O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Kardynał Ryś: także w nienormalnych czasach można rozmawiać o pojednaniu

Także w nienormalnych czasach można prowadzić rozmowy o pojednaniu, spotkaniu, wspólnocie – powiedział PAP metropolita krakowski kardynał Grzegorz Ryś, który uczestniczył w Toruniu w Colloquium Charitativum Novum. Dodał, że miarą dobra wspólnego jest jego dostępność dla najmniejszych.

Kardynał Ryś wziął w poniedziałek udział w toruńskim międzynarodowym spotkaniu intelektualistów nawiązującym do idei historycznego Colloquium Charitativum, które odbyło się w Toruniu w 1645 r. Gospodarzami wydarzenia byli marszałek woj. kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki i prymas Polski abp Wojciech Polak. Wykład inauguracyjny wygłosiła przewodnicząca Komisji Weneckiej, włoska prawniczka Marta Cartabia.

– Jakby te obecne czasy nas wszystkich smuciły i napawały lękiem, to może byśmy coś z tym zrobili. Rozmowa jest bardzo ważna, ale zacznijmy od tej rocznicy. Papież Jan Paweł II zawsze mówił, że można mieć bardzo piękną historię, ale niczego z niej nie pamiętać. My mamy bardzo piękną historię spotkania, dialogu, tolerancji, ale możemy jej nie pamiętać. Ciekawe, gdyby spytać przeciętnego człowieka na ulicy, co wie o Colloquium Charitativum, to jakie otrzymalibyśmy odpowiedzi – powiedział kardynał Ryś.

Przyznał, że tak jak dzisiaj ta rozmowa o pokoju wydaje się nie w porę, tak wtedy też wydawała się nie w porę. Przypomniał, że znaczna część XVII w. w Polsce upłynęła pod znakiem wojen.

To nie był łatwy czas rozmowy o pokoju, pojednaniu. Proszę pamiętać, że te wszystkie wojny, które Polska toczyła w XVII w., miały wymiar religijny. Nie religia była tym, co je uruchomiało, ale ludzie chętnie sięgali po religijny sztandar. Tak jak biliśmy się ze Szwedami – to znaczy, że z luteranami, z Rosją czy Kozakami – to znaczy, że z prawosławnymi. Ten wątek wyznaniowy w tych wojnach wracał.

Kardynał Grzegorz Ryś

Przyznał, że dobrze byłoby pamiętać o fakcie zorganizowania w Toruniu w XVII w. rozmów przedstawicieli różnych wyznań.

– Dobrze byłoby o tym pamiętać. Zwłaszcza w czasach mało normalnych, tak jak wtedy. Także w nienormalnych czasach można toczyć rozmowy o pojednaniu, spotkaniu, o wspólnocie, o jakimś byciu razem – wskazał hierarcha.

W jego ocenie czas na rozmowę jest konieczny, bo człowiek, który nie spotyka się z drugim, nie jest w stanie się rozwijać.

– Człowiek rozwija się w relacji, w spotkaniu, nie w jakimś abstrakcyjnym ideale, który najpierw sam sobie opisuje, a potem wypełnia w samotności. To jest warte funta kłaków, takie dążenie. Do czego? Do jakiej doskonałości? To się nie sprawdza przy pierwszym spotkaniu z człowiekiem, który będzie odrobinę inny niż ja. Dla człowieka zawsze jest czas na spotkanie, inaczej jest biedny – ocenił metropolita krakowski.

 

 

Przywołał często pojawiające się podczas Colloquium Charitativum Novum w Ratuszu Staromiejskim w Toruniu stwierdzenie, że źródłem rozpętywania wojen i kryzysu demokracji jest poczucie mocy.

– Kult siły. To jest proste. Człowiek dzisiejszy to kocha. Wiele osób przytaczało ważny fragment refleksji papieża Leona XIV z jego pierwszej i jak dotychczas ostatniej encykliki, że doświadczenie swojej kruchości, słabości nie pozbawia człowieczeństwa, ale otwiera na doświadczenie tego, co prawdziwie ludzkie, co głęboko ludzkie. Wykład prof. Cartabii na temat granic demokracji uważam za fundamentalny. Powiedzenie, że nawet lud nie jest suwerenem w takim sensie, żeby absolutnie decydował o tym, co dobre i złe. Nie ma takiego suwerena – przywoływał wykład przewodniczącej Komisji Weneckiej kard. Ryś.

Dodał, że zapamięta słowa dotyczące tego, iż najczęściej nie mamy do czynienia z większością, ale z największą mniejszością.

– To jest bardzo częste przy rozmaitych wyborach i nie oznacza, że ktoś ma większość, ale jest największą z mniejszości. Takie powoływanie się wtedy na suwerenną wolę ludu jest już samo w sobie grubym nadużyciem – dodał.

Mówiąc o prawach mniejszości, przywołał kategorię używaną przez papieży, czyli dobro wspólne.

Jeżeli dobro ma być wspólne, to musi być dostępne także dla tych, którzy są najmniejsi, najsłabsi. Jeżeli są ludzie wyłączeni z konkretnych dóbr, to tak długo nie jest to dobro wspólne.

Kardynał Grzegorz Ryś

Tomasz Więcławski (PAP)

twi/ joz/ grg/

Zobacz także

  • Metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś. Fot. PAP/Art Service
    Metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś. Fot. PAP/Art Service

    Kard. Ryś: nie potrafimy ze sobą rozmawiać, tworzyć głębokich relacji

  • Kardynał Grzegorz Ryś. Fot. PAP/	Łukasz Gągulski
    Kardynał Grzegorz Ryś. Fot. PAP/ Łukasz Gągulski

    Kard. Ryś uhonorowany Nagrodą Specjalną Orła Jana Karskiego

  • Kardynał Grzegorz Ryś, fot. PAP/Łukasz Gągulski
    Kardynał Grzegorz Ryś, fot. PAP/Łukasz Gągulski

    Kard. Ryś sprawował mszę w katedrze na Wawelu w rocznicę katastrofy smoleńskiej

  • Metropolita krakowski, kard. Grzegorz Ryś. Fot. PAP/Roman Zawistowski
    Metropolita krakowski, kard. Grzegorz Ryś. Fot. PAP/Roman Zawistowski
    Specjalnie dla PAP

    Kard. Ryś: to, czego Kościół uczy od 60 lat ws. dialogu z judaizmem, wciąż nie dotarło do wiernych [WYWIAD]

Serwisy ogólnodostępne PAP