O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Izraelski minister obrony: ci, którzy igrają z ogniem, muszą oczekiwać zniszczenia

Minister obrony Izraela Joaw Galant ostrzegł Libańczyków, że wojsko izraelskie będzie z pełną siłą walczyć z Hezbollahem, jeśli ten będzie "kontynuował swoją agresję". Izrael chce pokoju, ale nie pozwoli na zagrożenie swojej granicy; ci, którzy igrają z ogniem, muszą oczekiwać zniszczenia - podkreślił.

Minister Yoav Galant. Fot. EPA/ABIR SULTAN
Minister Yoav Galant. Fot. EPA/ABIR SULTAN

"Izrael chce pokoju, dobrobytu i stabilności po obu stronach północnej granicy i dlatego nie pozwoli na to, by bojownicy Hezbollahu destabilizowali tereny przygraniczne i region. Jeżeli Hezbollah będzie kontynuował swoją agresję, Izrael będzie z nim walczył z pełną siłą" - napisał Galant w czwartek w serwisie X. Napisana w języku arabskim wiadomość izraelskiego ministra była skierowana bezpośrednio do Libańczyków.

Galant przypomniał też wojnę, którą Izrael stoczył z Hezbollahem w sierpniu 2006 r., w czasie której bombardowane było niemal całe terytorium Libanu. "Wyciągnijcie z tego wnioski, by uniknąć niebezpiecznych wydarzeń w sierpniu 2024 r." - ostrzegł minister.

"Przez przywódcę Hezbollahu Hasana Nasrallaha Liban może zapłacić bardzo wysoką cenę, nawet nie spodziewają się, jak bardzo wysoką" - powiedział Gallant w środę podczas spotkania z żołnierzami, odnosząc się do ewentualnej izraelskiej reakcji na zapowiadane przez Liban uderzenie odwetowe. Ta sytuacja może się przerodzić w wojnę, to nie teoretyczna możliwość, tak wygląda rzeczywistość - dodał Galant.

W zeszłym tygodniu w izraelskim nalocie na Bejrut zginął wojskowy przywódca Hezbollahu Fuad Szukr. Według władz w Jerozolimie był odpowiedzialny za liczne ataki na Izrael, w tym za ostrzał anektowanych Wzgórz Golan, w którym zginęło 12 druzyjskich dzieci i nastolatków.

Kontrolujący południowy Liban Hezbollah zapowiedział już odwet na Izraelu. Być może zostanie on przeprowadzony w koordynacji z wspierającym ruch Iranem, który z kolei chce się zemścić na Izraelu za zabicie w Teheranie przywódcy Hamasu Ismaila Hanijego. Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest najbardziej napięta od miesięcy. USA i inne państwa starają się obniżać napięcie sporu, bojąc się niekontrolowanej eskalacji w regionie, grożącej wybuchem pełnowymiarowej wojny.

Stanowiący większą siłę militarną niż libańska armia Hezbollah od wybuchu wojny w Strefie Gazy regularnie ostrzeliwuje północ Izraela, by pomóc Hamasowi. Naloty spotykają się z izraelskimi kontratakami. Z powodu starć z obu stron granicy ewakuowano kilkadziesiąt tysięcy cywilów. Od jesieni w ostrzałach Libanu zginęło ponad 500 osób, w większości bojowników Hezbollahu, a w atakach tej grupy na Izrael życie straciło kilkadziesiąt osób.

Jerzy Adamiak 

grg/

Zobacz także

  • Izraelski ostrzał Libanu, w pobliżu miasta Tyr na południu kraju, fot. PAP/EPA/STRINGER
    Izraelski ostrzał Libanu, w pobliżu miasta Tyr na południu kraju, fot. PAP/EPA/STRINGER

    Pierwszy izraelski cywil zabity w konflikcie z Libanem. Zginął w wyniku bratobójczego ognia

  • Pomoc medyczna w miejscu uderzenia w Libanie, fot. PAP/EPA/WAEL HAMZEH
    Pomoc medyczna w miejscu uderzenia w Libanie, fot. PAP/EPA/WAEL HAMZEH

    Izraelskie ataki na Liban. Setki ofiar śmiertelnych, w tym dzieci

  • Izraelskie czołgi, fot. PAP/EPA/ATEF SAFADI
    Izraelskie czołgi, fot. PAP/EPA/ATEF SAFADI

    Izrael zaatakował obiekt nuklearny w pobliżu Teheranu

  • Tunel w pobliżu Rafah, fot. PAP/EPA/ATEF SAFADI
    Tunel w pobliżu Rafah, fot. PAP/EPA/ATEF SAFADI

    Izraelczycy zaatakowali członków Hamasu, którzy wyszli z podziemnego tunelu w rejonie Rafah

Serwisy ogólnodostępne PAP