk i spowolnić kaskadę uszkodzeń po niedotlenieniu.

Hipotermia jest więc zarówno biologicznym wyzwaniem, jak i narzędziem terapeutycznym. W warunkach niekontrolowanych — takich jak przypadkowa ekspozycja na zimno — może prowadzić do ciężkich powikłań i śmierci. W warunkach klinicznych — jeśli jest precyzyjne monitorowana i kontrolowana — staje się elementem ratowania życia i minimalizowania uszkodzeń narządowych.

Luiza Łuniewska (PAP)

Tekst pochodzi z serwisu zdrowie.pap.pl

lui/ bar/ js/ know/

Zobacz także

  • Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Michal/Adobe Stock
    Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Michal/Adobe Stock

    Ratownik medyczny: w zimnie ciało człowieka nie jest w stanie wytrzymać zbyt dużo

  • Karetka pogotowia Fot. PAP/Darek Delmanowicz
    Karetka pogotowia Fot. PAP/Darek Delmanowicz

    Dwulatek w ciężkim stanie po wpadnięciu do zbiornika wodnego. "Mógł przebywać pod wodą 15 minut"

  • Znicze w miejscu śmierci nastolatki w Andrychowie, fot. PAP/Art Service
    Znicze w miejscu śmierci nastolatki w Andrychowie, fot. PAP/Art Service

    Mija rok od śmierci 14-latki w Andrychowie. Śledczy nadal czekają na opinię biegłych

  • Patrol policji oraz ekipa pogotowia/zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/Darek Delmanowicz
    Patrol policji oraz ekipa pogotowia/zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/Darek Delmanowicz

    Był bliski śmierci z zimna. Starszego pana w stanie hipotermii uratowały dwie kobiety

Serwisy ogólnodostępne PAP