Incydent z udziałem Obajtka. Europoseł próbował wejść do zakładu, doszło do przepychanek
Europoseł Daniel Obajtek w czwartek próbował siłą wejść do protestujących w IKS „Solino”, lecz nie został wpuszczony. Obajtek chciał przeprowadzić „interwencję poselską”, choć mandat europosła nie przyznaje takich uprawnień. Doszło do przepychanek z prezesem spółki Wojciechem Kotlarkiem.
Przy wejściu do siedziby Inowrocławskich Kopalni Soli „Solino” z Grupy Orlen w czwartek doszło do przepychanek chcącego dołączyć do prowadzących protest głodowy europosła Daniela Obajtka z zagradzającym mu drogę prezesem spółki. Obajtek nie został wpuszczony do firmy. Były prezes Orlenu chciał przeprowadzić interwencję poselską, choć mandat europosła nie przyznaje takich uprawnień. Zgodnie z ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora takie uprawnienia przysługują wyłącznie posłom na Sejm oraz senatorom.
Incydent z udziałem Obajtka
Do incydentu doszło za progiem budynku spółki w sąsiedztwie recepcji. Z nagrań telewizyjnych wynika, że Obajtek starał się wejść do budynku, pomimo braku zgody prezesa spółki. Prezes IKS „Solino” Wojciech Kotlarek zagradzał drogę starającemu się usilnie wejść do budynku europosłowi, popychał i przepychał go rękoma, a w pewnym momencie obejmował go i starał się wypchnąć na zewnątrz. Wcześniej Obajtek próbował siłowo wtargnąć na teren budynku przechodząc pod bramką kontrolną.
Na miejsce wezwana została policja. Obajtek, po tym jak nie został wpuszczony do budynku IKS „Solino” udał się do komendy policji w Inowrocławiu, gdzie złożył zawiadomienie o naruszeniu jego nietykalności cielesnej.
Do zdarzenia doszło po konferencji prasowej przed IKS IKS „Solino” z udziałem posła Przemysława Czarnka i europosła Obajtka, którzy zwracali uwagę, że m.in. zagrożone jest istnienie spółki w przypadku sprzedaży niemieckiej firmie producenta sody Qemetica, który jest głównym odbiorcą solanki. Podkreślali, że Orlen powinien podjąć starania o kupienie spółki Qemetica.
W czasie konferencji Obajtek zapowiedział, że zamierza być z protestującymi do piątku.
Rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji mł. insp. Monika Chlebicz poinformowała, że po zawiadomieniu Obajtka o możliwości popełnienia przestępstwa, wstępnie przyjęto kwalifikację prawną czynu z art. 217a kodeksu karnego, dotyczącego naruszenia nietykalności cielesnej podjętej w związku rzekomą interwencją.
Jest stanowisko Orlenu
O zajęcie stanowiska w sprawie incydentu PAP zwróciła się do Orlenu. „Solino jest zakładem o znaczeniu strategicznym i na terenie spółki mogą przebywać wyłącznie uprawnione osoby lub dopuszczone zgodnie z właściwymi procedurami. Tym samym mandat posła do Parlamentu Europejskiego nie oznacza automatycznie nieograniczonego prawa wejścia na teren zakładu. Dostęp do takich obiektów odbywa się zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa, zasadami ochrony obiektu oraz przepisami prawa” - odpowiedział Dział Prasowy Orlenu.
W związku z próbą wejścia Obajtka w budynku „Solino”, europoseł z Inowrocławia Krzysztof Brejza poinformował, że złożył do Prokuratury Okręgowej w Warszawie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Obajtka.
„Z publicznie dostępnych nagań wynika, że europoseł Daniel Obajtek kierował groźby wobec prezesa spółki, a następnie zapowiedział siłowe wejście na teren zakładu i podjął próbę przedostania się na jego teren wbrew sprzeciwowi osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo” - napisał w wydanym stanowisku Brejza.
Orlen opublikował na platformie X stanowisko dotyczące czwartkowych wydarzeń w IKS „Solino”.
„Szkoda, że Daniel Obajtek nie zatroszczył się o Solino w 2022 r. Za jego prezesury doszło do podpisania niekorzystnej dla Solino umowy z QEMETICĄ. Zerwano wówczas z wieloletnią praktyką, w której umowy na dostawy solanki i odbiór soli wiązały firmy na jednolite okresy. W praktyce oznacza to, że zgodził się na to, by Solino przez kilkanaście lat dostarczało solankę po uzgodnionej cenie, a QEMETICA po kilku latach mogła przestać dostarczać sól i żądać kilkudziesęcioprocentowej podwyżki” - podkreśliło Biuro Prasowe Orlenu na platformie X.
Jak podkreślono, na skutek tych błędów Orlen musiał posiłkować się dostawami z innego kierunku. Zwrócono też uwagę, że historia z zakładem QEMETICA w Janikowie w żaden sposób nie zagraża magazynowaniu ropy i paliw.
Protest w IKS trwa „Solino” od 15 marca. Wśród ich postulatów znalazły się: przejęcie przez państwo kontroli nad strategicznymi aktywami związanymi z produkcją sody, soli oraz systemami magazynowania, przygotowanie rządowego programu dla kompleksu energetyczno-solnego na Kujawach obejmującego zagospodarowanie złóż Łanięta, Lubień i Damasławek, budowa warzelni, powołanie spółki celowej do realizacji programu bezpieczeństwa solno-magazynowego państwa.
W proteście głodowym, prowadzonym w biurze zakładowej Solidarności, jednocześnie bierze po kilka osób. Miejsca protestujących, którzy nie są w stanie kontynuować głodówki, zajmują ich koledzy. Jak poinformował w czwartek stojący na czele protestu szef zakładowej organizacji NSZZ „Solidarność” Jerzy Gawęda w proteście obecnie uczestniczą trzy osoby.
IKS „Solino” są spółką akcyjną Grupy Orlen; zatrudnia 250 osób. (PAP)
rau/ mro/ ppa/ grg/