Statek z ogniskiem hantawirusa dopłynął do Rotterdamu [WIDEO]
Statek wycieczkowy MV Hondius, którego niektórzy pasażerowie zakazili się hantawirusem, przypłynął w poniedziałek rano do portu w Rotterdamie, gdzie zostanie zdezynfekowany, a jego załoga przejdzie kwarantannę - podała agencja Reutera, powołując się na informacje portali śledzących ruch morski.
Kwarantanna obejmie 23-osobową załogę wycieczkowca i dwóch członków personelu medycznego pozostających na jego pokładzie. Kapitanem statku jest Polak Jan Dobrogowski. Jak informowało wcześniej polskie MSZ, nie wymaga on pomocy medycznej.
Władze portu w Rotterdamie przekazały, że dla części załogi niepochodzącej z Holandii utworzono miejsca kwarantanny. Nie wiadomo jednak czy pozostaną tam oni przez cały zalecany 42-dniowy okres kwarantanny.
Część załogi i pasażerowie, którzy opuścili już statek, a także osoby mające z nimi kontakt, zostały poddane kwarantannie w kilku krajach na całym świecie.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała 3 maja o śmierci trzech osób na wycieczkowcu MV Hondius, który na początku kwietnia wyruszył z południowej Argentyny w rejs po Atlantyku. Do tej pory organizacja potwierdziła 10 przypadków zakażenia groźnym dla ludzi hantawirusem, który jest przenoszony głównie przez gryzonie. Na statku wykryto gatunek hantawirusa Andes, występujący w Ameryce Południowej.
Wśród zmarłych jest holenderskie małżeństwo, które podróżowało po Argentynie od listopada 2025 r. i odwiedziło w tym czasie Chile i Urugwaj.
10 maja statek przybył na Teneryfę, gdzie przeprowadzono ewakuację jego pasażerów. Jako pierwsi pokład opuścili obywatele Hiszpani, a następnie odbyło się kilka lotów dla obywateli innych krajów. Wieczorem następnego dnia część załogi odpłynęła w kierunku Holandii. (PAP)
ek/ ap/ ał/