Karol Nawrocki: prezydent Donald Trump po raz kolejny pokazał, że relacja USA i Polski jest bardzo poważna
Amerykańscy żołnierze razem z polskimi są gwarancją bezpieczeństwa - podkreślił w piątek prezydent Karol Nawrocki odnosząc się do decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa o wysłaniu do Polski „dodatkowych” 5 tys. żołnierzy. Donald Trump po raz kolejny pokazał, że relacja USA i Polski jest bardzo poważna - dodał.
Prezydent Donald Trump ogłosił w czwartek na platformie społecznościowej Truth Social, że zdecydował o wysłaniu do Polski „dodatkowych” 5 tys. żołnierzy. Stwierdził, że to decyzja podjęta „w oparciu” o relacje z prezydentem Nawrockim, którego – jak przypomniał - wsparł przed wyborami w 2025 roku.
W piątek Karol Nawrocki spotkał się z mieszkańcami powiatu sokołowskiego. Prezydent podziękował za głosy oddane na niego w wyborach prezydenckich i podkreślił, że nie traktuje prezydentury jak jako trofeum. - Nie po to wy mnie wybieraliście, abym celebrował swoją prezydenturę. Zostałem prezydentem po to, aby Polska była Polską, aby Polska była normalna, aby Polska się rozwijała i aby Polska była bezpieczna - podkreślił.
Prezydent odnosząc się do decyzji Donalda Trumpa zaznaczył, że nie będzie żadnego obniżenia liczby amerykańskich żołnierzy. - Jeszcze raz dziękuję. Dziękowałem za to prezydentowi Trumpowi, bo amerykańscy żołnierze razem z polskimi żołnierzami, z polskimi generałami, z naszymi siłami zbrojnymi, są gwarancją bezpieczeństwa nas wszystkich. To jest rzecz oczywista - powiedział Nawrocki.
Prezydent Polski: sojusz ze Stanami Zjednoczonymi ma strategiczne znaczenie
Jak dodał, sojusz ze Stanami Zjednoczonymi ma strategiczne znaczenie i jest ważne dla polskiej ekonomii, rozwoju technologicznego i bezpieczeństwa. Zauważył, że taka sytuacja trwa od dekad.
- Prezydent Donald Trump po raz kolejny pokazał, że słowo złożone polskiemu prezydentowi, czy nasza bezpośrednia relacja budowana z odpowiedzialnością za Polskę, za Stany Zjednoczone, za naszą przyjaźń, jest relacją bardzo poważną. Mówił to już 3 września, gdy trafiłem do Stanów Zjednoczonych ze swoją pierwszą wizytą. Wówczas pan prezydent powiedział: nie będzie mniej amerykańskich żołnierzy w Polsce; obiecuję ci Karol, obiecuję ci prezydencie, będzie być może więcej, nie będzie mniej” - relacjonował Nawrocki.
Przypomniał też, że Donald Trump zaprosił Polskę na szczyt G20, który odbędzie się w grudniu. Zwrócił uwagę na wpływ amerykańskiej administracji na uwolnienie Andrzeja Poczobuta - dziennikarza, działacza mniejszości polskiej na Białorusi, który 5 lat spędził za swą działalność w białoruskim więzieniu.
- Mamy poważnego partnera, mamy najważniejsze mocarstwo na świecie. Mamy prezydenta Stanów Zjednoczonych, który Polskę kocha, który szanuje polskiego prezydenta, który buduje z nim odpowiedzialność za całą wschodnią flankę NATO. Teraz już wszyscy wiemy, że to nie są tylko słowa, tylko to jest konkretna współpraca, która przynosi realne efekty - podkreślił Nawrocki.
Podczas spotkania prezydent wrócił też do kwestii programu SAFE. Rządowa ustawa w tej sprawie została przez niego zawetowana.
- Nie podpisałem tej ustawy z wielu względów. Toczyła się oczywiście długa, merytoryczna debata. Wiele tygodni dyskutowaliśmy z ekspertami, jak to wygląda, jakie są zagrożenia. Ale pomyślałem sobie (...) czy ktokolwiek z państwa, proszę się zgłosić, czy ktokolwiek z państwa podpisałby zobowiązanie kredytowe na 35 lat w imieniu swoim, swoich dzieci i swoich wnuków, nie znając oprocentowania? - pytał zgromadzonych mieszkańców. - Nie daliście mi takiego pozwolenia jako naród, żebym was zadłużał w obcych środkach finansowych na kolejne dekady i w imieniu waszych dzieci - dodał.
Nawrocki przypomniał też o swojej inicjatywie „SAFE 0 proc.” Jak ocenił, „ta ustawa jest teraz przedstawiona przez Polskie Stronnictwo Ludowe”. - Mimo, że to była moja ustawa, wzięło tę ustawę Polskie Stronnictwo Ludowe, czyli tam i przecinki i kropki zgadzają się z moją ustawą i ta ustawa jest w Sejmie - powiedział.
Dodał, że ustawa jest - podobnie jak kilkanaście prezydenckich inicjatyw ustawodawczych - mrożona przez marszałka Sejmu.(PAP)
mt/ par/gn/