Igrzyska 2026 - tysiące osób przed zniczem olimpijskim przy Łuku Pokoju w Mediolanie
Tysiące osób zgromadziły się w sobotnie popołudnie przed Łukiem Pokoju w Mediolanie, gdzie znajduje się znicz olimpijski. To przedostatni dzień zimowych igrzysk Mediolan-Cortina.
Zanim zapadł zmierzch, gdy codziennie rozpoczynają się kilkuminutowe pokazy podświetlania znicza, przed Łuk Pokoju przyszły tysiące osób w oczekiwaniu na moment, gdy rozbłyśnie.
Przybyły rodziny mediolańczyków, turyści z wielu krajów, w tym liczni Polacy, także polscy studenci studiujący na uczelniach w stolicy Lombardii.
Wokół czuwają wzmocnione patrole sił porządkowych. Tłumy zmierzały nieprzerwanie ulicą Corso Sempione w stronę Łuku Pokoju.
- Przychodzimy tu prawie codziennie wieczorem, atmosfera jest wspaniała, szkoda, że igrzyska już się kończą - powiedziała Warszawianka z uniwersytetu Bocconi.
Mieszkający w Mediolanie nauczyciel języka francuskiego wyraził żal, że ceremonia zamknięcia igrzysk nie odbędzie się w jego mieście.
- Ale rozumiem też, że chcemy pokazać światu to, co u nas najpiękniejsze - przyznał w rozmowie z PAP.
Igrzyska zakończy niedzielna ceremonia w Weronie, gdzie nie było żadnych zawodów sportowych.
Z Mediolanu - Sylwia Wysocka (PAP)
sw/ pp/ ep/