Izrael zaatakował przedmieścia Bejrutu, Iran grozi „bolesną odpowiedzią”
Izraelskie siły zaatakowały w niedzielę południowe przedmieścia Bejrutu, a celem były „centra dowodzenia” Hezbollahu - poinformował w oświadczeniu premier Benjamin Netanjahu. Zginęły dwie osoby, a 11 zostało rannych. Iran zagroził „zdecydowaną i bolesną odpowiedzią” - podał portal Times of Israel.
Bilans ofiar lub poszkodowanych w ataku na gęsto zaludnione przedmieście może się zmienić - zastrzega AP, ponieważ podane liczby to efekt wstępnych ustaleń libańskiej agencji prasowej.
Według służb prasowych Netanjahu atak był odpowiedzią na ostrzelanie przez libański Hezbollah północnego Izraela.
Jak relacjonuje Times of Israel, irański deputowany Ebrahim Rezaei napisał na platformie X, że Teheran „da syjonistycznemu reżimowi zdecydowaną i bolesną odpowiedź na atak na przedmieścia”.
به حمله رژیم صهیونسیتی به ضاحیه پاسخ قاطع و دردآور خواهیم داد. این سگ هار را باید تأدیب کرد و سر جایش نشاند.
امشب آسمان سرزمینهای اشغالی را ببینید.— ابراهیم رضایی (@EbrahimRezaei14) June 7, 2026
„Obserwujcie dziś wieczorem niebo nad terytoriami okupowanymi” - dodał Rezaei. Portal wyjaśnił, że Teheran za terytoria okupowane uznaje cały Izrael.
W minionym tygodniu irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi ostrzegł, że wszelki atak Izraela na Bejrut zostanie uznany przez Teheran za pogwałcenie rozejmu i spowoduje retorsje.
AP zwraca uwagę, że zaledwie trzy dni wcześniej po rozmowach w Waszyngtonie przedstawiciele Izraela i Libanu uzgodnili wznowienie zawieszenia broni, co miało być jednak uzależnione od całkowitego zaprzestania walk przez Hezbollah i wycofania wszystkich jego bojowników z południa Libanu.
Hezbollah nie zgodził się na rozejm, a Netanjahu zdecydował w związku z tym, że nie podda go pod głosowanie w Knesecie.
W poniedziałek Netanjahu nakazał uderzenia na Dahijję — gęsto zaludnione południowe przedmieścia Bejrutu, uważane za bastion Hezbollahu. Armia izraelska wydała nakazy ewakuacji dla mieszkańców dzielnicy, co wywołało masową ucieczkę cywilów.
Iran zareagował zawieszeniem negocjacji z USA w sprawie wstępnego porozumienia pokojowego, żądając wstrzymania izraelskiej ofensywy w Libanie. Kryzys zażegnała interwencja prezydenta Donalda Trumpa, który po rozmowie telefonicznej z Netanjahu - oraz bezprecedensowych rozmowach z przedstawicielami Hezbollahu - ogłosił na platformie Truth Social, że „żołnierze nie wejdą do Bejrutu, a ci, którzy byli w drodze, zostali już zawróceni”.
Na początku marca Hezbollah, który od powstania na początku lat 80. jest zależny od Iranu, włączył się do wojny, atakując Izrael, który w odpowiedzi rozpoczął operację zbrojną, zajmując południe Libanu i tworząc tam strefę buforową. (PAP)
fit/ kar/ ep/