Igrzyska 2026 - olimpijskie menu w lokalach w Mediolanie: risotto, pizza i alpejskie lody
Olimpijskie dania i desery oferuje wiele restauracji, barów i cukierni w Mediolanie przed rozpoczynającymi się w piątek igrzyskami. Nad okolicznościowym specjałami pracowali słynni kucharze i cukiernicy, którzy przygotowali oryginalne wersje risotto, pizzy i lodów, nawiązujące do włoskich i alpejskich tradycji.
Najbardziej olimpijskim produktem, przygotowanym z okazji XXV Igrzysk jest specjalny kształt makaronu: pięć połączonych ze sobą kół olimpijskich. Jest to limitowana edycja, która nie jest dostępna w sklepach. Makaron rozdał Włoski Komitet Olimpijski.
W ramach jednej z inicjatyw promujących igrzyska znany szef kuchni Carlo Cracco stworzył wraz z włoską łyżwiarką figurową Valentiną Marchei danie z olimpijskiego makaronu: Pasta alla Crudaiola, czyli z dodatkiem surowych czerwonych i zielonych pomidorów, czosnku, oliwek, oregano, kaparów, skórki z cytryny, oliwy i esencji anchois.
W menu w mediolańskich restauracjach zamieszczono wiele dań na czas igrzysk, przygotowanych także z myślą o kilkuset tysiącach turystów i kibiców z całego świata.
Szefowie kuchni zgodnie podkreślają w wypowiedziach dla mediów, że w tym wyjątkowym dla miasta czasie postanowili połączyć jego najlepsze tradycje kulinarne na czele ze słynnym risotto alla milanese z szafranem i parmezanem z alpejskimi specjałami. Dlatego oferują między innymi różne gatunki serów i popularne, sycące potrawy podawane z górskich miejscowościach, takie jak canederli- chlebowe kulki z wędliną speck lub w rosole, szpinakowe kopytka, polenta, czyli gotowana w wywarze mąka kukurydziana z mięsnym lub pomidorowym sosem.
Szef kuchni Luigi Sarsano przygotował danie Milano/Cortina, które łączy tradycje dwóch włoskich regionów, gdzie odbywają się igrzyska, czyli Lombardii i Wenecji Euganejskiej. To pierożki o nazwie casunziei, pochodzące z rejonu Cortiny d'Ampezzo, faszerowane speckiem, ziemniakami i szafranem w esencjonalnym wywarze z ossobuco, czyli cielęcej golonki z kością szpikową, która jest z kolei mediolańskim specjałem.
Olimpijskie risotto pod nazwą „Ryż, śnieg i dym”, ugotowane na bulionie z czerstwego chleba to propozycja szefa kuchni Pietro Parisiego. Podaje je z wędzonym masłem z górskiej mleczarni z dodatkiem mąki kukurydzianej i suszonego jabłka.
Są też olimpijskie pizze, na przykład o nazwie Cortina Alpina z mozzarellą, żółtymi pomidorkami, szynką wołową bresaolą i rukolą.
Ta promocja włoskiej kuchni w obecności gości z całego świata odbywa się w wyjątkowym momencie: dwa miesiące po tym, gdy została ona wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO.
Pochodząca z Belgii cukierniczka Charlotte Dusart, prowadząca lokal w stolicy Lombardii stworzyła olimpijski medal z pokrytej jadalnym złotem gorzkiej czekolady z kremem gianduia z dodatkiem orzechów laskowych. Widnieje na nim cyfra 1. Medal ma wstążkę, można go sobie zawiesić na szyi.
W jednej z cukierni specjalnością lutego są Lody Wysokogórskie z bardzo cenionego mleka krów wypasanych na pastwiskach w Dolomitach z miodem, solą alpejską i naparem z rumianku.
Cukiernik z Apulii Nicola Giotti przygotował dla organizatorów igrzysk pięć kul z białej czekolady z szafranem. Widnieją na nich wizerunki bobsleisty, narciarza, łyżwiarzy figurowych.
Neapolitańska cukiernia w Mediolanie wypieka olimpijskie rogaliki, wypełnione kremem z białej czekolady, posypane srebrnymi kulkami i cukrowymi płatkami śniegu.
Podawany w jednym z barów drink z pięciu składników, reprezentujących kontynenty nawiązuje do kół olimpijskich. To połączenie kawy (Ameryka), liści limonki kaffir (Oceania), wanilii (Afryka), kokosu (Azja) i ginu (Europa).
W wielu hotelach oferowane są pożywne, olimpijskie śniadania, złożone między innymi z koktajli owocowych i warzywnych i napojów proteinowych.
Choć minęło już Boże Narodzenie, to wielką atrakcją, zwłaszcza dla cudzoziemców, jest pochodzące właśnie z Mediolanu świąteczne ciasto Panettone, sprzedawane w okolicznościowych opakowaniach z okazji igrzysk.
Z Mediolanu Sylwia Wysocka(PAP)
sw/ sab/ grg/