Infantino zabrał głos ws. Baloguna: tak działa system FIFA
Prezydent Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA) Gianni Infantino zapewnił, że decyzja o zawieszeniu dyskwalifikacji reprezentanta USA Folarina Baloguna została podjęta w sposób niezależny. Potwierdził, że odbył w tej sprawie rozmowę z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem.
„Widziałem komentarze opinii publicznej w sprawie decyzji niezależnego Komitetu Dyscyplinarnego FIFA o zawieszeniu Folarina Baloguna i chciałbym przypomnieć fundamentalną zasadę, jaką kieruje się FIFA. Organy sędziowskie FIFA są niezależne. Funkcjonują oddzielnie, kierują się Kodeksem Dyscyplinarnym i orzekają na podstawie obowiązujących przepisów i faktów. Ich niezależność jest kluczowa dla zaufania i uczciwości piłki nożnej, to należy zawsze uszanować” - podkreślił w oświadczeniu opublikowanym na portalu X.
FIFA President Gianni Infantino:
“I have seen the public comments regarding the decision of the independent FIFA Disciplinary Committee related to the suspension of Folarin Balogun, and I would like to reiterate a fundamental principle of FIFA’s governance.
“FIFA’s judicial… pic.twitter.com/FzeWuMQIXf— FIFA Media (@fifamedia) July 6, 2026
Napastnik USA będzie dostępny na 1/8 finału
Balogun, strzelec trzech goli dla USA w trwających mistrzostwach świata w USA, Kanadzie i Meksyku, został usunięty z boiska w meczu 1/16 finału z Bośnią i Hercegowiną (2:0). Napastnik AS Monaco nadepnął na obrońcę Tarika Muharemovicia i otrzymał czerwoną kartkę. Zgodnie z przepisami oznaczało to automatyczną pauzę w kolejnym spotkaniu - z Belgią w nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego. FIFA nie cofnęła kartki, lecz zawiesiła wykonanie kary na roczny okres próby.
Wcześniej w poniedziałek Trump powiedział dziennikarzom w Gabinecie Owalnym, że zagranie Baloguna nie kwalifikowało się jako faul i nie należała mu się czerwona kartka.
- Widziałem tę sytuację. Jestem osobą, która kocha sport - to nie był faul. To nie było nawet wykroczenie. Ten sędzia, który jest trochę podejrzany, jeśli sprawdzi się jego przeszłość, podjął decyzję, w którą nikt nie mógł uwierzyć. To nasz najlepszy piłkarz, albo jeden z najlepszych, a on mu dał czerwoną kartkę. Na początku nie wiedziałem, z czym to się wiąże... Tak, poprosiłem FIFA o ponowne rozpatrzenie tej sprawy - mówił prezydent USA.
Te wypowiedzi dodatkowo zbulwersowały środowisko piłkarskie, w którym i tak wrzało już wcześniej, gdy doniesienia o telefonicznej rozmowie Trump - Infantino pozostawały niepotwierdzone. FIFA jest krytykowana za łączenie polityki ze sportem, a Unia Europejskich Związków Piłkarskich (UEFA) nazwała działania światowej centrali „przekroczeniem czerwonej linii”.
Trump zapewnił, że w żaden sposób nie wpływał na ostateczny osąd organów sędziowskich, ale fakt, że Balogunowi umożliwiono udział w meczu z Belgią, nazwał „genialną decyzją”.
Infantino powtórzył w oświadczeniu, że nie może być mowy o żadnych naciskach ze strony władz USA.
„Owszem, regularnie dyskutuję o kwestiach związanych z mistrzostwami świata z prezydentem Stanów Zjednoczonych - także w tej sprawie prezydent Donald Trump do mnie zadzwonił - jak i o wielu innych aspektach z innymi głowami państw, przedstawicielami rządu, udziałowcami piłkarskimi i biznesmenami z całego świata. Podczas naszej rozmowy wyjaśniłem, że trwa postępowanie w wykonaniu niezależnych organów sędziowskich FIFA, a sprawa zostanie osądzona w odpowiednim czasie przez właściwe organy. Tak działa system FIFA i jest to zasada, której zawsze będę się trzymał” - napisał Infantino.
Burza wokół decyzji FIFA
Szef światowej centrali piłkarskiej dodał, że zawsze czyta wyroki Komitetu Dyscyplinarnego FIFA. Dodał, że nie zawsze się z nimi zgadza, a czasem jest nimi nawet zaskoczony.
„Ale za każdym razem szanuję te decyzje i autonomiczność organów, które je podejmują. To, czy podoba się nam osobiście jakaś decyzja, nie ma znaczenia. Respekt dla niezależnych instytucji i obowiązujące przepisy chronią uczciwość naszych turniejów i wiarygodność FIFA” - zakończył.
Wyjaśnień od FIFA już wcześniej domagał się Królewski Belgijski Związek Piłki Nożnej (FIFA), a krytycznie o sprawie Baloguna wypowiedziały się instytucje i znane osobistości piłkarskie.
- To jest nasz sport, nie ich. Jeśli Donald Trump i Gianni Infantino naprawdę ustalili to między sobą, to jest to szaleństwo, które podaje wszystko w wątpliwość. Te dwie osoby, które nic nie wiedzą o piłce nożnej, nie powinny mieć z tym nic do czynienia - stwierdził znany niemiecki trener Juergen Klopp.
Mecz Amerykanów z Belgami w 1/8 finału mundialu odbędzie się w Seattle o 2. w nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego. (PAP)
mm/ sab/ ppa/