Wizjoner mody, który połączył styl uliczny z luksusem. Wystawa twórcy marki Off-White od jutra w Paryżu
„Po prostu to zrób” – ta prosta filozofia napędzała karierę Virgila Abloha, wizjonera, który w niezwykle krótkim czasie zrewolucjonizował świat mody, zacierając granice między streetwearem a wysokim krawiectwem. Od 30 września w paryskim Grand Palais będzie można podziwiać wystawę „Virgil Abloh: The Codes”. Wernisaż zbiega się z 45. urodzinami projektanta, którego odejście branża opłakiwała w 2021 roku. Prezentacja potrwa do 10 października.
Jak podkreśla magazyn „Vogue”, prezentowana w Paryżu ekspozycja będzie „pierwszą dużą europejską wystawą poświęconą projektantowi” i rzuci nowe światło na jego proces twórczy, który wykraczał daleko poza modę. Na wystawie, która jest przygotowywana i produkowana przez Virgil Abloh Archive we współpracy z Nike, zostaną zaprezentowane prototypy, szkice i dzieła, które przez dwie dekady swojej pracy stworzył Abloh. Mowa nie tylko o jego bogatych archiwach modowych, ale także meblach czy sztuce. Wystawa zbiega się z rocznicą 45. urodzin kreatora, który uznawany jest za jedną z najbardziej wpływowych postaci mody XXI wieku.
Urodzony w Chicago, Abloh ukończył University of Wisconsin-Madison na kierunku inżynierii lądowej. Później uzyskał tytuł magistra architektury w Illinois Institute of Technology. Architektura, jak podkreślał wielokrotnie, pozwoliła mu patrzeć na ubrania z nieco szerszej perspektywy – nie tylko technicznej, ale także badawczej, społecznej. Ostatecznie swoją kreatywność zdecydował się poświęcić właśnie ubraniom.
Przygodę z branżą odzieżową zaczął od stażu w domu mody Fendi, gdzie poznał Kanyego Westa. W 2012 Abloh założył swoją pierwszą firmę, Pyrex Vision. Po jej zamknięciu, w 2013 roku powołał swój pierwszy dom mody Off-White, który zapewnił mu rozgłos. W kolejnych latach swojej działalności współpracował z Ikeą czy Nike. A dla tej drugiej firmy stworzył jedne z najlepiej sprzedających się butów.
Pierwszy czarnoskóry dyrektor artystyczny Louis Vuitton
25 marca 2018 Abloh objął funkcję dyrektora artystycznego Louis Vuitton. Tym samym stał się pierwszym czarnoskórym dyrektorem artystycznym linii męskiej tego francuskiego domu mody. „Dla mnie to symbol nadziei, że świat staje się coraz bardziej zróżnicowany. Jestem dumny z tego, że być może jakiś dzieciak w Alabamie, który myślał, że moda nie będzie dla niego możliwa, widząc mnie tu, gdzie jestem, pomyśli, że on też może to zrobić” – komentował w jednym z wywiadów swoją nominację na stanowisko.
Bowiem niezależnie od funkcji, które piastował, to właśnie zmiana myślenia młodych ludzi, inspirowanie ich, pokazywanie perspektyw i możliwości, były dla niego największą motywacją. „Moją muzą są kolejne pokolenia, chcę by moja praca inspirowała młodych”.
Jego pierwszy pokaz pod szyldem LV był chyba najbardziej wyczekiwanym. Wysokiemu krawiectwu nadał uliczny luz, a do mody ulicznej dodał konstrukcję charakterystyczną dla wysokiego krawiectwa, bawiąc się detalami. Sportowa elegancja nosiła już jego imię.
Jeden ze 100 najbardziej wpływowych ludzi
W tym samym roku, gdy objął stanowisko w Louis Vuitton, tygodnik „Time” uznał go za jednego ze 100 najbardziej wpływowych ludzi na świecie. I nie chodzi tu wyłącznie o to, jak zręcznie potrafił żonglować różnymi stylami, pomiędzy które wplatał swoją własną tożsamość. Wydaje się, że jego największą siłą był on sam, jego własna historia i droga. To niezłomne przekonanie, że nie ma rzeczy niemożliwych, że w drodze na szczyt nie ma miejsca na autosabotaż. Co wyraźnie podkreślił w wywiadzie dla magazynu „Forbes”, gdy został zapytany o swoją receptę na sukces.
„Zawsze to powtarzam – i czuję się z tym źle, bo to nie jest nic nowego, ani nie wydaje się przełomowe. Po prostu to zrób, oto jest moja rada, która wyniosła moją karierę z poziomu aspiracji, do projektów, które tworzę dziś” – podkreślił. „Zwykle mówię, że jeśli nie zrealizujesz swojego pomysłu w ciągu najbliższych 30 minut, to nigdy go nie zrealizujesz. Kiedyś mówiłem o tym, co chcę zrobić, a potem zacząłem wkładać w to najmniejszą cząstkę energii i wprowadzać to w życie” - dodał.
Umysł, który nigdy nie odpoczywa; człowiek, który nie zna słowa relaks – tak postać Abloh opisywali dziennikarze, którzy mieli okazję z nim rozmawiać. Napędzała go chęć inspirowania i osiągania nowych rzeczy, wyłamywania się kolejnym stereotypom. Pytany o swoje najważniejsze osiągnięcia odpowiadał: „Te mnie męczą. Po prostu pracuję dalej”. Tak też uczynił, do końca. Zmarł 28 listopada 2021 r. po trwającej dwa lata walce z rakiem. Abloh walczył z niezwykle rzadkim nowotworem, naczyniakomięsakiem serca. (PAP Life)
Autorka: Monika Dzwonnik
mdn/ ag/ sma/