O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Igrzyska 2026 - polski reprezentant ze srebrnym medalem

Władimir Semirunnij wywalczył srebrny medal olimpijski w łyżwiarstwie szybkim na 10000 m w Mediolanie. Wygrał Czech Metodej Jilek, a brąz zdobył Holender Jorrit Bergsma.

Władimir Semirunnij. Fot. PAP/Paweł Skraba
Władimir Semirunnij. Fot. PAP/Paweł Skraba

To drugie podium biało-czerwonych na igrzyskach Mediolan-Cortina d'Ampezzo. Wcześniej Kacper Tomasiak zdobył srebrny medal olimpijski w skokach narciarskich na normalnym obiekcie. Semirunnij wywalczył 25. medal olimpijski w historii startów polskich sportowców na zimowych igrzyskach.

Więcej

Kacper Tomasiak. Fot. PAP/Grzegorz Momot
Kacper Tomasiak. Fot. PAP/Grzegorz Momot

Igrzyska 2026. Skoki narciarskie - Tomasiak z nagrodami, stypednium i prawem do „emerytury olimpijskiej”

Na najdłuższym olimpijskim dystansie panczenistów na starcie stanęło 12 zawodników. 23-letnij Semirunnij jechał w trzeciej parze razem z Holenderem Stijnem Van De Buntem. Reprezentant Polski początkowo miał bezpośrednio rywalizować z utytułowanym Davide Ghiotto. Włoch to m.in. brązowy medalista olimpijski 10000 m z Pekinu. Zmiana nastąpiła po rezygnacji ze startu Amerykanina Caseya Dawsona, który postanowił skoncentrować się na biegu drużynowym.

Popularny „Władek", jak nazywają go koledzy z kadry, spisał się bardzo dobrze. Po 25 okrążeniach uzyskał czas 12.39,08 i prowadził na półmetku, czyli po występie sześciu zawodników. Najgroźniejsi rywale mieli startować w ostatnich parach.

- Stać mnie było na więcej. Celowałem w olimpijski rekord (Szwed Nils van der Poel 12.30,74 - PAP). Byłem jednak zdenerwowany i nie jestem z siebie do końca zadowolony. To był jednak mój debiut olimpijski - mówił bezpośrednio po występie Semirunnij dla Eurosportu.

Wśród kandydatów do podium był wymieniany Ghiotto. Reprezentant gospodarzy pojechał wolniej, a w połowie stawki tracił ok. 4 s do Semirunnija i na ostatnich okrążeniach wyraźnie opadł z sił. Zdołał go jeszcze wyprzedzić najstarszy z uczestników tej konkurencji Holender Jorrit Bergsma. 40-latek był gorszy od reprezentanta Polski o 1,40 s. Bergsma po latach słabszych wyników przypomniał, że w dorobku ma złoty (Soczi 2014) i srebrny medal olimpijski (Pjongczang 2018). Ostatecznie stanął na najniższym stopniu podium (12.40,48).

Kolejną, przedostatnią, parę stanowili Metodej Jilek i Kanadyjczyk Ted-Jan Bloemen. Czech, srebrny medalista igrzysk w Mediolanie na 5000 m, w połowie dystansu zaczął odrabiać straty do Semirunnija. Osiem kółek przed końcem wyszedł na prowadzenie, mając przewagę ok. 3 s. Na mecie zanotował najlepszy wynik ze stawki, prezentując równy przejazd - 12.33,43.

Reprezentanta Polski mogli wyprzedzić jeszcze mistrz olimpijski na 5000 m sprzed kilku dni Norweg Sander Eitrem i Francuz Timothy Loubineaud. Początkowo Skandynaw jechał szybciej, a zawodnik „Trójkolorowych" niewiele tracił do „Władka". Osiem kółek przed końcem Norwega dopadł kryzys, co pomogło Francuzowi go minąć. Obaj zapłacili wysoką cenę za pierwsze okrążenia przejechane w wysokim tempie. Obu zabrakło na podium.

Igrzyska 2026 - „Władek” z Jekaterynburga z medalem dla Polski 

Z Jekaterynburga przez Tomaszów Mazowiecki i Hamar do Mediolanu - tak wiodła droga Władimira „Władka” Semirunnija po olimpijski medal. Pochodzący z Rosji reprezentant Polski w piątek był drugi w łyżwiarskim wyścigu na 10 000 metrów w igrzyskach we Włoszech.

Piątkowy medal olimpijski uzupełnił dorobek 23-letniego panczenisty, na który składają się również srebro i brąz mistrzostw świata na dystansach oraz złoto i srebro mistrzostw Europy.

