O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Iran po śmierci Chameneia w największym kryzysie od 1979 roku

Śmierć ajatollaha Alego Chameneia postawiła Iran w najbardziej niepewnym położeniu od czasu rewolucji islamskiej w 1979 roku. Analitycy wskazują na kilka scenariuszy – od utrzymania ciągłości ustrojowej, przez militaryzację państwa, po chaos. Najmniej prawdopodobna wydaje się szybka demokratyzacja.

Kwiaty złożone obok portretów zmarłego irańskiego Najwyższego Przywódcy ajatollaha Alego Chameneiego. Fot. PAP/EPA/MAST IRHAM
Kwiaty złożone obok portretów zmarłego irańskiego Najwyższego Przywódcy ajatollaha Alego Chameneiego. Fot. PAP/EPA/MAST IRHAM

System polityczny Iranu, mimo wstrząsu, był przygotowany na eliminację najwyższego przywódcy. Zgodnie z konstytucją jego obowiązki przejęła Tymczasowa Rada Przywódcza, złożona z prezydenta Masuda Pezeszkiana, szefa władzy sądowniczej Golamhosejn Mohseni Eżeia oraz duchownego Alirezy Arafiego. Organ ten ma zarządzać krajem do czasu wyboru następcy.

Scenariusz szybkiego wyboru nowego przywódcy

Optymistyczny dla reżimu scenariusz zakłada szybkie wyłonienie nowego przywódcy przez 88-osobowe gremium duchownych – Zgromadzenie Ekspertów – co mogłoby zapobiec destabilizacji państwa. Najważniejszym wyzwaniem pozostaje bowiem utrzymanie spójności administracyjnej i integralności terytorialnej kraju, co w dużej mierze zależy od trwałości warstwy technokratycznej zarządzającej finansami publicznymi i usługami kluczowymi dla funkcjonowania państwa.

Nie jest jednak jasne, w jaki sposób i kiedy Zgromadzenie Ekspertów miałoby się zebrać w warunkach trwających amerykańsko-izraelskich nalotów. Władzom może zależeć na szybkim ogłoszeniu następcy, by podtrzymać wrażenie ciągłości systemu, lecz jednocześnie muszą brać pod uwagę, że nowo wybrany lider stałby się priorytetowym celem ataków.

Niektórzy eksperci przewidują, że próżnia u szczytu władzy może doprowadzić do przejęcia pełnej kontroli przez struktury wojskowe. W ich ocenie śmierć Chameneia mogłaby oznaczać odejście od legitymacji religijnej systemu na rzecz bardziej agresywnego nacjonalizmu. W takim scenariuszu Iran mógłby przekształcić się w państwo wysoce zmilitaryzowane i brutalniejsze niż dotąd, w którym realna władza spoczywałaby w rękach dowódców Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).

Rola i wpływy IRGC

IRGC to elitarna formacja wojskowa, odpowiedzialna za ochronę systemu politycznego, która za rządów Chameneia stopniowo przejęła wiele aspektów władzy. Kontroluje aparat bezpieczeństwa oraz programy strategiczne – nuklearny i rakietowy – a także posiada rozległe wpływy w gospodarce. Nadzoruje również wsparcie udzielane przez Iran sojusznikom w regionie, w tym Hezbollahowi w Libanie oraz szyickim milicjom w Iraku i Syrii. Nowe kierownictwo, upokorzone skutecznością amerykańsko-izraelskich ataków i pozbawione politycznej ostrożności Chameneia, mogłoby zdecydować się na ostre działania odwetowe, np. uderzając w infrastrukturę energetyczną i cywilną w regionie.

Zarówno prezydent USA Donald Trump, jak i premier Izraela Benjamin Netanjahu otwarcie wzywają społeczeństwo irańskie do przejęcia władzy. Liczą oni na to, że część sił bezpieczeństwa – armii, IRGC czy złożonej z kilkuset tysięcy ochotników paramilitarnej organizacji Basidż – zacznie dezerterować lub odmówi wykonywania rozkazów.

Reakcje społeczne w Iranie

W mediach pojawiły się nagrania z irańskich miast, na których widać wyrażaną w setkach domów radość po śmierci Chameneiego. Nie oznacza to jednak, że wiwatujące osoby stanowią masowy ruch gotowy do rewolucji. Po ogłoszeniu 40-dniowej żałoby wiele ulic w Iranie wypełniło się żałobnikami, co utrudnia organizowanie antyrządowych demonstracji.

Jeśli jednak protesty nabrałyby rozpędu, a część aparatu bezpieczeństwa zaczęłaby się wyłamywać, konstytucyjny proces sukcesji zostałby zatrzymany. W warunkach osłabionej władzy centralnej mogłyby także odżyć ruchy separatystyczne wśród mniejszości etnicznych – m.in. Beludżów, Kurdów i Arabów – co groziłoby rozpadem państwa na rywalizujące ośrodki władzy.

Przykłady Iraku, Afganistanu i Libii wskazują, że gwałtowna zmiana reżimu rzadko prowadzi do stabilizacji. Wieloletnie sankcje zachodnie nie doprowadziły do zmiany politycznej w Iranie, a jednocześnie w znacznym stopniu zubożyły i osłabiły klasę średnią – środowisko, które w wielu państwach jest źródłem stabilności społecznej.

Ograniczenie potencjału klasy średniej przełożyło się na osłabienie zaplecza dla reform oraz wzmocnienie pozycji sił konserwatywnych. Oznacza to, że ewentualna transformacja po śmierci Chameneia nie musi prowadzić do liberalizacji systemu, ale może otworzyć drogę do scenariusza bardziej represyjnego niż dotychczasowy.

Decydenci w Waszyngtonie i Jerozolimie zapewne zdają sobie sprawę, że irańskie społeczeństwo obywatelskie jest osłabione i nawet po wyeliminowaniu najwyższego przywódcy trudno jest mu przeprowadzić oddolną zmianę ustrojową. Można więc przypuszczać, że celem amerykańsko-izraelskich ataków nie jest wyzwolenie Irańczyków spod rządów teokracji, lecz raczej trwałe osłabienie Iranu i ograniczenie jego zdolności do podejmowania działań wymierzonych w Izrael.

Joanna Baczała (PAP)

baj/ mal/ ep/

Zobacz także

  • Manewry na Morzu Kaspijskim - zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/EPA/MAXIM SHIPENKOV
    Manewry na Morzu Kaspijskim - zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/EPA/MAXIM SHIPENKOV

    USA zaatakowały bazę irańskiej marynarki. Teheran odpowiedział

  • Donald Trump Fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO
    Donald Trump Fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO

    USA nie ustają w atakach. Uderzono w dziesiątki obiektów wojskowych w Iranie

  • Donald Trump podczas ceremonii powrotu do kraju ciał czworga amerykańskich żołnierzy. Fot. EPA/JIM LO SCALZO
    Donald Trump podczas ceremonii powrotu do kraju ciał czworga amerykańskich żołnierzy. Fot. EPA/JIM LO SCALZO

    Trump: powrót ciał poległych żołnierzy to dla mnie jeden z najtrudniejszych momentów

  • Iran (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
    Iran (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

    Siły USA ostrzelały wyspę Larak w cieśninie Ormuz

Serwisy ogólnodostępne PAP