O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Irańskie władze żądają od rodzin wysokich opłat za wydanie ciał zabitych w protestach

Za wydanie ciał zabitych uczestników protestów irańskie władze żądają od osieroconych rodzin opłat sięgających nawet średnich rocznych zarobków - poinformowała w czwartek BBC, powołując się na informacje przekazane przez krewnych ofiar.

Ajatollah Ali Chamenei. Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
Ajatollah Ali Chamenei. Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

Zwłoki zabitych są przetrzymywane w kostnicach i szpitalach, a siły bezpieczeństwa nie wydają ich, póki krewni nie zapłacą. Rodzina z miasta Raszt na północy Iranu poinformowała BBC, że za wydanie ciała siły bezpieczeństwa zażądały 5 tys. dolarów (równowartość 10 średnich pensji). Od rodziny zabitego w Teheranie robotnika zażądano z kolei 7 tys. dolarów. Średnia pensja w Iranie w ub.r. wynosiła ok. 500 dolarów miesięcznie; robotnik może zarabiać zaledwie piątą część tej kwoty.

Rodzina, która usiłowała odzyskać zwłoki syna w Teheranie, powiedziała BBC, że nie miała czym zapłacić i musiała zrezygnować z odebrania ciała.

Więcej

Bilboard w Teheranie, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
Bilboard w Teheranie, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

Władze Iranu wstrzymały 800 egzekucji demonstrantów. Biały Dom: wszystkie opcje pozostają na stole

W niektórych przypadkach personel szpitala dzwonił do krewnych zmarłych, aby uprzedzić ich o konieczności zabrania ciał, zanim siły bezpieczeństwa zdążą wyłudzić jakiekolwiek pieniądze.

BBC przytoczyła przykład kobiety, która dzięki takiemu telefonowi dowiedziała się o śmierci męża. Pracownicy szpitala wezwali ją, by odebrała zwłoki, nim do szpitala dotrą siły bezpieczeństwa. Wdowa zabrała ciało i przewiozła je na pace pikapa do miasta na zachodzie kraju. - Przez siedem godzin jechałam na pace przy jego zwłokach i go opłakiwałam. Moje dzieci jechały na przednim siedzeniu – relacjonowała kobieta.

Image
Demografia Iranu, autor: PAP/Michał Czernek
Demografia Iranu, autor: PAP/Michał Czernek

Do brytyjskiego nadawcy dotarła informacja, że pracownicy jednej z kostnic w Teheranie informują rodziny, że jeśli potwierdzą one, że ich dziecko było członkiem paramilitarnych sił Basidż i zostało zabite przez protestujących, ciało zostanie wydane bez postawienia zarzutów. Rodzinę poproszono o udział w prorządowym wiecu i przedstawienie zmarłego jako „męczennika”. - Nie zgodziliśmy się na to - powiedział krewny zabitego mężczyzny.

Niektórzy krewni w desperacji usiłują odzyskać zwłoki najbliższych siłą. BBC dowiedziała się, że kilka rodzin włamało się do kostnicy.- Kilka rodzin, obawiając się, że władze mogą zatrzymać ciała lub pochować je bez ich wiedzy, wyważyło drzwi kostnicy i wyciągnęło ciała – powiedziało źródło BBC. - Następnie przez kilka godzin pilnowały ciał na dziedzińcu szpitala, aby zapobiec ich zabraniu, dopóki nie znajdą prywatnych karetek, którymi mogliby je przetransportować – powiedział rozmówca stacji.

Więcej

Zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/EFE/MIGUEL GUTIERREZ
Zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/EFE/MIGUEL GUTIERREZ

Polskie MSZ wezwało w czwartek ambasadora Iranu

Zgodnie z nakazami religijnymi muzułmanie powinni pochować zmarłego jak najszybciej, najlepiej jeszcze w dniu śmierci.

Nie wiadomo, ile osób zginęło w fali protestów, która rozpoczęła się w ostatnich dniach grudnia po gwałtownym spadku wartości irańskiej waluty. Demonstracje rozlały się na wszystkie prowincje, nabierając antyrządowego charakteru i wymierzonego w duchownych rządzących Iranem od 45 lat. Władze zareagowały brutalnymi represjami. Zginęły tysiące ludzi: według organizacji HRANA, działającej z USA, ale opierającej się na informacjach od sieci aktywistów w Iranie, było co najmniej 2435 ofiar śmiertelnych; inne ośrodki oceniają, że zginęło od ponad 3 tys. do nawet 20 tys. ludzi. Liczbę aresztowanych ocenia się na ok. 20 tys.

os/ akl/ sma/

Zobacz także

  • Zdjęcie archiwalne z 3 listopada 2016 r. przedstawia Iranki przechodzące obok antyamerykańskiego muralu w drodze do byłej ambasady USA w Teheranie Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
    Zdjęcie archiwalne z 3 listopada 2016 r. przedstawia Iranki przechodzące obok antyamerykańskiego muralu w drodze do byłej ambasady USA w Teheranie Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

    ISW: Iran stłumił protesty, ale obecna mobilizacja sił bezpieczeństwa może być nie do utrzymania

  • Samoloty wojskowe na pokładzie amerykańskiego lotniskowca USS Harry S. Truman - zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/EPA/CESARE ABBATE
    Samoloty wojskowe na pokładzie amerykańskiego lotniskowca USS Harry S. Truman - zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/EPA/CESARE ABBATE

    Lotniskowiec USA zmierza na Bliski Wschód. Trump zabezpiecza możliwość ataku

  • Bilboard w Teheranie, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
    Bilboard w Teheranie, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

    Władze Iranu wstrzymały 800 egzekucji demonstrantów. Biały Dom: wszystkie opcje pozostają na stole

  • Zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/EFE/MIGUEL GUTIERREZ
    Zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/EFE/MIGUEL GUTIERREZ

    Polskie MSZ wezwało w czwartek ambasadora Iranu

Serwisy ogólnodostępne PAP