Semirunnij w biało-czerwonych barwach startuje od roku, ale obywatelstwo, co było niezbędne do prawa występu w igrzyskach, uzyskał w sierpniu 2025.

W rodzinnym kraju „Władka” organizacja zgrupowań pozostawiała wiele do życzenia. Gdy Rosja zaatakowała Ukrainę w 2022 roku, udział w zawodach międzynarodowych praktycznie stał się niemożliwy. To przyspieszyło jego decyzję, aby przenieść się do innej federacji. Napisał do łyżwiarskich związków w Kazachstanie i Polsce.

- W lipcu 2023 wysłałem pismo, a po odpowiedzi Konrada Niedźwiedzkiego (dyrektor sportowy Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego - PAP), już we wrześniu przyjechałem do Polski, a wcześniej nigdy nie byłem za granicą. Bardzo jednak chciałem przedłużyć karierę - dodał.

Najpierw samolotem dotarł do Królewca, a stamtąd z całym swoim dobytkiem, liczącym trzy duże walizki, przyjechał busem do Polski. Na koszt związku wynajął mieszkanie, najpierw pod Tomaszowem Mazowieckim, a od grudnia 2024 roku w samym mieście. Ma więc bardzo blisko do Areny Lodowej. Z pierwszego lokum na treningi miał 7 km i zdarzało się, że dystans pokonywał... biegiem lub na rowerze. W połowie kwietnia ubiegłego roku rozpoczął kurs na prawo jazdy. Zauważył, że w mniejszych polskich miastach trudniej o tanie taksówki. W Rosji - jak poinformował - korzystanie z nich jest bardziej opłacalne niż utrzymywanie własnego samochodu.

Więcej

Kacper Tomasiak, fot. PAP/Grzegorz Momot
Kacper Tomasiak, fot. PAP/Grzegorz Momot

Kacper Tomasiak, debiutant na medal. Kim jest 19-letni wicemistrz olimpijski? [SYLWETKA]

Semirunnij po przyjeździe do Polski musiał podpisać dokumenty, w których potępił wojnę na Ukrainie. Nie miał z tym problemów, bo wymyka się ze schematu rosyjskich sportowców, którzy w większości popierają agresywną politykę swojego przywódcy, Władimira Putina.

- Żeby takie rzeczy działy się w 21. wieku... Bardzo mi się to nie podoba - powiedział PAP zawodnik pochodzący z Jekaterynburga, czwartego pod względem liczby mieszkańców miasta Rosji.

PZŁS pomógł w staraniach o wydanie karty pobytu. Otrzymał ją 5 grudnia 2024. Uprawniała ona, wraz z ważnym dokumentem podróży, do przemieszczania się po strefie Schengen bez konieczności uzyskania wizy. 19 grudnia 2025 roku otrzymał polską licencję od międzynarodowej federacji, choć strona rosyjska wnioskowała o dwa lata karencji. Zgodnie z obowiązującym prawem posiada dwa rosyjskie paszporty - jeden ważny jest do końca 2026, a drugi do 2033 roku. Po to, aby czekając na wizę móc posługiwać się drugim dokumentem uprawniającym do przekraczania granic.

- W końcu mogłem się poczuć jak wolny człowiek. Wcześniej bywało, że nie mogłem skoncentrować się na treningach. Moje myśli cały czas krążyły wokół potrzebnych dokumentów i papierów - przyznał.

Niebezpieczny moment zdarzył się, gdy kończyła się mu ważność polskiej wizy. Nową musiał odebrać w ambasadzie w Moskwie. W ostatniej chwili zrezygnował z podróży, gdy ostrzegli go rodzice, pisząc: „'Wowa' na ciebie czeka bilet do armii”. Nie musiało się to skończyć wysłaniem na front, a tylko przypisaniem do wojskowej ewidencji, ale powrót do Polski mógł być zagrożony.

Polskie obywatelstwo dla Władimira Semirunnija

Kolejnym krokiem w jego karierze było otrzymanie polskiego obywatelstwa. Stawka była wysoka - Semirunnij w ubiegłorocznych marcowych mistrzostwach świata w Hamar zdobył brązowy medal na 5000 m i srebrny na 10 000 m. W obu przypadkach uzyskał wyniki lepsze od rekordów Polski. Pomoc w uzyskaniu polskiego paszportu przez Semirunnija było priorytetem PZŁS. Sprawa zakończyła się wyjątkowo szybko, jak na obowiązujące realia. Pomogły w tym sukcesy panczenisty.

