Izrael wezwał do ewakuacji libańskiego miasta. Chodzi o operację wojskową
Armia izraelska wezwała do ewakuacji mieszkańców libańskiego Tyru (Sur), miasta położonego niespełna 20 km od granicy Izraela. Zgodnie z treścią komunikatu cywile mają przemieścić się na północ od rzeki Zahrani. Siły zbrojne Izraela uprzedziły, że będą atakować cele militarne położone na południe od tej rzeki.
Wcześniej premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył, że zawieszenie broni w wojnie USA i Izraela z Iranem, ogłoszone w nocy z wtorku na środę, nie obejmuje Libanu - przypomniała agencja Reutera.
We wtorek armia wezwała załogi łodzi, znajdujących się u wybrzeży południowego Libanu, do przemieszczenia się na północ od Tyru. Siły zbrojne ostrzegły, że będą prowadzić operacje w tym rejonie.
„Działania Hezbollahu narażają (izraelskie) okręty wojenne na obszarze morskim między Tyrem a An-Nakura (osadzie przy granicy libańsko-izraelskiej - PAP) na niebezpieczeństwo, co zmusza armię do podjęcia działań na morzu przeciwko (temu ugrupowaniu)” – przekazały siły zbrojne Izraela.
Na południu Libanu operują wojska izraelskie, usiłujące rozbroić Hezbollah - wspieraną przez Iran organizację terrorystyczną, która po kilku dniach konfliktu, rozpoczętego 28 lutego, zaatakowała Izrael rakietami i tym samym dołączyła do wojny.
Izraelskie wojsko poinformowało we wtorek o zakończeniu rozmieszczania wojsk lądowych wzdłuż strategicznie ważnego grzbietu w południowym Libanie, z którego Hezbollah może ostrzeliwać izraelskie społeczności przeciwpancernymi pociskami kierowanymi.
Tzw. linia przeciwpancerna znajduje się kilka kilometrów od granicy z Izraelem. Zasięg pocisków przeciwpancernych Hezbollahu szacuje się na około 10 km - przekazał portal Times of Israel.
„Żołnierze Sił Obronnych Izraela zakończyli już rozmieszczenie sił wzdłuż »linii przeciwpancernej« i kontynuują działania w tym rejonie, aby wzmocnić wysuniętą linię obrony i wyeliminować zagrożenie dla mieszkańców północy (naszego państwa)” – podało wojsko w oświadczeniu.
W ostatnich tygodniach Siły Obronne Izraela zajęły strategiczne pozycje w Libanie, z których – jak utrzymywało wojsko – Hezbollah mógłby przeprowadzać ataki na Izrael.
Izraelscy urzędnicy poinformowali, że Siły Obronne Izraela (IDF) tworzą zdemilitaryzowaną „strefę bezpieczeństwa” w południowym Libanie, aż do rzeki Litani, w której pozostaną do czasu usunięcia zagrożenia ze strony Hezbollahu. Strefa buforowa będzie kontrolowana za pomocą m.in. systemów monitoringu, ale także dzięki obecności wojsk lądowych na obszarach uznanych za strategicznie niezbędne – poinformowała armia.
Według przedstawiciela wojska, przekazującego informacje reporterom, szef sztabu Sił Obronnych Izraela, generał broni Ejal Zamir, określił trzy kluczowe linie w południowym Libanie, wyznaczające strefę bezpieczeństwa. Z pierwszej, najbliższej Izraelowi, Hezbollah mógłby przeprowadzać ataki w celu zinfiltrowania Izraela, z drugiej - atakować północny Izrael rakietami przeciwpancernymi, natomiast z trzeciej, sięgającej do 20-30 km w głąb terytorium Libanu, Hezbollah dokonywał ostrzałów rakietowych - wyjaśnił portal. (PAP)
os/ rtt/ know/