- Bardzo się cieszę, że tak szybko się udało to załatwić, bo to bardzo krótki czas, w którym zostało przyznane mi obywatelstwo. Nasza pełnomocniczka, która nam pomagała, powiedziała, że to rekord. Myślę, że dla takich osobistości, dla medalistów mistrzostw świata, dla zawodników, którzy mają szansę na walkę o medale olimpijskie, to jest dobry kierunek, żeby tego nie przedłużać i żeby dać możliwość komfortowego przygotowania do igrzysk - podkreślił Niedźwiedzki, szef Polskiej Misji Olimpijskiej.

Pierwszą osobą, z którą Semirunnij podzielił się informacją, że oficjalnie otrzyma polskie obywatelstwo, była mama, do której od razu zadzwonił.

- Mama była w szoku, trochę popłakała z radości. Bardzo bym chciał się z nią spotkać, chciałbym, żeby przyjechała na igrzyska - przyznał wówczas i wtedy po raz pierwszy zaznaczył, że jego celem jest zdobycie olimpijskiego złota w polskich barwach.

Już jako Polak Semirunnij w styczniu wywalczył w Tomaszowie Maz. złoto mistrzostw Europy na 5000 m. Wtedy bardziej niż samym startem stresował się... śpiewaniem hymnu.

- Zawołałem Marcina Bachanka, żeby przyszedł do mnie i przypomniał mi, jak się śpiewa. Ale najważniejsze, że znałem słowa i ostatecznie nie było źle – powiedział.

Więcej

Polki Kaja Ziomek-Nogal (L) i Andżelika Wójcik (P). Fot. PAP/Piotr Polak
Polki Kaja Ziomek-Nogal (L) i Andżelika Wójcik (P). Fot. PAP/Piotr Polak

ME w łyżwiarstwie szybkim - trzy złote medale Polaków

Semirunnij samodzielnie uczy się języka polskiego. Ma specjalne kursy pobrane z internetu, ogląda filmy z polskimi napisami. Na początku pobytu w Tomaszowie Maz. porozumiewał się po angielsku. Wyszła z tego zabawna historia w trakcie rozmowy z kolegą z kadry Arturem Janickim.

- Obaj nie mówiliśmy za dobrze w tym języku. Zdziwiłem się, bo co chwila wtrącał „10” i „10”. W końcu zorientowałem się, że jak mu brakowało słów, to posiłkował się polskim „ten” - wspomniał ze śmiechem.

Janickiego uważa przy tym za największego kawalarza w kadrze.

- On dosłownie ze wszystkiego robi sobie żarty. Mam też dobry kontakt z podwójnym brązowym medalistą mistrzostw świata juniorów Szymonem Wojtakowskim. To mój klubowy kolega, jeden z najbliższych przyjaciół - dodał.

Z polskiej kuchni uwielbia kotlet schabowy i barszcz czerwony z uszkami. W Tomaszowie Maz. sam próbuje gotować. Wówczas bardzo pilnuje, ile kalorii zawiera jedzenie. Dba o poziom węglowodanów w organizmie (78 kg, 190 cm). Jego specjalnością jest kurczak z frytkami.(PAP)

msl/ mask/ pp/ sab/ cegl/ grg/

Zobacz także

  • Władimir Semirunnij. Fot. PAP/Paweł Skraba
    Władimir Semirunnij. Fot. PAP/Paweł Skraba

    Igrzyska 2026 - drugie srebro dla Polski. Krzysztof Niedźwiedzki: świetny, bezbłędny bieg Semirunija

  • Josie Baff wywalczyła w Livigno złoty medal olimpijski. Fot. PAP/EPA/	ALEX PLAVEVSKI
    Josie Baff wywalczyła w Livigno złoty medal olimpijski. Fot. PAP/EPA/ ALEX PLAVEVSKI

    Igrzyska 2026 (snowboard). Australijka Josie Baff najlepsza w konkurencji cross

  • Xandra Velzeboer. Fot. PAP/EPA/WU HAO
    Xandra Velzeboer. Fot. PAP/EPA/WU HAO

    Igrzyska 2026. Short track - Velzeboer najlepsza na 500 m, w półfinale pobiła rekord świata

  • Od prawej: Belgijka Hanne Desmet, Chinka Fan Kexin i Polka Natalia Maliszewska, w biegu ćwierćfinałowym na 500 m w short tracku. Fot. PAP/Grzegorz Momot
    Od prawej: Belgijka Hanne Desmet, Chinka Fan Kexin i Polka Natalia Maliszewska, w biegu ćwierćfinałowym na 500 m w short tracku. Fot. PAP/Grzegorz Momot

    Igrzyska 2026. Short track - Maliszewska odpadła w ćwierćfinale wyścigu na 500 m

Serwisy ogólnodostępne PAP